Premier League

Pogadajmy o piłce z... Michałem Gutką

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: twitter.com, Twitter

Tagi

Michał Gutka Wywiad Przegląd Sportowy

O Premier League, swoich wzorcach i pasji do futbolu amerykańskiego opowiedział mi w wywiadzie Michał Gutka, serdecznie zapraszam!

Jak trafiłeś do Przeglądu Sportowego?

Nie kryje się za tym jakaś niesamowita historia. Któregoś razu wysłałem na redakcyjną skrzynkę i do Michała Pola linki do paru moich tekstów, pisałem wtedy dla portalu wiedzasportowa.pl i pisałem o futbolu amerykańskim w NFL24.pl. Na początku nie dostałem żadnej odpowiedzi, ale za kilka tygodni ponownie napisałem, wysłałem inne teksty i pamiętam, że nie miałem jakichś wielkich nadziei z tym związanych. Wysłałem je późnym wieczorem i rano nawet nie sprawdziłem, czy ktoś się tym zainteresowałem, dopiero później w ciągu dnia sprawdziłem i faktycznie odpowiedział mi Michał Pol. Wtedy jeszcze studiowałem w Krakowie, więc nie mogłem przenieść się do Warszawy i zaproponował mi zdalną pracę. Przez prawie rok działałem w ten sposób, zgłaszałem swoje różne propozycje itd., aż w końcu obroniłem się, mogłem się przeprowadzić do Warszawy i dalej pracować, tyle że już w redakcji. We wrześniu minęły trzy lata odkąd dostałem się do "PS", a w sierpniu dwa od momentu przenosin do stolicy.

Kto był dla ciebie wzorem jako dziennikarz?

Szczerze mówiąc nie miałem jakiegoś jednego, wyraźnego autorytetu. Od dziecka marzyłem o tym, by zajmować się dziennikarstwem sportowym. Bardzo lubiłem i nadal lubię słuchać komentarzy Mateusza Borka. Lubię jego sposób wypowiedzi, budowania emocji i podejścia do zawodu. Jeśli chodzi o dziennikarzy piszących, to cenię pióro kilku rożnych autorów i zawsze podobały mi się teksty amerykańskiego dziennikarza Billa Simmonsa. Nie wiem jednak, czy taki styl w Polsce by przeszedł. Facet pisze o futbolu amerykańskim, koszykówce i kilku innych dyscyplinach, ale traktuje to wszystko na luzie i często odwołuje się do popkultury, mimo wplatania w tekst fachowych statystyk i liczb. Z zagranicznych dziennikarzy bardzo cenię jeszcze Jonathana Wilsona. Nikt tak jak on nie łączy świetnego języka z merytoryczną, dogłębną wiedzą o piłce.

Urodziłeś się w Stalowej Woli, czy kibicujesz dziś Stali?

Kibicuję. Wychowałem się bardzo niedaleko stadionu, często chodziłem na mecze, zawsze nasłuchuję albo czytam, co ciekawego dzieje się w klubie, ale dzisiaj nie będę udawał wielkiego fana. Był moment, że chodziłem na mecze bardzo często, jednak teraz coraz rzadziej bywam w rodzinnych stronach. Kiedy mogę i jest możliwość obejrzę transmisję meczu, mam kontakt z ludźmi związanymi ze Stalą i to zawsze będzie mój ulubiony zespół, ale pewnie dla wielu osób nie mógłbym nazywać się prawdziwym kibicem, skoro tak rzadko zaglądam na stadion w Stalowej Woli. Tak czy inaczej ja się czuję kibicem Stali i mam nadzieję, że dożyję czasów, gdy ten klub zagra w Ekstraklasie.

Skąd u Ciebie zamiłowanie do Futbolu Amerykańskiego?

