Polacy za granicą

Lista polskich piłkarzy, którzy zimą powinni pomyśleć o zmianie klubu

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: futbolfejs.pl, futbolfejs.pl

Tagi

Tytoń Skorupski Olkowski Klich Borysiuk Krychowiak

Zbliżamy się powoli do zimowego okienka transferowego, w którym z reguły nie doświadczamy tak wielkich roszad, jak latem. Mimo wszystko patrząc na pozycję niektórych naszych zawodników za granicą, należy oczekiwać, że postarają się o znalezienie klubu, gdzie zapewnią sobie regularną grę.

W ostatnich dniach gorącym tematem są rywale Reprezentacji Adama Nawałki podczas nadchodzącego Mundialu w Rosji. Co rusz spotyka się, szczególnie w świecie Twittera dywagacje, kto powinien znaleźć się w kadrze, a kto niekoniecznie powinien spodziewać się powołania, w dużej mierze z powodu problemów w swoim klubie. Czas zatem przyjrzeć się tym, którzy mogą dalej marzyć o wyjeździe, w przypadku powrotu do regularnej gry, lecz także tym, którzy po prostu obecnie za granicą sobie nie radzą, a są też w miarę kojarzeni wśród kibiców.

Przemysław Tytoń (Deportivo La Coruna) – 2 występy
30-letni już bramkarz, będący wiele razy wśród powołanych na zgrupowania reprezentacji, ma coraz gorszą sytuację klubową. Tytoń w poprzednim sezonie zaliczył zaledwie 13 występów, jednak ten sezon pokazuje, że jego przygoda w Hiszpanii po prostu musi się skończyć. Liczba dwóch gier i do tego aż 8 straconych bramek, chwały mu nie przynosi. Sam niedawno stwierdził, że priorytetem na zimę będzie zmiana klubu, by mieć szansę wyjazdu do Rosji. Pojawiają się nawet opcje klubów z Ekstraklasy, byle móc regularnie grać.

Łukasz Skorupski (AS Roma) – 0 występów
Powrót z Empoli i nieudana próba kolejnego wypożyczenia do innego klubu, posadziła 26-letniego bramkarza na dobre na ławce. Skorupski, podobnie jak Tytoń jest regularnie powoływany do kadry, lecz trudno sobie wyobrazić, by po ewentualnej wiośnie w Romie i mizernym dorobku występów, mógł być dalej w kadrze. Łukasz zdecydowanie powinien odejść do innego klubu, a z pewnością wiele skautów pamięta jego bardzo dobrą grę w Empoli i bez problemu znalazłby sobie miejsce w Serie A. Trzeci bramkarz w kadrze na wielkim turnieju z reguły jest tylko wykorzystywany do treningów, jednak zawsze pewniej jest mieć w nagłym wypadku kogoś ogranego.

Paweł Olkowski (1. FC Köln) – 6 występów
Były zawodnik Górnika Zabrze jest coraz mniej potrzebny w klubie z Kolonii. Dowodem tego jest strasznie mała liczba występów w tym sezonie, w zespole, który ma po prostu tragiczną formę w lidze. Olkowski mimo to, większą liczbę minut ma w Lidze Europy, niż w Bundeslidze. Chwilami nawet przesuwany był do rezerw, a ogólna postawa, gdy dostaje szansę jest po prostu słaba. Wydaje się, że w przypadku regularnej gry wiosną w innym klubie, mógłby także wzmocnić rywalizację na bokach obrony kadry, jednak potrzeba by było naprawdę rozsądnego wyboru i wyrwania się z Köln.

Mateusz Klich (Leeds United) – 8 występów
Kariera wychowanka Tarnovii Tarnów jest przeplatana dobrymi i złymi wyborami. W obecnym sezonie przyszedł czas na kolejny z tych złych zmian klubowych. Wyjazd do Anglii, mając w głowie fajne perspektywy w ciekawej lidze, przynosi bardzo trudne chwile. Klich jedynie w EFL Cup mógł kilka razy zagrać w pierwszym składzie, a w Championship uzbierał zaledwie nieco ponad 100 minut, czym sam jest bardzo rozczarowany i wydaje się prawie pewnie, że zimą już go w tym klubie nie będzie. Rywalizacja w środku pola w kadrze cały czas trwa i sam zawodnik ciągle zapewne marzy o tym, by być zauważony przez Adama Nawałkę.

