Premier League

Fabiański powinien uciec zimą ze Swansea?

Adam Krokowski @adamkrokus

Fot: swanseacity.com, Commons 2.0

Tagi

Fabiański Swansea Premier League

Zespół Łukasza Fabiańskiego, Swansea City AFC dosyć niespodziewanie wygrał wyjazdowy pojedynek z Watford 2:1. Wygrana nie pozwoliła popularnym Łabędziom opuścić strefy spadkowej, ale dała oddech i pozwoliła zakończyć rok w lepszych nastrojach. Osiągane na przestrzeni całej rundy wyniki i jakość kadry zespołu sprawiają, że utrzymanie będzie można traktować w kategoriach może nie cudu, ale na pewno dużej niespodzianki. W tym szarym obrazie walijskiego klubu jest jeden jasny punkt. To będący pod ciągłym ostrzałem polski golkiper Łukasz Fabiański.

Naszemu reprezentacyjnemu bramkarzowi często nie pomagają koledzy i toczy on samotne boje przeciw rywalom. Jak podał na Twitterze Michał Zachodny, Fabiański notuje w bieżącym sezonie najlepszą średnią obronionych strzałów, od kiedy trafił do Swansea. W poprzednich sezonach interwencje Łukasza i lepsi piłkarze w polu wystarczyli do spokojnego utrzymania Łabędzi. W tym sezonie wątpliwe, aby Łukasz w pojedynkę zdołał uratować swój zespół. W trwających rozgrywkach Fabiański zdołał zachować 6 razy czyste konto, obronił jeden rzut karny i raz był wybierany graczem meczu. Spośród wszystkich bramkarzy ligi Łukasz Fabiański zanotował najwięcej interwencji w dotychczasowych spotkaniach (83), a wyższą średnią udanych interwencji mają tylko bramkarze Manchesteru United, Chelsea i rewelacji ligi – Burnley.

Przebieg sobotniego spotkania był podobny do wcześniejszych meczów sezonu. Łabędzie straciły gola już w 11 minucie, choć 6 minut wcześniej piękny strzał Ayewa zatrzymał się na poprzeczce. Przy straconym golu Fabiański mógł mieć pretensje do swoich kolegów, którzy w pięciu nie potrafili upilnować Carillo dobijającego strzał Richarlisona. W dalszej części meczu żadna z drużyn nie uzyskała wyraźnej przewagi i wydawało się, że jedna bramka zapewni zwycięstwo gospodarzom. Kluczowa okazała się interwencja Polaka w sytuacji sam na sam w 85 minucie. Po chwili goście przeprowadzili akcję, która zakończyła się golem na 1:1. To na co nie zanosiło się przez ponad 80 minut meczu, stało się w ostatniej minucie podstawowego czasu gry. Gdy strzał Dyera dobił Narsingh, Swansea wyszła na prowadzenie 2:1. Można powiedzieć że parada Fabiańskiego odwróciła losy meczu - "Parada Łukasza była fantastyczna. To był kluczowy moment" - chwalił Polaka nowy menedżer Swansea Carlos Carvalhal.

Niektórzy już teraz widzieliby Łukasza w innym klubie Premier League. Na transfer zimą jednak się nie zanosi. W drużynie Swansea Fabiański ma zagwarantowane miejsce w bramce, a większość z angielskich klubów nie potrzebuje golkipera, chyba że na pozycję rezerwowego. Łukaszowi należy życzyć, aby jego koledzy pomagali mu jeszcze bardziej. Chociażby tak jak w sobotnim meczu. Polski bramkarz bierze za punkt honoru pomoc w utrzymaniu drużynie Swansea, a kibice Łabędzi zdają sobie sprawę, jak dużo znaczy dla zespołu Fabiański. Widać to wpisach po sobotnim meczu, że Polak gra aż tak dobrze, że nie pasuje do ich drużyny.

Z perspektywy kibica reprezentacji, lepiej żeby Łukasz bronił w jednej z gorszych drużyn w lidze niż siedział na ławce. Zwłaszcza jeśli wyróżnia się pozytywnie na tle kolegów. Utrzymując dobrą formę, 33 letni Fabiański w razie spadku nie powinien narzekać na brak ofert latem. Wiemy że raczej nie zgłosi się po niego nikt z czołówki, ale ofert i miejsca w składzie np. u jednego z beniaminków lub drużyn z dołu tabeli należy się spodziewać. Tak doświadczony bramkarz będzie w cenie dla wielu.

Wobec dobrej postawy Szczęsnego w Juventusie i słabości Adama Nawałki wobec niego, golkiper Swansea nie może pozwolić sobie na ryzykowny ruch już zimą. Obecna sytuacja mimo wszystko pozwala wierzyć Łukaszowi, że będzie on bramkarzem nr 1 na mundialu. Dwoje bramkarzy, o tak różnej charakterystyce, będących w rytmie meczowym to skarb dla reprezentacji. 

Trener bramkarzy Swansea pochwalił się w listopadzie filmikiem w mediach społecznościowych na którym widać, jak ciężko na treningach pracuje Fabiański. Bohater naszej reprezentacji na Euro 2016 mimo wieku nadal polepsza swoje umiejętności, na przykład grę nogami, co cieszy selekcjonera. Zwinność, precyzja i refleks Fabiana robią wrażenie.

Nowych klubów powinni za to poszukać inni polscy bramkarze. Mowa o Bartłomieju Drągowskim i Łukaszu Skorupskim, którzy w swoich klubach są etatowymi rezerwowymi. 


Adam Krokowski

@adamkrokus

Obserwator Ekstraklasy, bo to co polskie jest najlepsze :) Prywatnie kibic Pogoni Szczecin

Komentarze