Bundesliga

Co u Kuby? Dziś urodziny obchodzi Błaszczykowski.

Krystian Broniek @

Fot: Roger Gorączniak, CC-BY-3.0

Tagi

Kuba Błaszczykowski Wolfsburg
14 grudnia 1985 roku, w Truskolasach koło Częstochowy, urodził się zawodnik, który na przestrzeni wielu ostatnich lat uchodzi za filar i jest jednym z najlepszych zawodników Polskiej Reprezentacji Narodowej. Dziś nasz skrzydłowy kończy już 32 lata. Sprawdźmy więc, co u niego słychać.

Obecny sezon w VFL Wolfsburg zaczął się dla Kuby najgorzej jak mógł. W pierwszej kolejce Błaszczykowski był zmuszony opuścić boisku już po 43 minutach gry z powodu kontuzji. Nie brakowało wsparcia od kibiców dla Polaka. Wstępne badania wykazały, że kontuzja nie była bardzo poważna, a mięsień jest jedynie mocno naciągnięty. Wyglądało na to, że może wystarczyć nawet kilka dni rekonwalescencji i zawodnik wróci do gry. Było jednak gorzej, niż przewidywano. Kuba doznał urazu mięśnia prawego uda, który wykluczył go z gry na ponad miesiąc, jednocześnie osłabiając jego zespół na cztery kolejne mecze w Bundeslidze.

Błaszczykowski powrócił i zagrał 45 minut 22 września w zremisowanym 2:2 meczu przeciwko Bayernowi. W kolejnych spotkaniach Kuba grał już coraz więcej minut i wyglądało na to, że skutecznie wraca do dyspozycji. W 8 kolejce zdobył nawet jedną z dwóch bramek dla Wolfsburga przeciwko Bayerowi Leverkusen.

Szczęście nie trwało długo. Kuba nie wybiegł już na boisko na początku listopada w 12 kolejce. Powodem tego były problemy związane z plecami zawodnika. Po raz kolejny zrobiło się bardzo poważnie dopiero po czasie, ponieważ początkowo spodziewano się szybkie powrotu Błaszczykowskiego do gry. Tak się jednak nie stało. Kuba pauzuje, aż do teraz już od pięciu kolejek Bundesligi.

Polski prawoskrzydłowy powrócił do treningów na boisku już początkiem grudnia, jednak jak na razie wciąż nie ma mowy o tym, aby wybiegł na boisko podczas meczu. Biorąc pod uwagę, że Wilki swój ostatni grudniowy mecz zagrają w najbliższy wtorek, nie mamy się co spodziewać, że zobaczymy Jakuba na boisku jeszcze w tym roku.

Błaszczykowski staje się jednym z największych pechowców Polskiej reprezentacji. Niemal bez przerwy nękany jest przez kontuzje. Te, które wymieniłem, dotyczą tylko tego sezonu i są zaledwie czubkiem góry lodowej, bo ten zawodnik „szczęście” do urazów ma niesamowite. Oczywiście Kuba najmłodszy już nie jest, ale też w swojej piłkarskiej karierze był nękany przez wiele nieszczęść. Nie tylko boisko czasami daje mu w kość, ale przecież Błaszczykowski bardzo wiele przeszedł także w życiu prywatnym … ale to już jest historia na zupełnie inną opowieść.

Przy okazji urodzin życzymy Jakubowi Błaszczykowskiemu powrotu do zdrowia jeszcze silniejszym niż był do tej pory, chociaż akurat Kuba siłę to miał zawsze, dlatego niech tym razem towarzyszy mu także odrobina szczęścia. Zdrowiej Kuba!


Krystian Broniek

@

młody, studiujący dziennikarz. Lubię pogadać o piłce, szczególnie jestem fanem polskiej ekstraklasy i wszystkiego co z polską piłką związane

Komentarze