Eugen Polanski (Hoffenheim) – 9 występów
Były reprezentant, niedawno oświadczył, ze chciałby ponownie grać z orzełkiem na piersi. Deklaracja wywołała wśród kibiców mieszane uczucia, jednak jak spojrzymy na jego obecny sezon, widać, że sportowo nie zasługuje na zainteresowanie selekcjonera. Polanski przepada coraz bardziej w Hoffenheim, chwilami zaliczając w meczach tylko ogony. Jeżeli faktycznie chce marzyć o kadrze, obowiązkowo musi wiosną być już w innym zespole, ponieważ w tym nie widać perspektyw na regularną grę.

Ariel Borysiuk (QPR) – 2 występy
Wyjazdy ostatnio nie bardzo służą Borysiukowi. Przygoda w klubie zapewne długo nie potrwa i należy zacząć rozglądać się za innym miejscem pracy. Czyżby kolejny powrót do Polski? Pewnie pierwszą myślą standardowo byłaby Lechia Gdańsk, gdzie już dwukrotnie Ariel podpisywał kontrakt. Być może jednak sam zawodnik chciałby zostać w Anglii i tak poszuka sobie miejsca do gry.

Rafał Gikiewicz (SC Freiburg) – 1 występ
Perspektywa lepszego poziomu rozgrywek i wiara we własne umiejętności spowodowały transfer w 2016 roku z Eintrachtu Brunszwik do Freiburga. Po 1,5 rocznym pobycie w klubie nadal jednak nie widać zmiany na lepsze, jeśli chodzi o możliwość regularnej gry i nie wydaje się, by taka kiedykolwiek nadeszła. Gikiewicz mimo wszystko spokojnie mógłby grać na niemieckich boiskach w innym zespole, oby zatem do tego doszło już zimą.

Michał Żyro (Wolverhampton) – 2 występy
Po wyleczeniu bardzo poważnej kontuzji, Żyro ma wielkie problemy, by nawet znaleźć się w kadrze na mecze ligowe. Latem w klubie doszło do wielkich zmian właścicielskich, do tego przyszedł wielki zaciąg z ligi portugalskiej, co totalnie utrudnia dalszą karierę nadal w miarę młodego skrzydłowego. Żyro zapewne na rundę wiosenną uda się na wypożyczenie, bądź całkowicie postanowi zmienić klub, być może będzie nawet opcja powrotu do kraju. W jego przypadku regularna gra jest po prostu potrzebna, by na nowo nabrać pewności na boisku i wzmocnić się psychicznie po tak długiej przerwie.

Jan Bednarek (FC Southampton) – 1 występ
Podobny przykład transferu Bartosza Kapustki do Leicester. Bednarek był obserwowany przez wiele klubów, a ostatecznie najbardziej zdeterminowany był właśnie Southampton. Były młodzieżowy reprezentant nie potrafi jak do tej pory wpasować się w realia klubu, grając czasem tylko w drużynie rezerw, lecz też i bez wielkiej rewelacji. Niestety nadal zdarzają wśród naszych młodych zawodników bardzo nietrafione wybory, przez które niektórzy potrafią się bardzo zagubić w dalszej karierze. Bednarek zapewne zostanie na pół roku wypożyczony do innego klubu z niższej ligi angielskiej, bądź do innego kraju.

Łukasz Szukała (MKE Ankaragucu) – 2 występy
Wyrwanie się z Osmanlisporu i przejście do klubu, występującego poziom niżej, miało odmienić sytuację bardzo doświadczonego, byłego reprezentanta. Na ten moment niestety wiele się nie zmieniło i Szukała ma trudność, by wstać z ławki rezerwowych. Minimalnym pozytywem może być fakt, że rozegrał pod koniec listopada pierwsze całe spotkanie, zatem może to coś zmieni.

Paweł Bochniewicz (Udinese) – 1 występ
Obrońca mający już 21 lat, jednak mimo nadal z łatką zawodnika, który może się bardzo rozwinąć. Wydaje się, że tkwi w tym jakaś prawda, ponieważ Udinese postanowiło go zostawić na rundę jesienną w klubie, jednak dając mu zadebiutować dopiero niedawno w Pucharze Włoch. Sytuacja zatem pokazuje, że jeżeli nie nadejdzie jasny sygnał, ze wiosną czeka go więcej możliwości na grę, trzeba będzie rozejrzeć się za możliwymi opcjami gry w innym klubie. Serie B byłoby bardzo odpowiednim krokiem, bądź nawet dolna część tabeli Serie A.