Mam rodzinę w Stanach Zjednoczonych i jako mały chłopiec byłem tam i zetknąłem się z tą dyscypliną po raz pierwszy. Wtedy mnie nie urzekła, ale coś tam zapamiętałem. Kilka lat później mój wujek, który na dobrą sprawę jest niewiele ode mnie starszy i mamy prawie kumpelskie relacje, przyleciał na wakacje do Polski i na drogę do samolotu wziął obszerny skarb kibica NFL wydawany chyba przez Sports Illustrated. To wydawnictwo zrobiło na mnie spore wrażenie, choć miałem chyba ze 12 lat. Każdy klub był opisany tekstem na około cztery strony, wymienione były atuty i słabości, cele na sezon itd., była analiza składu pozycja po pozycji, a wszystko to ładnie zilustrowane. Potem dowiedziałem się, że Canal+ co tydzień transmituje magazyn skrótów tej ligi i strona NFL.com wszystko dobrze opisuje i tak się wciągnąłem. Potem obejrzałem Super Bowl, pamiętam, że Pittsburg Steelers pokonali Seattle Seahawks i kolejny sezon, czyli 2006, był moim pierwszym pełnym śledzonym regularnie, więc obecny to już dla mnie dwunasty. Bariera językowa na początku była problemem, ale angielskiego nauczyłem się dość szybko i po czasie rozumiałem już praktycznie wszystko, pomogła mi też gra Madden NFL. Prawie od samego początku kibicuję drużynie Minnesota Vikings, ale to miłość trudna, bo przez ten cały czas tylko cztery raz weszli do play-offów i raczej nie są popularną ekipą. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu to sport mało zrozumiały, a w najgorszym wypadku wręcz przeraźliwie nudny i głupi. Udało mi się jednak przekonać do niego kilka osób w swoim życiu. W ciągu ostatniego roku mocno w NFL wsiąkło dwóch moich najlepszych kumpli i moja dziewczyna, co pokazuje, że futbol to ciekawy sport. Wspominałem, że zawsze chciałem pisać o sporcie i tak naprawdę moja przygoda zaczęła się właśnie od futbolu amerykańskiego. Wiedziałem, że jako nastolatek nie mam szans w redakcjach piłkarskich, dlatego zgłosiłem się do redakcji NFL24.pl, gdzie pozostałem przez trzy lata i na koniec zarządzałem serwisem. Myślę, że o NFL moglibyśmy pogadać równie długo, co o piłce, ale rzadko udzielam się na te tematy, bo wiem, że dla polskiego fana musi w NFL dziać się coś naprawdę wielkiego, by zwrócił na to uwagę.

Jaki jest Twój ulubiony komentator?

Wspomniałem o tym już wcześniej - Mateusz Borek. Do tego zawsze przyjemnie słuchało mi się duetu Andrzej Twarowski i Rafał Nahorny. Wiedza, poczucie humoru, przekaz... To wszystko ich mocne strony. W ogóle uważam, że w Polsce mamy sporo dobrych głosów. Z zagranicy lubię Jonathana Pearce'a z BBC i zajmującego się NFL Ala Michaelsa. W USA to legenda.

Przejdźmy do pytań na temat Premier League. Kto ma w tym sezonie największe szanse na mistrzostwo Anglii?

Sądzę, że Manchester City. Pep Guardiola lepi ten zespół po swojemu, początek sezonu pokazał, że jest lepsze zrozumienie na linii on i piłkarzy, poza tym zbudował lepszy skład. Na pewno nie zabraknie krytyków, mówiących, że w tym celu wydał mnóstwo pieniędzy i tak naprawdę to żaden trener, ale umówmy się - to znakomity fachowiec i wydaje, bo dobrzy piłkarze chcą z nim pracować, a dobrzy piłkarze nie są tani. Do końca po piętach będzie mu deptał Manchester United i solidność Jose Mourinho może przeważyć, szczególnie jeśli City mocno nastawi się na dobry wynik w Lidze Mistrzów, ale przed sezonem stawiałem na Guardiolę i jeszcze nie dał mi powodu do tego, bym zmienił zdanie.

Czy dominacja klubów z Manchesteru to następstwo kilku sezonów?

Trochę tak. Manchester United to gigant, który swoje miejsce stracił tylko na chwilę. Dziś piłką rządzi pieniądz i nawet mimo gorszych wyników na Old Trafford notowali zyski. To pozwoliło na to, by zatrudnić Jose Mourinho i kupować takich graczy jak Lukaku czy Pogba. W City z kolei szli krok po kroku - na Guardiolę też zasadzali się od lat, zbierając w sztabie ludzie znanych mu z Barcelony i kładąc podstawy w postaci akademii. Już rok temu mieliśmy oglądać Premier League jako wewnętrzną rozgrywkę klubów z Manchesteru i teraz się doczekaliśmy.

Dawno nie było tylu genialnych kandydatów do króla strzelców. Kto zdobędzie złoty but? Aguero, Lukaku, Kane, Morata czy inny?

Harry Kane. Niezależnie jak, ale ten facet zawsze znajduje sposób do zdobywania bramek. W Anglii faktycznie mamy bogactwo jeśli chodzi o napastników, każdy przez Ciebie wymieniony spokojnie powinien przekroczyć granicę 22-25 goli w sezonie, ale postawię na Kane'a.

Czy Arsene Wenger powinien odejść z Arsenalu?

Tę kwestię magluje się od co najmniej kilku sezonów i sam kilka razy uległem pokusie i o tej sprawie pisałem. Odpowiem krótko: moim zdaniem jeśli Arsenal chce zrobić krok do przodu, to powinien przygotować się do tej zmiany i dokonać jej po sezonie. Wiem jednak, jaki jest Stan Kroenke, bo znów wraca temat NFL - to właściciel Los Angeles (a dawniej St. Louis) Rams. Kroenka lubi liczyć zyski i jego zespoły rzadko odnoszą sukcesy. Czytam teraz, że chce zwiększyć udziały w Arsenalu i moim zdaniem to dla kibiców Kanonierów bardzo zła wiadomość. Jeśli tak by się stało, to sądzę, że Wenger odszedłby dopiero w momencie, kiedy sam powiedziałby "dość".

Jak długo status boga w WBA utrzyma Grzegorz Krychowiak?

Tak długo, jak będzie piłkarzem tego klubu, czyli pewnie do końca sezonu.To dla niego bardzo dobre miejsce i o dziwo szansa nie tylko na powrót do formy, ale na rozwój. Sam Grzesiek mówi w wywiadach, że Tony Pulis nie chce wystawiać go tylko jako przecinaka i to można zrozumieć. Nawet jeśli Krychowiak większe atuty ma jego odbierający i rozbijające ataki, to i tak na tle kolegów z WBA jest o wiele lepszy technicznie. Pozachwyca w WBA przez ten sezon, a potem wydaje mi się, że odejdzie do lepszej drużyny.

Jaki był Twoim zdaniem najlepszy piłkarz w historii Premier League?

Trudne pytanie i pewnie kwestia gustu. Postawię jednak na Thierry'ego Henry'ego. Znakomity napastnik, świetna technika, drybling i duża klasa. Wszystko jednak zależy od pozycji i subiektywnych odczuć.

Co sądzisz o grze Crystal Palace, dlaczego idzie im tak słabo?

Nic mądrego w tej sprawie nie dodam. Myślę, że niektórzy tam źle oceniają możliwości tego klubu. Jak pewnie w wielu klubach Premier League, zamarzył im się awans do pucharów, ale zabrakło konkretnych ruchów i to takich, które pasują do kadry. Frank De Boer może nawet odniósłby sukces, gdyby dano mu pracować. Jestem też przekonany, że gdyby Holender wcześniej nie został szybko zwolniony z Interu, to w Palace pracowałby dłużej. A tak działacze mieli wymówkę i zawsze można powiedzieć, że ten facet szybko wpada w konflikt i nie panuje nad szatnią. Od lat Palace odbija się od ściany do ściany i w końcu ponosi tego konsekwencje.

