Ligue 1

Mario Balotelli spokorniał? Dobry okres w Nicei.

Krystian Broniek @

Fot:

Tagi

Super Mario Mario Balotelli OGC Nice
Dla większość kibiców piłki nożnej „Super Mario” jest znany bardziej ze swojego specyficznego sposobu bycia, niż z dobrej gry. Nie umniejszam oczywiście osiągnięciom czysto piłkarskim Włocha. Jednak hasło Mario Balotelli często przywodzi na myśl po pierwsze wiele skandali z jego udziałem, czy to we Włoszech, czy w Anglii. Ostatnio jednak głosy o jego braku pokory ucichły, a zawodnik gra naprawdę dobry sezon.

Balotelli nie miał łatwego życia, jeszcze zanim rozpoczął przygodę z piłką. Zawodnik urodził się w Palermo, ale jego rodzice pochodzili z Ghany. We wczesnej młodości Mario był bardzo chorowity, m.in. cierpiał na powikłania jelita, które wymagały przeprowadzenia wielu operacji. Jego rodzice, ze względu na problemy finansowe, nie byli w stanie zatroszczyć się o niego dostatecznie i zapewnić mu to, czego potrzebował. Dlatego młody Barwuah (bo tak nazywał się Balotelli w dzieciństwie) został porzucony. Przygarnęli go do siebie Franco i Silvia Balotelli. Po uzyskaniu pełnoletniości Mario przyjął Włoskie obywatelstwo. Być może to właśnie ciężkie dzieciństwo wywarło duży wpływa na specyficzny charakter zawodnika.

Z jakich skandali znamy Balotelliego? Występ w telewizji w koszulce Milanu jeszcze jago gracz Interu, celowanie rzutkami w piłkarzy City, podpalenie własnej posiadłości fajerwerkami, dwukrotny wjazd na teren więzienia kobiet, uderzenie striptizerki w klubie, randka z gwiazdą porno, 27-krotnie odholowywano jego samochód w Anglii, łączna suma mandatów jakie zapłacił to 11 tys. euro, słuchanie muzyki w trakcie meczu na ławce, ignorowanie wydarzeń boiskowych i trenera… a to z całą pewnością nie wszystko. Większość ekspertów mówiła: Mario to świetny piłkarz z aspiracjami bycia jednym z najlepszych na świecie, jednak osiągnął by znacznie więcej gdyby choć trochę spokorniał.

Być może właśnie do tego doszło po przeprowadzce do Nicei. Końcem sierpnia 2016 roku, po skończonym wypożyczeniu do Milanu, Balotelli przeniósł się z Liverpoolu do OGC Nice. Francuski klub pozyskał piłkarza za darmo, gdyż uważano, że nie odzyska on już formy i nie będzie z niego pożytku. Po dwóch bardzo kiepskich, pełnych nerwów i negatywnych emocji sezonach we Włoszech i w Anglii, w których strzelił po zaledwie jednej bramce przez cały rok, nastąpiło przełamanie. W sezonie 16/17 w Ligue 1 w 23 spotkaniach strzelił 15 goli. Często grał, a jego chwilowa absencja była spowodowana tylko kontuzją łydki i mięśnia przywodziciela. Nie zwracał na siebie uwagi wydarzeniami poza boiskowymi. Latem 2017 zaczęło być głośno o rzekomym transferze „Super Mario” do Borussi Dortmund. Te przewidywania potwierdzał nawet sam agent piłkarza. Do zmiany klubu jednak nie doszło, a zawodnik przedłużył swój kontrakt z OGC Nice na kolejny rok. Ten właśnie fakt świadczy o tym jak dojrzał Balotelli. Otóż mógł zarabiać znacznie więcej, a pomimo tego zdecydował się pozostać w klubie, w którym odbudował swoją dobrą formę, mimo że pensja pozostanie niska.

Sam Balotelli podkreślał, że transfer do Nicei może mu wyjść tylko na dobre. Tutaj zawodnik ma mniejszą presję, więcej spokoju i nie przyglądają mu się dziennikarze z całego świata. W tym sezonie Mario zagrał już w 13 spotkaniach i strzelił 10 bramek. Co ważne coraz mniej słyszymy o jego wybrykach, a więcej o dobrej grze. Co prawda zdążył już otrzymać bezpośrednią czerwoną kartkę za bardzo brutalny faul, ale biorąc pod uwagę wcześniejsze „osiągnięcia” Balotelliego, możemy nieco przymknąć na to oko i uznać, że resocjalizacja w Nicei przebiega poprawnie. Oby tak dalej, a o tym zawodniku jeszcze będzie głośno, oby tym razem w pozytywnym tego słowa znaczeniu.


Krystian Broniek

@

młody, studiujący dziennikarz. Lubię pogadać o piłce, szczególnie jestem fanem polskiej ekstraklasy i wszystkiego co z polską piłką związane

Komentarze