La Liga

Remis w Madrycie!

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: Daily Star, Daily Star

Tagi

Real Madryt Athletico Madryt derby

Podział punktów na Estadio Wanda Metropolitano. Derby Madrytu zakończyły się wygraną.. Barcelony.

Spotkanie dwóch najlepszych drużyn Madrytu okazało się być niezwykle przeciętne. Ciężkim do uwierzenia jest to, że mecz tak wielkich drużyn był zwyczajnie nudny. Szczególnie ze względu na to, że były to derby! Gra przebiegała głównie w środku pola i nie było zbyt wielu sytuacji bramkowych pod jedną czy drugą bramką. Największą okazję na to by wpisać się na listę strzelców miał na początku meczu Correa, który w sytuacji sam na sam z golkiperem Królewskich, uderzył piłkę obok bramki.

Delikatną przewagę mieli Królewscy, gdzie Kross i Isco szarpali raz po raz próbując przełamać szczelną obronę Athletico. Boisko po zakończeniu pierwszej połowy musiał opuścić ze względu na złamany nos, kapitan Królewskich - Sergio Ramos.

Athletico ograniczyło się do czekania na jakiś błąd Realu w środku pola i szybki kontratak. Mimo tego, to właśnie drużyna gospodarzy wyglądała na te, której bardziej zależało na wyniesieniu kompletu punktów z derbów Madrytu. W 77’ Diego Simeone wprowadził Torresa oraz Gameiro a zdjął Correa’ę i Griezmana, który schodził wygwizdywany przez własnych kibców. Jednak ani Gameiro ani El Nino nie wiele zdołali zdziałać na Estadio Wanda Metropolitano.

W drużynie Los Rojiblancos wyróżniał się Juanfran, który skutecznie przerywał akcje Realu na lewej flance. Niewidoczny przez całe spotkanie był Karim Benzema a po galaktycznym Ronaldo pozostają już chyba tylko wspomnienia. Historyczne spotkanie na nowym stadionie zakończyło się po niezwykle statycznym spotkaniu bezbramkowym remisem.

Dzięki podziałowi punktów, jedynym wygranym tego pojedynku wydaje się być Barcelona, która obecnie wyprzedza obie Madryckie drużyny aż o dziesięć punktów! Do zakończenia sezonu jeszcze mnóstwo czasu ale chyba sprawa mistrzostwa została już przesądzona. Wątpliwym jest by podopieczni Diego Simeone czy Zinedine Zidane’a odrobili ogromną stratę do Blaugrany. Jedynym groźnym przeciwnikiem w walce o tytuł wydaje się być Valencia, która w przypadku zwycięstwa z Espanyolem, będzie traciła cztery punkty do Dumy Katalonii. 


Dawid Leśniak

@lesnyy10

I wtedy, na te 90 minut wychodzi on. Cały na biało. Ciężki typ z niego... Potrafi z najtwardszych facetów, zrobić łkających chłopców! Pasolini powiedział o nim, że jest ostatnią świętością w dzisiejszym świecie. Jest niesamowity. Mój ulubieniec. A nazywają go Futbol...

Komentarze