Co się dzieje z klubami z Liverpoolu?

Everton wydał mnóstwo pieniędzy, ale nie zastąpił Lukaku. Niektóre pozycje obsadził dobrze i kupił potrzebnych piłkarzy jak Pickford i Keane, którzy będą się rozwijać, ale z drugiej strony np. na pozycji ofensywnego pomocnika dodał Davy'ego Klaassena i Gylfiego Sigurdssona, mimo że grać tam może Ross Barkley i wracający Wayne Rooney. Ponadto brakuje zgrania, dajmy Ronaldowi Koeamanowi czas, bo większość piłkarzy obecnego składu przyszła tam niedawno i to jeszcze nie gra. Liverpool to inny przypadek, tam Jurgen Klopp tak bardzo skupił się pozyskaniu pierwszych wyborów na rynku, że nie wziął pod uwagę opcji B. Dziwię się np. dlaczego po zapowiadanym fiasku z Virgilem van Dijkiem Liverpool nie zgłosił się po Benedikta Hoewedesa, który za półdarmo przeszedł z Schalke do Juventusu. Liverpool ma słaby obrońców, za słabych do taktyki preferowanej przez Niemca. Wysoka gra i napór co mecz to dobra droga, ale jeśli ubezpieczają cię Lovren i Matip, a nie jak w Borussii Dortmund Hummels i Subotić, to daleko nie zajedziesz.

Który z beniaminków na razie najbardziej Cię zaskakuje?

Chyba żaden. Po Huddersfield oczekiwałem dobrego startu i stopniowego schodzenia z tonu, po Newcastle po prostu solidnej gry, a po Brighton gry w kratkę.

Czy angielskie kluby mają szansę przełamać hegemonię Hiszpanów w LM?

Aż tak dobrze może nie będzie, ale Anglicy mogą wreszcie osiągnąć dobre wyniki. Początki są obiecujące, jednak z drugiej strony, z wyjątkiem Tottenhamu, reszta ma takie grupy, że wyjście z nich to obowiązek.

Czy możemy doszukiwać się podobieństwa miedzy sytuacją Bednarka z sytuacją Kapustki z tamtego sezonu?

Powoli chyba już tak. Obaj trafili do klubów ze środka stawki, które akurat pozycje, na których występują mają nieźle obsadzone. Dodatkowo został Van Dijk i jest jeszcze większa konkurencja. Nie mówię, że wybór Bednarka był zły, ale chyba jednak za wczesny. Mam nadzieję, że coś się zmieni, ale tu dużo zależy od jego własnej determinacji.

Co takiego jest w brytyjskim futbolu, że naszym ofensywnym piłkarzom nie udało się zaistnieć w Premier League?

Tu nie ma wielkiej tajemnicy. W przeszłości zwyczajnie nasi zawodnicy byli na Premier League zwyczajnie za słabi. Teraz ta liga się zmienia, ale dawniej aspekt fizyczny był jeszcze ważniejszy. Myślę jednak, że na naszych przyjdzie pora. Grzegorz Krychowiak swoimi występami robi dobrą reklamę Polakom, jeszcze większą robi reprezentacja. Wierzę, że jeszcze doczekamy się lepszych czasów dla naszych rodaków w Premier League.

Ostatnio słychać głosy o tym, że warto namówić Jamesa Tarkowskiego do gry dla Polski. Jesteś za?

Nie. Mam nadzieję, że czasy przyznawania obywatelstwa ludziom, którzy mają polskie korzenie, a są zwyczajnie za słabi na inne reprezentacje się zwyczajnie skończył.

Rozmawiał Paweł Grzywacz


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze