Piłka nożna

Żywa legenda Permu

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: zimbio.com, zimbio.com

Tagi

Ktoś, kto występuje piąty sezon w klubie zupełnie przeciętnym, takim Stoke City rosyjskiej Premier Ligi zasługuje na miano legendy. Tak można powiedzieć o Januszu Golu, kapitanie Amkaru Perm.

Gol został ściągnięty do Amkara latem 2013 roku za 300 tysięcy euro z Legii Warszawa. Nieco później dołączyli do niego Jakub Wawrzyniak i Damian Zbodzień. Jednak oni kariery w Permie nie zrobili. Zwykle siedzieli na ławce i po roku wrócili do Polski. Gol został i wyszło mu to na dobre. Jemu oraz drużynie. To od niego trener Gadzhi Gadzhiev rozpoczyna ustalanie składu. Pomimo iż Gol nominalnie jest defensywnym pomocnikiem, w Rosji zaczął występować na pozycji ofensywnego pomocnika. W tym sezonie rozegrał więcej meczów właśnie na niej. Dzięki temu zdobył dwie bramki. Do końca sezonu pozostało 14 kolejek i były pomocnik Legii Warszawa ma szansę na ustrzelenie większej liczby niż trzy gole, jakie strzelił dla Amkaru dwa lata temu. Dobre występy w Rosji umykają kolejnym selekcjonerom. Kariera reprezentacyjna urodzonego w Świdnicy pomocnika zatrzymała się na ośmiu meczach, które rozegrał jeszcze jako zawodnik GKSu Bełchatów oraz Legii. Siedmiokrotnie wystąpił u Franciszka Smudy i raz u Waldemara Fornalika, w debiucie selekcjonera z Estonią. Prawdą jednak jest, że w środku pola mamy ogromną konkurencję i trudno byłoby znaleźć miejsce dla Gola. Z pewnością kariera wychowanka Polonii Świdnica w drużynie narodowej jest niewspółmierna do jego występów klubowych.

Janusz Gol jest niewątpliwie solidnym wyrobnikiem. Ta solidność doprowadziła do tego, że dziś jest legendą Amkaru Perm. W dniu 32 rocznicy urodzin jest na szczycie swojej kariery. Jego wartość rynkowa wg. Transfermarkt jest najwyższa w dotychczasowej karierze. Kapitan Amkaru Perm może być z tego zadowolony. Kontrakt z rosyjską drużyną obowiązuje do 2019 roku. Wszystko więc wskazuje na to, że Gol zakończy karierę jako prawdziwa ikona Amkaru.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze