La Liga

Świetlista przyszłość Oyarzabala – realna, czy mocno przesadzona?

Dawid Komorowski @PilkaJana

Fot: Daily Fantasy Insider, SOC Daily Pics

Tagi

Siedem meczów w LaLiga, dwa w Lidze Europy, jeden w Pucharze Króla, łącznie 6 goli i dwie asysty. Mikel Oyarzabal wykręca znakomite statystyki na sam początek sezonu. Czy jest kolejnym wielkim hiszpańskim talentem, czy zostanie z łatką niespełnionego talentu?

Mikel Oyarzabal Ugarte przyszedł na świat 21 kwietnia 1997 roku, w Eibar. Jako że, region ten opływa wręcz w tradycje piłkarskie, to jakim sportem mógł zająć się ten młody skrzydłowy? Wiadomo, że piłką nożną. Wybór klubu nie był tak oczywisty, przecież w rodzinnym mieście bohatera znajduję się klub, który aktualnie występuje w Primera Division. Jednak, w momencie podjęcia decyzji, Eibar balansowało między Tercera, a Segunda Division (trzecim i drugim poziomem rozgrywkowym w Hiszpanii). Wybór padł więc ostatecznie na Real Sociedad San Sebastian.

W lipcu 2015 został przesunięty ze struktur młodzieżowych do drużyny rezerwowej. Dzięki ciężkiej pracy i dobrej grze zadebiutował w październiku tego samego roku w hiszpańskiej Ekstraklasie w wyjazdowym, wygranym 4:0 meczu z Levante. Pierwszego gola strzelił cztery miesiące później z Espanyolem. Styczeń 2016 stał się miesiącem, w którym Sociedad otworzyło oficjalnie drzwi do pierwszej ekipy z San Sebastian.

Z jednej strony klub, z drugiej reprezentacja. Abstrahując już od problemów Kraju Basków z niepodległością, Mikel wystąpił w 12 spotkaniach kadry młodzieżowej. Czy jednak był postacią przewodzącą? No nie wydaje mi się. Najlepiej pokazuje to ostatnie Euro U-21 w Polsce. Hiszpania została wicemistrzem, natomiast Oyarzabal grał, umówmy się, ogony. Nasz bohater wystąpił w jednym pełnym meczu. Była to faza grupowa i ostatnia potyczka z Serbami, gdzie trener wystawił skład rezerwowy, bo Hiszpanie mieli już zapewniony awans i dał odpocząć największym gwiazdom kadry. Poza tym, młody lewoskrzydłowy wszedł dwukrotnie za Marco Asensio i Daniego Ceballosa na ostatnie minuty spotkań z Macedonią i Włochami.

Na pewno można powiedzieć, iż Mikel Oyarzabal, jest kolejnym hiszpańskim talentem. Czy jednak będzie przewodniczącym, grającym pierwsze skrzypce w dorosłej reprezentacji Hiszpanii? Nie wiadomo, choć niektórzy jego koledzy z kadry młodzieżowej już zdążyli się zapisać w annałach. Marco Asensio, Hector Bellerin czy Saul Niguez. Mikel natomiast zadebiutował w seniorskiej ekipie 29 maja 2016 w meczu z Bośnią i Hercegowiną podczas eliminacji do Mistrzostw Świata. Nie był to jakiś proroczy występ, powiem więcej, nijaki. Nie sposób wywnioskować, czy Oyarzabal, stanie się kolejnym wielkim, tworzącym kapitalną nową reprezentację, mogącą powtórzyć sukces z 2010. Mam tylko taką nadzieję, że nie pójdzie on drogą, na przykład Bojana Krkica, który wylądował w Stoke, z którego został wypożyczony do Deportivo Alaves. Wielki talent z Barcelony ma już na koncie 27 wiosen i nie sądzę, że wróci już do wielkiego grania.


Dawid Komorowski

@PilkaJana

Kibic najlepszych lig świata: hiszpańskiej i Ekstraklasy. Uczę się pisać o piłce kopanej.

Komentarze