Paweł Jaroszyński (Chievo Verona) – 1 występ
Podobnie jak Bochniewicz, były zawodnik Cracovii debiutu doczekał się niedawno w Pucharze Włoch w derbach Werony. Być może ściągnięty latem do klubu Jaroszyński, zacznie teraz częściej pojawiać się na placu gry także w lidze, patrząc na to, ze rywalem na tej pozycji jest bardzo doświadczony 37-letni Massimo Gobbi. Jaroszyński powinien jednak pomyśleć o ewentualnym wypożyczeniu, jeżeli w klubie dalej postanowią stawiać na Gobbiego.

Bartłomiej Drągowski (AC Fiorentina) – 0 występów
Co dalej z Drągowskim? Przez 1,5 roku pobytu we Florencji udało mu się tylko raz zagrać w oficjalnym meczu. Ten sezon to za każdym razem miejsce na ławce rezerwowych i nikt sobie raczej nie wyobraża tego, by wiosną była taka sama sytuacja. Mając 20 lat po prostu trzeba grać, gdziekolwiek, by nie stanąć w miejscu.

Oskar Zawada (Karlsruhe SC) – 7 występów
Niegdyś zdobywał wiele bramek w młodzieżowych zespołach VfL Wolfsburg i wiele osób sądziło, że wyrośnie na naprawdę ciekawego napastnika. Niestety później rozwój się zatrzymał i obecnie w trzecioligowym Karlsruhe nie potrafi pokazać na tyle dobrej postawy, by móc zacząć grać regularnie. W epizodach, które otrzymał nie strzelił żadnej bramki, zatem szybko się jego sytuacja raczej nie zmieni. Nowy kierunek? Pytanie tylko jaki byłby odpowiedni. Może i nawet Ekstraklasa.

Krystian Nowak (Heart of Midlothian FC) – 6 występów
Po dosyć udany poprzednim sezonie, gdy wyruszył dosyć nieoczekiwanie do Szkocji z Podbeskidzia Bielsko-Biała, w tym już tak kolorowo nie jest. Nowak więcej pokazywał się w Pucharze Szkocji, a w lidze kilka razy grał zaledwie końcowe fazy spotkań. Przyszedł chyba czas na zmianę otoczenia, a sądzę, że w Szkocji mógłby znaleźć także miejsce w innym zespole.

Michał Miśkiewicz (CD Feirense) – 3 występy
Wyjazdy do Portugalii, to rzadkość wśród naszych piłkarzy. Miśkiewicz zdecydował się podpisać kontrakt z dosyć słabą ekipą w kraju, jednak występującą obecnie w najwyższej lidze. Wyniki Feirense nie powalają na kolana, a mimo to były zawodnik Wisły Kraków nie wstaje z ławki, a jego występy można było śledzić jedynie w krajowych pucharach. Być może nadal tkwi jakaś szansa wskoczenia do bramki, jeżeli dalej wyniki będą niezadowalające.

Filip Kurto (Roda Kerkrade) – 0 występów
26-letni bramkarz zaliczył fatalny powrót do swojego byłego klubu. Kurto, mający wyrobioną solidną opinię na holenderskich boiskach, liczył, że po przyjściu z Excelsioru wywalczy sobie miejsce w składzie, niestety realia okazały się bolesne i nie zagra jak do tej pory ani minuty. Jego dorobek to kilka występów w rezerwach, zatem czas pomyśleć o swojej dalszej karierze.

Bartłomiej Babiarz (Apollon Smyrnis) – 5 występów
Nieudany początek na greckiej ziemi zalicza jak do tej pory Bartłomiej Babiarz. 28-letni pomocnik, który przeszedł do Apollonu z Termalici Bruk-Bet na początku był bardziej brany pod uwagę przy ustalaniu składu, jednak z biegiem czasu zaczęło się to zmieniać na gorsze i obecnie jedyną szansą na grę jest Puchar Grecji. Babiarz może nie mieć zbyt długiej przygody za granicą.

Cały czas niewiadome są pozycje Grzegorza Krychowiaka w West Bromwich Albion, czy Bartosza Kapustki we Freiburgu. Obaj są wysoko na liście Adama Nawałki w kontekście wyjazdu na Mundial, a ich obecne sytuacje są nie do pozazdroszczenia, lecz tutaj problemem jest fakt, że obaj są wypożyczeni ze swoich klubów. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze