Bundesliga

Gra na dwa fronty nie służy Koeln

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: BBC, BBC

Tagi

Tylko wielcy wodzowie pokroju Karola Wielkiego, Kazimierza Jagiellończyka, czy Władysława Jagiełły oraz kluby klasy Barcelony, Realu Madryt, czy Juventusu Turyn potrafią prowadzić wojnę na dwa fronty. Drużyny, będące rewelacją sezonu w swojej lidze mają później problem z rywalizacją na krajowym i europejskim podwórku. Przykładem jest 1.FC Koeln. Zawodnicy Petera Stoegera w tym sezonie po prostu zawodzą. Na obydwu frontach.

W momencie pisania niniejszego artykułu, Koziołki są dzień po wygranym 5-2 meczu z BATE Borysów w fazie grupowej Ligi Europy. Dla podopiecznych Stoegera było to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie. Po raz ostatni Paweł Olkowski i spółka wygrali trzy miesiące temu w Pucharze Niemiec. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale 5-0 z amatorskim Leher SC to dla drużyny z Bundesligi żaden wyczyn. Wygrana z Mistrzem Białorusi także nie przyszła łatwo. Do przerwy Kolonia przegrywała 1-2, dając strzelić sobie dwa gole w ciągu dwóch minut. Wszystko uległo zmianie po wejściu Yuyi Osako. Japończyk rozruszał grę trzykrotnych Mistrzów Niemiec, dwukrotnie trafiając do siatki. 23-krotny reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni zaliczył także asystę przy bramce Milosa Jojicia. Osako jest także jednym z czterech piłkarzy 1.FC Koeln, którzy strzelili gola w tegorocznej kampanii. Wstydliwej, bowiem dwa z czterech strzelonych goli przez graczy Koeln strzelili środkowi obrońcy, Frederik Soerensen i Dominique Heintz. Ofensywa jest najgorszym punktem Kolonii w tym sezonie. Koziołki nadal nie mogą się pozbierać po stracie Anthony'ego Modeste. Francuz, który strzelił w zeszłym sezonie prawie połowę łącznej zdobyczy bramkowej dla Koeln (25 z 51 w Bundeslidze) odszedł za niespełna 35 mln euro do Tianjin Quanjian. By go zastąpić władze Koziołków ściągnęły za 10 mln euro Jhona Cordobę z 1.FSV Mainz. Jeżeli jednak liczono, że Kolumbijczyk godnie zastąpi Francuza grubo się przeliczono. Cordoba w swojej karierze nigdy nie strzelił dwucyfrowej liczby goli, więc czemu w Kolonii miałoby być inaczej. W tegorocznej kampanii były młodzieżowy reprezentant Kolumbii dwukrotnie trafił do siatki, ale ani razu w lidze. Jeżeli dodamy do tego kontuzję, która wykluczyła go z gry na prawie dwa miesiące, śmiało można stwierdzić, że 17 mln euro zostały wyrzucone w błoto. Będący w odwodzie Simon Zoller i wracający po kontuzji do pełni formy Sehrou Guirassy nie są w stanie seryjnie zdobywać bramek. I wreszcie. Trzeba być desperatem, żeby ściągać klasowego, lecz 39-letniego Claudio Pizarro. W zeszłym sezonie Peruwiańczyk w 19 meczach dla Werderu Brema strzelił tylko jednego gola. Jeśli dołożymy do tego zakończenie kariery przez Artjomsa Rudnevsa, będącego w zeszłym sezonie solidnym zmiennikiem, cały blok ofensywny runie. Dowodem na to są dwa remisy, osiągnięte przez Koeln w Bundeslidze. Mecze z Hannoverem oraz Werderem zakończyły się bezbramkowym wynikiem. Gdyby nie remis z H96 podopieczni Petera Stoegera mieliby niechlubną serię 9 porażek z rzędu. Aż cud, że austriacki szkoleniowiec jeszcze nie został zwolniony.

Jednak to nie trener jest główny problem Koeln. Zespół jest nękany przez kontuzje. Aż sześciu piłkarzy na czele z lewym obrońcą, etatowym reprezentantem Niemiec Jonasem Hectorem leczy kontuzje. Przez nieobecność Hectora, Marco Hoegera, czy wiecznie leczącego się Marcela Risse drużyna sporo traci. Owszem, Stoeger mógłby stosować rotację. Gra na dwa fronty dla zawodników takiej drużyny, jak Koeln to jedno z największych wyzwań w karierze. Jeżeli Austriak pomyślałby przez chwilę, mógłby w Lidze Europy wystawiać młodych piłkarzy. W składzie są choćby 20-letni Hiszpan Jorge Mere, rok młodszy od niego Portugalczyk Joao Queiros, rówieśnik Hiszpana Jannes Horn, 17-letni Duńczyk Nikolas Martey, czy 19-letni Tim Handwerker, o piłkarzach, grających regularnie w pierwszym zespole, 19-letnim Salihu Ozcanie, czy 21-letnim Lukasie Kluenterze nie wspominając. Gdyby Stoeger był na tyle mądrym trenerem, dawałby młodzieży kolońskiej więcej szans. Ma teraz jedyną niepowtarzalną okazję.

Patrząc na wyniki w obecnym sezonie, gra na dwa fronty nie służy 1.FC Koeln. Peter Stoeger nie jest wybitnym strategiem i nie może dobrze pokierować grą swoich podopiecznych zarówno w Bundeslidze, jak i w Lidze Europy. Zwycięstwo 5-2 z BATE o niczym nie świadczy, bo Kolonia znów stała się zespołem balansującym na granicy 1. i 2.Bundesligi.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze