La Liga

El Alemán

Fot: Michael Kranewitter, CC-by-sa 4.0

Tagi

Barcelona Niemcy

Kwiecień 2011, zaledwie 18-letni Marc-André ter Stegen debiutuje w pierwszej drużynie Borussii Mönchengladbach w Bundeslidze. Młodemu bramkarzowi nie zajęło dużo czasu, by stać się numerem 1 w bramce „Źrebaków”, a rok później zadebiutował w reprezentacji Niemiec. Choć w kadrze często zdarzały mu się pechowe, niezręczne interwencje to nie odrzuciło to włodarzy z FC Barcelony, by latem 2014 roku zakontraktować młodego Niemca. W tym samym czasie klub z Katalonii kupił także doświadczonego, chilijskiego bramkarza Claudio Bravo, to sprawiło, że na początku ter Stegen grywał „tylko” w Lidze Mistrzów i pucharze krajowym. W 2015 roku z Barceloną wygrał Ligę Mistrzów, Puchar Króla i mistrzostwo Hiszpanii, co ciekawe w pełnym sukcesów sezonie Ter Stegen nie zagrał ani jednego meczu ligowego. Dopiero po odejściu Bravo, młody bramkarz stał się numer jeden w bramce Barcelony. Jeżeli chodzi o reprezentację, to najpóźniej po Pucharze Konfederacji 2017 ugruntował sobie dobrymi występami pozycję numer 2, zaraz za Neuerem…

Znana z krytycznych wypowiedzi hiszpańska prasa, tym razem wychwala Ter Stegena — fantastyczną interwencją uratował Barcelonie remis z Juventusem w Lidze Mistrzów. ”Najlepszy bramkarz na świecie” - czytaliśmy w gazetach. Jest naprawdę tak dobry, by mógł zająć miejsce Neuera w reprezentacji Niemiec?

Pochwała, że jest najlepszym bramkarzem świata, została napisana przez katalońską gazetę „Sport”. W doliczonym czasie gry Dybala z pierwszej piłki uderzył w lewy dolny róg bramki — strzał można zaliczyć do kategorii „nie do obrony”, jednak ter Stegen jak napisała jedna z gazet: „po cesarsku” obronił strzał Argentyńczyka. Pochwały innych gazet wcale nie były inne - „Mundo Deportivo” napisało „Cudownie”, a samego bramkarza gazeta opisała, jakby był murem nie do przejścia. ”Marca”, która znana jest z tego, że „bliżej” jej do Realu Madryt jest zdania, że parady ter Stegena były kluczowe do zakwalifikowania się Barcelony do 1/8-finału Ligi Mistrzów: „Czapki z głów przed ter Stegenem! Bez wątpienia jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie, czy obecnie nie najlepszy! Ten bramkarz to zawodnik, który sam może wygrać mecz tak jak Leo Messi”. ”AS” pisze o spektakularnych paradach, o tym, że stał się jednym z liderów drużyny, a strzał Dybali został obroniony „magiczną ręką”.

Patrząc na statystyki ter Stegena chłodnym okiem, to także trzeba przyznać, że robią one wrażenie, że Niemiec gra bardzo dobry sezon — w 19 meczach (Liga Mistrzów i La Liga) puścił zaledwie 8 bramek, 12 razy grał „do zera”. W reprezentacji swoimi występami także prezentował się jako godny zastępca Manuela Neuera, które spowodowały nawet, że pojawiły się głosy, że ter Stegen aspiruję do bramkarza numer 1 w niemieckiej kadrze. Mnie aż tak to nie dziwi, żaden nie dorównuje do jego liczb: średnio 0,29 gola na mecz, dla porównania kolejne miejsca to — David de Gea (0,44), Jan Oblak (0,53), Alphonse Areola (0,55) i Ederson (0,63).

Gdy Marc-André ter Stegen jest pytany o grę w reprezentacji Niemiec, to zawsze sprawia wrażenie pogodzonego z bycia numerem 2, sam kiedyś powiedział dla „Kickera” - ”Manuel Neuer w ostatnich latach wypracował sobie świetną pozycję w kadrze, tak długo, jak będzie swoje umiejętności pokazywał na boisku, tak długo będzie zasługiwać na grę w pierwszym składzie”. Tylko że teraz to Neuer z powodu kontuzji raczej nie pokaże nam, na co go stać, o tym wszyscy wiemy i wie ter Stegen. Bramkarz Barcelony jest świadomy, co to dla niego może oznaczać, „pierwszym” bramkarzem chce na pewno zostać i z czasem będzie do tego coraz to więcej okazji, a przy odrobinie szczęścia może to już nastąpić na Mistrzostwach Świata w Rosji. Selekcjoner reprezentacji Niemiec Joachim Loew na razie demonstratywnie stawia na Neuera — dla Loewa to nie tylko numer 1, ale także jako kapitan drużyny jest ważnym ogniwem ”die Mannschaft”. Patrząc od strony selekcjonera, to w gruncie rzeczy nie ma tutaj żadnego problemu, Neuer ma problemy zdrowotne to fakt, ale popatrzymy kim można go zastąpić, w kolejce jest nie tylko ter Stegen. Moim zdaniem ubytku jakościowego tutaj nie ma. Z drugiej jednak strony, od tej wykonawczej, mam tutaj na myśli zawodników, to tu już jest ciekawiej - Neuer powinien zdążyć, wskoczyć na odpowiedni poziom i tu zapowiada się naprawdę rywalizacja na najwyższym poziomie. Przypomina mi się, kiedy to przed Mistrzostwami Świata 2006 podobna sytuacja miała miejsce między Lehmannem a Kahnem, jedyna różnica była taka, że tam nie było wtedy żadnej kontuzji. Ówczesny selekcjoner Juergen Klinsmann (wtedy asystentem był Joachim Loew) przez długi czas stawiał na Olivera Kahna, który także był kapitanem reprezentacji. Juergen Klinsmann nigdy w tak oficjalny sposób nie mówił o sytuacji jego bramkarzy w kadrze, jak to teraz robi Loew, dopiero około 2 miesiące przed pierwszym spotkaniem Klinsmann oficjalnie ogłosił kto będzie na imprezie numerem jeden — ku zaskoczeniu był nim Jens Lehmann, a nie dotychczas etatowy bramkarz i kapitan kadry Oliver Kahn. Podobne zachowanie Loewa za kilka miesięcy jest mało prawdopodobne, sam nie wierzę w taką okoliczność. Na pewno trzeba tutaj kierować się zdrowym rozsądkiem i dać Neuerowi tyle czasu ile będzie trzeba, by wskoczył na odpowiednie obroty. Marc-André ter Stegen musi grać „swoje”, trzymać swój wysoki poziom, niestety więcej zrobić nie może. Szczęście jednak trzeba także mieć i wykorzystać je w odpowiednim momencie tyle ile się da.


Komentarze