Polacy za granicą

Uznani Polacy w zagranicznych okręgówkach

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Lasy, GNU

Tagi

Sebastian Olszar Oberliga Kamil Król

Kiedyś byli gwiazdami na polskich boiskach, ich popisy oglądały tysiące fanów, dziś często zapomniani dogrywają swoje kariery na prowincji. Oto najbardziej znani polscy piłkarze grający w niższych oraz tzw. "ogórkowych" ligach Europy.

Zacznijmy od pewnego warunku, pod uwagę nie brałem piłkarzy stosunkowo młodych, przed którymi tak naprawdę kariera dopiero stoi otworem, oraz takich którzy reprezentują nadal dość wysoki poziom (jak Artur Krysiak) i nigdy nie grali w naszych krajowych klubach. 

Przemysławowi Mierzwie nigdy nawet nie dane mu było usiąść na ławce w Ekstraklasie, mimo to w klubach ze wschodu Polski cieszy się sporym poważaniem. Zawodnik ten stał między słupkami pnącej się do Ekstraklasy Korony, z powodzeniem bronił dostępu do bramki Motoru Lublin w I Lidze, a także był podstawowym bramkarzem Wisły Płock gdy klub ten w 2010 spadał z I Ligi. Dziś 39-latek mieszka na Wyspach Brytyjskich gdzie gra w barwach Wembley FC, w zeszłym sezonie zagrał dla tej drużyny 15-krotnie.

Łukasz Pielorz na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce zagrał 21 spotkań w barwach Odry Wodzisław. Ekstraklasy nie podbił, ale to postać poważana na jej zapleczu. Czołowy piłkarz GKS-u Jastrzębie, a w ostatnich latach ważny zawodnik Termaliki, Górnika Łęczna, ROW-u Rybnik i GKS-u Katowice w którym grał jeszcze kilka miesięcy temu. 27 lipca 34-letni pomocnik dołączył do MFK Frydek-Mistek, czeskiego drugoligowca, gdzie jest podstawowym zawodnikiem. Co ciekawe w czeskim klubie Łukasz spotkał byłego piłkarza Polonii Bytom i GKS-u Tych - Adama Varadiego.

Kamila Króla bez dwóch zdań kojarzą fani Górnika Zabrze, jako młody chłopak Kamil zagrał dla klubu 29-krotnie w Ekstraklasie, strzelając nawet w tym czasie 4 gole. Dzięki temu trafił do Brescii Calcio, ale we włoskim klubie kompletnie przepadł. Wrócił do Polski, ale nie dał sobie rady zarówno w Motorze Lublin, jak i MKS-ie Kluczbork i Górniku Polkowice. Wyjechał więc do Grecji, gdzie od kilku lat gra w II i III Lidze, rok temu miał co prawda szansę powrotu do Polski, ale nie dał sobie rady na testach w Zagłębiu Sosnowiec.

O Mateuszu Siebercie nie będę się rozpisywał. Była nadzieja polskiej piłki z 22 występami w Ekstraklasie, w koszulce Arki Gdynia, w tym sezonie gra ze swoim US Rumelange w II Lidze Luksemburskiej i chyba nie wypada się nad tym poziomem bardziej pastwić.

Niemieckie niższe ligi pełne są postaci z nazwiskiem znanym bardzo dobrze w Polsce. Z pewnych względów pominę takie postacie jak Damian Rączka, którego gdy grał w młodym zespole Schalke wpychano do polskiej młodzieżówki, jednak poza nim są tu gracze ze sporą ilością gier w Ekstraklasie na koncie. Niedawno najbardziej znanym zawodnikiem na tym poziomie był Marcin Bojarski, lecz dziś gdy zawodnik ten skończył nazwijmy to karierę, jego funkcję przejęli nowi zawodnicy. Łukasz Derbich ma na koncie 32 spotkania w Ekstraklasie w barwach Cracovii i Ruchu Chorzów, do tego z powodzeniem radził sobie na poziomie I (wcześniej II) Ligi w barwach Tura Turek, Sandecji i Olimpii Elbląg, dziś gra hobbystycznie w Oberlidze. Piotr Hernacki był niegdyś jednym z najzdolniejszych juniorów sypiącej się Pogoni Antoniego Ptaka, trafił nawet do młodej drużyny Legii, był świetny w FM 2007 i 2008, a teraz od sześciu lat kopie w klubie o nazwie 1.FC Romonta Amsdorf 1921. Piotr Kasperkiewicz był uznawany za jednego z najzdolniejszych młodych piłkarzy Lechii Gdańsk, zagrał dla niej 7 razy w Ekstraklasie, potem pograł z różnym skutkiem dla Olimpii Grudziądz, Arki, Miedzi i MKS-u Kluczbork, niedawno za to dołączył do 1.FC Frankfurt. Sebastiana Olszara chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, 128 gier w Ekstraklasie, 28 bramek, w CV Polonia Warszawa, Górnik Zabrze, Ruch Chorzów, Piast, GKS Bełchatów, Flota, Termalica, Vfb Admira, Coventry czy Portsmouth, a dziś niemiecka okręgówka. Sebastian Przybyszewski na pewno nie należy do zawodników którzy zostaną zapamiętani na lata, 44 występy w Ekstraklasie dla ŁKS-u i Pogoni robią jednak swoje, od paru lat piłkarz ten gra na niemieckiej prowincji. Witold Sabela to były etatowy rezerwowy bramkarz ŁKS-u, z jednym meczem w Ekstraklasie na koncie, który karierę robił na zapleczu grą w chociażby Turze i GKS-ie Katowice, a od paru lat gra w Niemczech. Adrian Świątek miał być przyszłością ŁKS-u, wspólnie z Marcinem Klattem miał stworzyć duet idealny (Boże jak to brzmi), ostatecznie w ŁKS-ie mu nie wyszło, odbił się też od Górnika Zabrze, odpalano go też z Piasta i Sandecji, od roku gra na niższych poziomach rozgrywkowych w Niemczech. Sebastian Ziajka 133 razy wybiegał na boisko w Ekstraklasie, strzelił na tym poziomie 5 goli, z Zawiszą zdobył puchar i superpuchar Polski, jeszcze w ubiegłym sezonie grał w Bruk-Becie, 6 października związał się z 1.FC Frankfurt.

Oczywiście to zapewne nie wszyscy, ponieważ z wielu lig wciąż brak danych. Warto jednak wspomnieć, że wiosną w austriackiej okręgówce kopali Marcin Kokoszka – etatowy obrońca ekstraklasowej Odry Wodzisław i niegdyś ważna postać Olimpii Grudziądz i Damian Misan który kiedyś z powodzeniem radził sobie w chociażby Miedzi i Flocie, a nawet zaliczył dwa mecze w Ekstraklasie dla Cracovii.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze