La Liga

Co z tobą Iker?

Dawid Komorowski @PilkaJana

Fot: EITB, EFE

Tagi

Dziewiątego maja 2012. Znacznie po godzinie 22:00 na Arenie Narodowej w Bukareszcie rozległ się ostatni gwizdek, kończący wielki finał Ligi Europy. Rywale z tego samego kraju, Atletico Madryt na czele z Falcao rozbiło 3:0, wydawało by się niewielki klubik z Bilbao.

Wydawałoby się, bo Baskowie mają ogromną historię, szkoda, że już przeminęła. Nie przeminęła natomiast główna sentencja, określająca charakter tego legendarnego zespołu (w Atleticu mogą grać zawodnicy jedynie o korzeniach baskijskich). Mogłoby się wydawać, iż w czasach komercji, która czeka na nas na każdym kroku, również w futbolu, nie da się tak wytrwać, że dzisiaj bez transferów nie da się utrzymać ekipy na poziomie Primera Division. A jednak się da, bo szkolenie w północnej części Hiszpanii stoi na bardzo wysokim poziomie. Co jakiś czas machina wypluwa paru naprawdę niezłych piłkarzy. Sezon 2011/2012 był jednym z najlepszych w historii Bilbao po wielu, naprawdę wielu latach. Po drodze do finału Europa League, Baskowie wyeliminowali Lokomotiw Moskwa, Schalke, Manchester United i Sporting Lizbona.

Hiszpańska ostateczna potyczka nie miał faworyta. Tamtego wieczora, porażka dotknęła wszystkich sympatyków podopiecznych Marcelo Bielsy. Kto wówczas występował w jego drużynie? Ludzie, którzy są znani większości kibiców w całej Europie: Fernando Llorente, Ander Herrera oraz Javi Martinez. Także ci, którzy grają dalej w Bilbao lub w innej części półwyspu iberyjskiego: Gorka Iraizoz, Iturraspe, Susaeta, Raul Fernandez i inni. Był tam też niski skrzydłowy z niebanalną techniką o imieniu Iker. Nie, nie Casillias. Muniain. Iker Muniain.

Urodzony 19. grudnia 1992 roku w Pampelunie piłkarz od samego początku związany był z Athleticiem Bilbao. Uważany był za jeden z największych talentów tamtego okresu, który kto wie? Może pociągnąłby cały zespół do niebanalnych rzeczy, dopóki rzecz jasna nie zostanie sprzedany za grube miliony. W 2008 został przesunięty do zespołu U-19, a rok później do rezerw. W seniorskiej drużynie zadebiutował w 2009 roku w kwalifikacjach do Ligi Europy (nomen omen), stając się tym samym najmłodszym zawodnikiem w historii Bilbao. Miał wówczas 16 lat, 7 miesięcy i 18 dni. Pobił również kolejne rekordy. Znów najmłodszy debiutant i strzelec w La Liga. 1. Grudnia 2009 podpisał swój pierwszy zawodowy kontrakt do końca 2015 roku. W grudniu tego samego roku strzelił gola Valencii, zaliczył dwie asysty przy wygranym meczu z Zaragozą, zdobył bramkę w drugiej minucie w spotkaniu z Xerez. Kto nie spodziewał się wielkiej kariery? Dodajmy jeszcze, że od 2008 roku reprezentował barwy kadr młodzieżowych Hiszpanii, od U-16, przez U-19, po U-21.

Wspominany już wcześniej finał w Bukareszcie miał być kluczem do bram wielkiej kariery, Muniain już wtedy był zawodnikiem rozpoznawany nawet przez niedzielnych kibicach w Hiszpanii. W sierpniu 2012 jego wartość osiągnęła najwyższą jak do tej pory pulę 22 milionów euro. W dorosłej reprezentacji Hiszpanii zadebiutował 29 lutego 2012 (jak się później okazało, to jego jedyny mecz). Jednak latem 2012 spektakularnego transferu nie było. Nie było go później. Odeszli Llorente do Juventusu, Hererra do Manchesteru United, Javi Martinez do Bayernu Monachium. Co się stało z Muniainem?

Po prostu nagły spadek formy niskiego skrzydłowego. Do tego doszły problemy prywatne. Muniain razem z Davidem de Geą oraz Isco został oskarżony w 2016 o gwałt, który rzekomo został popełniony kulminacyjnym dla Ikera momencie, sezonie 2011/2012. Jak pisze Jakub Kręcidło: „(ofiara) została zaproszona przez De Geę do jednego z pięciogwiazdkowych hoteli w Madrycie, gdzie czekało na nią dwóch piłkarzy (Muniain i – według „El Confidencial” – Isco, chociaż jego nazwisko nie pojawia się w dokumentach prokuratury), a także inna kobieta”. Afera ucichła, ale najbardziej łatka „zbrodniarza” przylgnęła na stałe do Muniaina, mimo, że to właśnie De Gea był rzekomym „organizatorem”.

Umówmy się, Iker Muniain gra poprawnie, lecz niezgodnie z oczekiwaniami, jakimi sam siebie przedstawił w pierwszych latach gry w Bilbao. Do tego afera z gwałtem, która na pewno przylepiła mu stempel aferzysty i zostawiła zadrę w psychice i kontuzje. Zawodnik ma już 25 lat i to chyba ostatni dzwonek, aby swoją karierę pchnąć na wyższy poziom, choć tu znów pojawia się pytanie kiedy, bo Muniain według portalu transfermarkt.de, ma po zerwaniu więzadła krzyżowego wrócić do gry około 29. marca 2018. Według mnie, Hiszpan zostanie solidnym, mimo wszystko, ale jedynie ligowcem w Primera Division. Nie powinniśmy raczej doszukiwać się w Ikerze wielkiej gwiazdy np. Barcelony za dwa lata.


Dawid Komorowski

@PilkaJana

Kibic najlepszych lig świata: hiszpańskiej i Ekstraklasy. Uczę się pisać o piłce kopanej.

Komentarze