Premier League

Wataha Wilków poluje na Premier League

Fot: Neil Turner, Commons 2.0

Tagi

Wolves

Premier League w tym sezonie doświadcza nas o coraz śmielej rodzącą się hegemonię Manchesteru City, prowadzonego przez Pepa Guardiole, obserwujemy jak na razie nieudolny pościg reszty zespołów z topu angielskiej ligi za drużyną Obywateli. Mało kto w tej sytuacji patrzy nieco szerzej - na tyle szeroko, aby dostrzec zaplecze tych elitarnych rozgrywek, zaplecze na którym swoją hegemonię prowadzi Wolverhampton Wanderers.

Oczywiście, trochę poniosło mnie w powyższym stwierdzeniu, bo każdy kto zajrzy w tabelę Championship, zauważy fakt, że zespół Wilków ma na ten moment 4 punkty przewagi nad zajmującym drugą lokatę Cardiff City, a nie tak jak Manchester City 11 oczek więcej niż Czerwone Diabły. Śmiem jednak twierdzić, że jest to tylko kwestia czasu, aż gracze z Molineux Stadium odjadą na dalszą odległość reszcie stawki. Warto jednak przyjrzeć się, dlaczego ekipa, na którą niekoniecznie można było stawiać w kwestiach potencjalnego awansu, notuje tak dobry sezon, który najprawdopodobniej zakończy się hucznym wejściem w szeregi Premier League.

Pierwszym krok, prowadzący do obecnego stanu rzeczy nastąpił już w 2016 roku, kiedy to w lipcu chińska firma Fosun Group wykupiła od ówczesnego właściciela Steve’a Morgana wszystkie udziały w klubie. Od tego momentu w strukturach Wolverhmapton zaczęły następować duże zmiany. Przede wszystkim zaprzestano wyprzedaży najlepszych zawodników i skupiono się na budowaniu drużyny, która ponownie zamelduje się w Premier League. Niestety w pierwszym pełnym sezonie pod chińskimi sterami, Wilki nie spisywały się na miarę oczekiwań, czego efektem było 15 miejsce, na koniec rozgrywek 2016/2017. Za wyniki odpowiadał Paul Lambert, któremu podziękowano za współpracę, po zakończeniu wspomnianej kampanii. Jego następcą został Nuno Espirito Santo, ale zanim skupię się na profilu aktualnego trenera Wolves, przedstawię człowieka, który w tym klubie odgrywa znaczącą rolę, kto wie czy nie najważniejszą. Jest to osoba odpowiadający za interesy Cristiano Ronaldo, Bernanardo Silvy, Nicolasa Otamendiego i wielu, wielu innych zawodników. O kim mowa? To oczywiście jeden z najbardziej wpływowych agentów piłkarskich – Jorge Mendes. Portugalczyk rozpoczął mocną współpracę z Wolverhampton za sprawą swojej agencji, którą od dawna łączyły wspólne interesy z firmą Fosun. Efektem jego działań jest właśnie sprowadzenie do klubu wspomnianego Nuno Espirito Santo, człowieka który na swoim koncie ma prowadzenie takich zespołów jak Rio Ave, Valencia czy FC Porto, z którym rozstał się tuż przed objęciem Wilków, a spowodowane było to zajęciem „zaledwie” drugiej lokaty w rozgrywkach ligowych, w których Smoki musiały uznać tylko wyższość Benfiki. Portugalski trener, oprócz doskonałych znajomości ze wspomnianym Mendesem, wpadł już wcześniej w łaski właścicieli klubu, czego wyraz dał w jednym z wywiadów dyrektor Jeff Shi, który oznajmił, że rozmawiał z Espirito Santo kilka lat wcześniej i już wtedy obecny trener Wolves wywarł na nim ogromne wrażenie. Zdanie chińskiego działacza potwierdził swoimi czynami sam Nuno, powtórzę jeszcze raz, jego zespół na ten moment przewodzi w ligowej tabeli, ma cztery punkty przewagi nad drugim Cardiff, a także najlepszy bilans strzelonych bramek, bowiem gracze Wilków trafiali do siatki rywali aż 41 razy. Za co cenić Santo? Za pomysły, kreatywność i ofensywny, a jednocześnie taktyczny styl gry, który różni się od oklepanego schematu Championship, czyli „laga do przodu na najwyższego”. Dodatkowo warto podkreślić fakt, że drużna traci także małą liczbę bramek, dotychczas 17(lepsze jest tylko Cardiff, które wpuściło piłkę do bramki o jednej raz mniej). To pokazuje jak dobry balans posiada całość układanki.

Mamy super agenta, który jak na warunki Wolverhampton sprowadził super trenera, pytanie co z zawodnikami? Czy również pasują do tego schematu? Oczywiście głównym sprawcą wzmocnień na Molineux Stadium, jest również Jorge Mendes, któremu jak się wydaje ufają w klubie bezgranicznie, co stwierdził sam dyrektor sportowy Kevin Thelwell, mówiąc że grzechem byłoby nie korzystać z wiedzy i pomocy portugalskiego agenta. Efektem takiego podejścia były bardzo ciekawe transfery podczas kolejnych okienek . Przyjrzyjmy się zatem najciekawszym wzmocnieniom poczynionym przez ekipę z Wolverhampton. Przede wszystkim najgłośniejszym hitem transferowym Wilków, który zaskoczył wiele osób ze świata futbolu, było sprowadzenie Rubena Neves’a z FC Porto, zawodnika o którego podpis na kontrakcie rywalizowały znaczenie większe kluby, przede wszystkim te z Premier League. Warto podkreślić też fakt, że Neves nie zawsze odnajdywał wspólny język z Nuno Espirito Santo podczas pracy w FC Porto. Kwota którą wydano na Nevesa(blisko 18 milionów euro) stała się rekordem transferowym klubu. W obecnym sezonie młody Portugalczyk wystąpił prawie we wszystkich spotkaniach(opuścił zaledwie jeden mecz z Birmingham, ze względu na liczbę żółtych kartek). Kolejnym nabytkiem( i zarazem drugim najdroższym – 15 mln euro) jest Helder Costa, młody napastnik na ten moment nie jest wielkim objawieniem, ale po pierwsze chłopak ma jeszcze czas, a po drugie opuścił pierwszych 8 kolejek ze względu na kontuzje. Jak na razie udało mu się zanotować jedną asystę i dwukrotnie trafić do bramki rywali. Zdecydowanie na ten moment lepiej radzi sobie kolejny przedstawiciel zaciągu Mendesa, którym jest Ivan Cavaleiro 5 asyst i 6 bramek w 20 spotkaniach, to bardzo dobre osiągnięcie zawodnika który do angielskiego zespołu przywędrował z Monaco. Kolejnym istotnym elementem układanki Nuno Espirito Santo, jest wypożyczony z Atletico Madryt Diogo Jota, który w obecnych rozgrywkach zapisał na swoim koncie 9 trafień oraz 5 asyst. Wątpię jednak, że Wilki zatrzymają urodzonego w Massarelos napastnika na dłużej. Jeszcze jednym graczem o którym warto wspomnieć, jest francuski obrońca Willy Boly. Jego przybycie do klubu zarządzanego przez chińskich właścicieli, również jest sprawką Jorge Mendesa. Boly został oczywiście wypożyczony z FC Porto, ale w jego przypadku stały angaż na Molineux Stadium jest bardzo prawdopodobny. Na sam koniec dwa słowa o najlepszym strzelcu zespołu Leo Bonatinim, który stał się prawdziwym odkryciem ligi. Brazylijczyk został wypożyczony przez Woves z… Al-Hilal Riad, klubu występującego w lidze Arabii Saudyjskiej. Młody napastnik wystąpił we wszystkich spotkaniach obecnego sezonu, udało mu się zdobyć 12 bramek oraz 6 razy asystować kolegom. Na ten moment w całej lidze lepszy jest od niego tylko występujący w Sheffield United Leon Clarke, który ma na swoim koncie o dwa trafienia więcej.

Oczywiście, nie są to jedyni gracze mający wkład w świetną formę zespołu, niemniej jednak w ogólnym rozrachunku należy śmiało stwierdzić, że w Wolverhmapton znaleźli dobrą receptę na sukces. Klub został przejęty przez właścicieli, którzy nie żałują pieniędzy na rozwój zespołu, nawiązana została współpraca z człowiekiem, który na piłce zna się tak dobrze, jak wspomniani chińscy inwestorzy na biznesie, a to z kolei zaowocowało sprowadzeniem trenera, który ma pomysł na tę drużynę i konsekwentnie wciela swój plan w życie, mając do dyspozycji ciekawych zawodników. Jeżeli ta filozofia będzie kontynuowana w kolejnych sezonach, to ekipa Wilków, może stać się bardzo ciekawym miejscem na piłkarskiej mapie Anglii, śmiało mogę stwierdzić, że już teraz wolałbym oglądać ich w Premier League, zamiast niektórych zespołów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej, bo mam wrażenie, że o wiele więcej wnieśliby w te rozgrywki, niż… Pomińmy tę kwestię, tak żeby nikogo nie urazić.


Komentarze