La Liga

La Furia Roja pieczętuje awans na mundial

Dawid Komorowski @PilkaJana

Fot: TVP Sport, Getty

Tagi

W przedostatniej serii gier, Hiszpanie pod wodzą Isco wygrali z Włochami 3:0 i wydaje się, że to był ostatni trudny krok na drodze prowadzącej do przyszłorocznych mistrzostw świata. Piłkarze z półwyspu iberyjskiego są liderami w grupie G z 22 punktami, natomiast jedynie zagrażająca im Italia -19.

Musiałby zdarzyć się cud, aby podopieczni Julena Lopetegui’ego stracili bezpośredni awans z pierwszego miejsca. Szczególnie, że ostatnio Hiszpanie imponują formą. W ósmej kolejce eliminacji rozbili na wyjeździe Liechtenstein 8:0. Ok, Liechtenstein, ale ja znam silne zespoły, co wygrałyby mniejszą różnicą bramkową. No i oczywiście Albania oraz Izrael do potęg piłkarskich nie należą, choć przysłowiowe „kuku” zrobić mogą. Do tego oglądając ostatnie mecze Realu Madryt, można zauważyć wyróżniającego się piłkarza, który wreszcie do wielkich umiejętności dołożył odpowiedzialną grę, no i jak zwykle trochę szczęścia. Isco, bo o nim mowa, po przejściu z Malagi do zespołu Królewskich zaliczył jedynie jeden dobry sezon, na samym początku. Potem zmagał się z różnymi kłopotami. Swego czasu był już przymierzany do opuszczenia Santiago Bernabeu. Aż wreszcie nadszedł moment kulminacyjny (tak się wydaje) jego kariery. W poprzednim meczu z Espanyolem to właśnie po jego dwóch golach Real mógł cieszyć się z trzech punktów.

La Furia Roja to nie tylko Isco. Oto pełna lista piłkarzy powołanych na eliminacyjne spotkania(podkreśleni – opisani w dalszej części tekstu):

Bramkarze: David de Gea- Pepe Reina- Kepa Arrizabalaga

Obrońcy: Jordi Alba - Cesar Azpilicueta - Marc Bartra - Daniel Carvajal - Nacho Fernandez- Nacho Monreal - Gerard Pique- Sergio Ramos

Pomocnicy: Isco- Thiago Alcantara- Sergio Busquets- Asier Illarramendi- David Silva- Andres Iniesta- Saul Niguez- Koke- Marco Asensio- Iago Aspas

Napastnicy: Jose Callejon- Rodrigo Moreno- Pedro Rodriguez- Alvaro Morata

Nie ma sensu roztkliwiać się nad sensem powołania Ramosa, czy Iniesty, bo to po prostu nie ma sensu. Należy natomiast wspomnieć po pierwsze o Danim Carvajalu. Jak dwie godziny temu doniosła „Piłka Nożna” prawy obrońca Realu nabawił się wirusowego zapalenia osierdzia i nie można wykluczyć nawet przerwania kariery. Najbardziej optymistycznym scenariuszem jest dwumiesięczna pauza. Carvajala zastąpi zawodnik Realu Sociedad San Sebastian – Alvaro Odriozola. Młody 21-letni gracz był już powoływany do dorosłej kadry, ale na razie jego licznik występów wynosi równe 0.

No to teraz możemy przejść do rzeczy przyjemniejszej. Zaufanie selekcjonera otrzymał Nacho Fernandez. Dziwi to kogoś? Mnie nie. Znów Real, ale co pan zrobisz, jak nic pan nie zrobisz. Właśnie w zespole Zidana, pod nieobecność Marcelo na lewej obronie, solidnie spisuje się właśnie Fernandez. Od razu mówię, szkoda chłopa, bo obojętnie jak by nie zagrał, to jak wróci Brazylijczyk, Nacho cofa się do roli „zapchajdziury” i o występ na mundialu może być mu ciężko, ale tylko wtedy, gdy inni reprezentanci La Liga wejdą na najwyższe obroty.

To, co było w Katalonii, zostaje w Katalonii i u Gerarda Pique w domu. Sam zawodnik zapowiedział na jednej z konferencji prasowych, że zostaje w kadrze. Sprawy nie ma? No tak średnio bym powiedział, bo niesmak pozostał. Nic nowego. Stoper Barcelony jest z natury kontrowersyjny i co każde referendum tylko on obrywa. Ciekawe, skoro przed meczem z Las Palmas przy pustych trybunach i przy całym niepodległościowym zgiełku, wyjściowa jedenastka Blaugrany zrobiła sobie zdjęcie. Nie, nie takie na Instagrama, tylko w koszulkach w barwach Katalonii. Pomyślmy więc, dla Hiszpanii gra jeszcze Iniesta, Busquets, czy Alba. Co prawda pierwszy z nich nie jest Katalończykiem, co nie zmienia faktu, że oficjalnie poparcie dla walczących o odłączenie się od Hiszpanii, da się udowodnić. Co więc powoduje, że na ogół tylko jednemu człowiekowi obrywa się najbardziej. No cóż, niektórzy powiedzą, że są ludzie, ludziska i nagonka medialna, ale skoro atakuje się słownie premiera Hiszpanii, raczej na fajerwerki ze strony centrum kraju liczyć nie można.

No więc, wracając do całej kadry, wątpię, iż kopacze z półwyspu iberyjskiego położą się przed majestatem Albanii i Izraela (powinno być na odwrót). Prawie na pewno będzie sześć punktów i awans na mundial, a co z samego turnieju wyniknie, to już temat na zupełnie inne dywagacje…


Dawid Komorowski

@PilkaJana

Kibic najlepszych lig świata: hiszpańskiej i Ekstraklasy. Uczę się pisać o piłce kopanej.

Komentarze