La Liga

Prognoza pogody: W Madrycie -14

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: Oemar, CC 2.0

Tagi

Barcelona El Clasico Real Madryt LaLiga

Derby Hiszpanii zakończone zwycięstwem Barcelony! Kompromitacja Realu na ich własnym terenie praktycznie przekreśla ich w walce o mistrzostwo. 

Oczywistym było przed meczem, że to Real jest w gorszej sytuacji i to jemu bardziej będzie zależeć na wygranej. To miał być moment, w którym Królewscy się wreszcie odblokują i zaczną iść w górę. Tak się nie stało.

Nie mały prezent pod choinkę piłkarze Blaugrany sprawili swoim sympatykom. Huśtawka nastrojów w wykonaniu Barcelony, jakiej doświadczyli kibice była ogromna. Bowiem pierwsza połowa należała zdecydowanie do piłkarzy ze stolicy Hiszpanii. Real zatrzymywał akcje Barcelony, gdzieś w obrębie środka pola i od razu ruszali z atakiem na bramkę gości. Tam zaś królowała nieskuteczność. A to Ronaldo „się machnął” i piłka przeleciała obok, a to Benzema trafił w słupek.

Obrońcy Dumy Katalonii nie zawodzili. Skutecznie blokowali strzały Realu i nie dopuszczali do straty bramki. W kilku przypadkach gdy jednak udało im się przedrzeć przez żelazną obronę Blaugrany, na straży stał Ter-Stagen wybijając raz po raz piłkę na rzut rożny, czy bezpiecznie łapiąc w ręce.

Jedyne okazje jakie stworzyła Barcelona w pierwszej połowie to te po strzałach Paulinho. Jednakże Navas w pierwszej połowie był bezbłędny i nie dał się pokonać. Do szatni zawodnicy obu drużyn zeszli przy bezbramkowym remisie.

Na drugą połowę Barca wyszła zupełnie inna. To ona dominowała od pierwszych minut drugiej części spotkania. Pewna siebie, spokojna, nie gubiąca piłek, stwarzająca groźne sytuacje. W 54. minucie przyniosło to rezultaty.

Zaczęło się od Busquetsa. Kilka kółeczek blisko własnego pola karnego, piłkę dostaję Rakitic, który holuje piłkę pod pole karne przeciwnika. Podaje do Sergio Roberto, a ten zaś rozciągnął akcję na drugą stronę do Suareza. Pozostawiony bez opieki Urugwajczyk pewnie wykorzystał sytuację.

Real wtedy jakby się rozłamał. Wkradła się frustracja i zaczęły puszczać nerwy. Ulgowo został potraktowany Sergio Ramos, który dostał jedynie żółtą kartkę za uderzenie w twarz Luisa Suareza.

Ale karma wraca. Trzy minuty później z boiska został wyrzucony Carvajal, za obronienie ręką piłki, która zmierzała do pustej bramki.

Jedenastkę na gola zamienił - nie kto inny jak Leo Messi. Było to jego dwudzieste piąte trafienie w El Clasico, co czyni go najlepszym strzelcem Gran Derbi w historii!

Po trafieniu drugiej bramki, Barcelona odrobinę zwolniła tempo gry. Blaugrana próbowała dowieść cenne punkty do końca, nie tracąc przy tym zbędnych sił. Real jednakże miał sytuacje na to by zremisować. Ale genialnie dysponowany w tym sezonie Ter-Stagen nie pomylił się i zachował czyste konto.

Grający w dziesiątkę zawodnicy Realu nie zdołali wyrównać. W 90+3. minucie gwóźdź do trumny przybił wchodzący z ławki Aleix Vidal.

Real kapituluje na Santiago Bernabeu ze swoim odwiecznym rywalem, tracąc przy tym trzy gole. Świetne zakończenie roku w wykonaniu zawodników Dumy Katalonii.

Ernesto Valverde udowodnił, że jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Barcelona w tym sezonie jest nie do zatrzymania i konsekwentnie zmierza w stronę mistrzostwa.  

Real Madryt 0-3 F.C. Barcelona

54' - L.Suarez

64' - L.Messi

90+3' - A.Vidal


Dawid Leśniak

@lesnyy10

I wtedy, na te 90 minut wychodzi on. Cały na biało. Ciężki typ z niego... Potrafi z najtwardszych facetów, zrobić łkających chłopców! Pasolini powiedział o nim, że jest ostatnią świętością w dzisiejszym świecie. Jest niesamowity. Mój ulubieniec. A nazywają go Futbol...

Komentarze