Serie A

Czy Serie A w tym sezonie wreszcie będzie miało ciekawą końcówkę?

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: Leandro Ceruti CC 2.0

Tagi

Serie A Juventus Turyn Inter Mediolan Napoli

Ostatnie sześć lat we Włoszech wyglądały tak; "piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywa Juventus”. Czy w tym sezonie będzie podobnie?

Fakty potwierdzają moją parafrazę słynnych słów Gary’ego Linker'a. Sześć sezonów z rzędu Scudetto zabierała ze sobą drużyna z Turynu. Stara Dama zdominowała włoską piłkę do tego stopnia, że stała się dość mocno przewidywalna i trochę monotonna. W porównaniu z np. Premier League, gdzie przez ostatnich sześć sezonów żadna z drużyn nie zdołała obronić tytułu mistrzowskiego, wypada mocno przeciętnie.

Spójrzmy choćby na sytuację z zeszłego sezonu. Piąta kolejka Serie A, pierwsze miejsce – Juventus Turyn, druga pozycja to Napoli a trzecia zaś As Roma . Do końca sezonu jedyna zmiana jaka miała miejsce w tej trójce to przeskoczenie Rzymian nad drużyną z Neapolu. Wszystko było przesądzone na długo przed zakończeniem sezonu i wszelakie kalkulacje, że Napoli prześcignie w ostatnich kolejkach Juventus były bardziej nadinterpretacją wyników niż faktycznymi przepowiedniami. Bądźmy szczerzy, emocje godne rosnącej trawy na Juventus Stadium.

W tym sezonie, sytuacja wygląda trochę inaczej. Napoli jest zdeterminowane do tego, by zatrzymać passę Juventusu i po dwudziestu siedmiu latach przywieść Scudetto do Neapolu. Aurelio De Laurentiis – prezes klubu przyznał, że jego klub za głównym cele w 2018 roku jest zwycięstwo w Serie A. Zważając na to jakie wyniki osiąga armia Maurizio Sarri’ego w Lidze Mistrzów można by rzecz, że Serie A jest jedynym celem na, którym się skupia drużyna. Obecnie prowadzą ale prawdziwy sprawdzian czeka ich w grudniu i spotkanie u siebie z Juve. Trzy punkty w tym spotkaniu będą niezwykle ważne dlatego, że obecnie Napoli nie ma jakiejś znacznej przewagi nad przeciwnikami. Drugi Juventus traci tylko jeden punkt do pierwszego miejsca natomiast obecnie trzeci Inter Mediolan traci zaledwie dwa punkty.

Drużyna z Gusieppe Meatza jest zdeterminowana by powrócić po sześciu latach do Ligi Mistrzów. Genialny Icardi i spółka mają ku temu argumenty by brać ich na poważnie jako pretendenta do tytułu. I oczywiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Juventus mógłby odpuścić walkę o kolejne Scudetto. Myślę, że prawdziwa walka zacznie się w rundzie wiosennej, kiedy zmęczenie sezonem zacznie dawać się we znaki a czasu na odrobienie strat będzie coraz mniej.

Może jeszcze jest wcześnie na dywagacje na temat tego kto zostanie w ostatecznym rozrachunku mistrzem Włoch, ale jeśli miałbym stawiać whiskey (tanią jakąś, nic poważnego), to stawiałbym mimo wszystko na Juvnetus. Chciałbym, żeby to Zieliński i Milik (jeśli nie zostanie wypożyczony do innego klubu) unieśli trofeum w górę po ostatniej kolejce i podbudowani pojechali na mundial do Rosji ale obawiam się, że prędzej czy później drużyna z Neapolu może dostać „zadyszki” i Stara Dama powróci na swój tron. 


Dawid Leśniak

@lesnyy10

Futbol to ostatni święty rytuał naszych czasów

Komentarze