Bundesliga

Fatalna seria BVB w ostatnich meczach w lidze.

Krystian Broniek @

Fot: Dirk Vorderstrasse CC 2.0

Tagi

Borussia Dortmund Bundesliga Bosz Aubameyang
Borussia Dortmund na początku sezonu wyglądała dobrze. Ładny styl i wysokie zwycięstwa zapowiadały powrót starego dobrego BVB. Seria urwała się tak nagle jak i niespodziewanie. Drużyna w sześciu ostatnich meczach w Bundeslidze nie odniosła żadnego zwycięstwa i zanotowała aż 4 porażki. To bardzo kiepski bilans, jak na drużynę, nadal uważaną za drugą siłę w Niemczech.

Po pierwsze problemy kadrowe. Kłopoty z niektórymi zawodnikami z Dortmundu pojawiały się już w okresie letnim, kiedy bardzo poważnych kontuzji nabawili się Sebastian Rode i Eric Durm. O tyle był to duży problem, że zawodnicy Ci stali się już podstawowym wyborem drużyny, co przysporzyło bólu głowy Peterowi Boszowi. Nowy szkoleniowiec na Signal Iduna Park i bez tego miał problemy z ułożeniem składu. Warto pamiętać, że już od zeszłego sezonu naderwanie więzadła krzyżowego leczy Marco Reus. Mimo tego Borussia zaczęła dobrze. 5-tego października kontuzji w meczu reprezentacyjnym nabawił się Łukasz Piszczek, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy. Wygląda na to, że Borussia nie wytrzymała kolejnej straty, bo właśnie zaraz po kontuzji Polaka, zaczęła się feralna seria bez zwycięstwa w lidze Dortmundu. Jakby tego było mało, już końcem listopada do nieobecnych dołączył Mario Götze, który przecież niedawno powrócił w blasku i chwale z Bayernu Monachium.

Wszystko zaczęło się w Dortmundzie. W meczu prawie na szczycie Bundesligi przeciwko RB Lipsk, BVB odniosła pierwszą w sezonie porażkę. Gospodarze zagrali przede wszystkim bardzo słaby mecz w obronie, widać było brak podstawowych zawodników i szwankujące zgranie. W ataku jeśli już zagrażali, to po wyczynach indywidualnych, głównie Aubameyanga. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:3 dla gości i rozpoczął złą passę.

Później remis z Eintrachtem, wyraźna porażka z Hannoverem, zasłużona przegrana z Bayernem i Stuttgrtem, potęgowały w kibicach obawę o formę BVB i strach przed kolejnymi porażkami. Kulminacją fatalnej serii był niesamowity mecz u siebie przeciwko Schalke 04. Pierwsza połowa tego meczu należała do Borusii. Nie była to może gra jak za czasów Kloppa, jednak skuteczność w wykorzystywaniu błędów przeciwnika dała im, mogłoby się wydawać, wysokie prowadzenie do przerwy, nie do roztrwonienia w drugiej połowie – 4:0. Cóż, wygląda na to, że w tym sezonie, kto jak nie Dortmund będzie potrafił zaprzepaścić taki wynik. Druga połowa to odwrócenie gry o 180 stopni i wyrównanie meczu, który zakończył się rezultatem 4:4. Taka strata prowadzenia boli tym bardziej, że to przecież derby. Co się dzieje z tą Borussią?

BVB spadła bardzo szybko na 5 miejsce w lidze i na tą chwilę nie łapie się nawet na Ligę Mistrzów. Wygląda to tym bardziej źle, biorąc pod uwagę, że jeszcze końcem września zajmowała 1 miejsce z przewagą 5 punktów nad Bayernem Monachium. Trzeba będzie coś zmienić, aby poprawić styl gry i przede wszystkim zacząć wygrywać. W mediach mówi się, że mecz z Bayerem Leverkusen ma być ostatnią szansą trenera Bosza, który jest już na wylocie. Coraz wyraźniej także słychać głosy na temat transferu Pierre-Emerick Aubameyang’a, który już w styczniu ma odejść z BVB, a więc szykuje się kolejne osłabienie ekipy, choć akurat w przypadku tego zawodnika i jego buntowniczości może to wyjść nawet na plus zespołowi. Pamiętamy sytuacje, kiedy piłkarz spóźniał się na treningi, zaniedbywał obowiązki i przez to często lądował na ławce osłabiając tym samym zespół.

Wśród zawodników widać frustrację, kibice są niezadowoleni, właściciele podenerwowani, a trener na ostrzu noża. Było źle, ale wygląda na to, że gorzej już być nie może, a na Borussi wymuszone będzie wiele zmian i wszystko wskazuje na to, że zaczną się one od trenera. Czas pokaże, ale póki co z taką grą i pod taką presją nie ma co oczekiwać świetnej gry BVB. Jeśli Dortmund chce znowu walczyć o najwyższe cele w lidze i w Europie to trzeba będzie jeszcze raz zacząć od początku.


Krystian Broniek

@

młody, studiujący dziennikarz. Lubię pogadać o piłce, szczególnie jestem fanem polskiej ekstraklasy i wszystkiego co z polską piłką związane

Komentarze