Polacy za granicą

Powrót Adriana Mierzejewskiego do kadry?

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Sydney FC com, Sydney FC com

Tagi

Mierzejewski Reprezentacja

Bardzo gorącym tematem w ostatnim czasie jest ewentualny powrót do reprezentacji Adriana Mierzejewskiego, pokazującego bardzo dobrą formę w australijskim Sydney FC. Czy Adam Nawałka powinien ponownie zainteresować się kandydaturą 31-letniego zawodnika? 

Kibice oraz redaktorzy lubią chwilami „pobawić się” w trenerów i wyrażać swoje opinie, kto powinien być sprawdzony w kadrze, bądź kto totalnie na taką szansę nie zasługuje. Sam nie raz wymieniałem kilka nazwisk w kontekście ewentualnej gry w reprezentacji. Od niedawna coraz częściej przewija się temat Adriana Mierzejewskiego, który mógłby zdaniem wielu wnieść wiele świeżości. Kandydatura 31-letniego zawodnika wydaje się jedną z najbardziej rozsądnych, o jakiej możemy czytać w mediach.

Warto zadać sobie pytanie, czy wyjazdy do Azji służą tylko zakończeniu kariery piłkarza, czy wręcz przeciwnie, nie muszą oznaczać szybszej emerytury? W przeciągu ostatnich lat spotykamy się z wieloma takimi wyjazdami z Europy, zarówno starszych jak i młodszych graczy – do Chin, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i nie tylko, ponieważ ciekawe nazwiska znajdziemy także w między innymi w Indiach, czy Australii. Właśnie wspomniana Australia siedzi ostatnio w głowie wielu polskim kibicom, patrząc na to, jak dobrze poczyna tam sobie Adrian Mierzejewski.

Kariera, która będzie nie raz wspominana
Kto by pomyślał, że w 2011, gdy Mierzejewski wyjeżdżał z kraju podpisując kontrakt z Trabzonsporem, był to dopiero początek bardzo ciekawych przygód? W Turcji wiodło mu się chwilami bardzo dobrze, występy w europejskich pucharach i ostatecznie 125 gier, strzelając przy tym 20 bramek i 29 razy asystując (dane z transfermarkt.de).

Po trzyletnim pobycie w Trabzonsporze, Mierzejewski postanowił wyjechać do Arabii Sudyjskiej i związał się kontraktem z Al-Nasr Riad. Wiele osób nie ukrywało zaskoczenia, jednak w gruncie rzeczy ten transfer był czymś, co przyniosło kolejne dobre występy, zdobycie mistrzostwa kraju i bardzo silnej pozycji nie tylko w klubie, a także w całej lidze. W dwa lata tam spędzone, Adrian rozegrał 70 spotkań, do tego dołożył 24 bramki i 17 asyst. Robi wrażenie? Jak najbardziej tak, a liga naprawdę posiada nie jednego zawodnika o sporych umiejętnościach.

Rok temu kolejnym przystankiem w karierze okazał się zespół z Emiratów – Sharjah Cultural Sports Club. Cały spędzony tam sezon co prawda był już mniej obfity, jednak mimo wszystko i tam Mierzejewski pokazywał się z bardzo dobrej strony, co oczywiście totalnie nie dziwiło.

I tak oto tego lata pojawiła się informacja, że były reprezentant Polski podpisał kontrakt z obecnym mistrzem Australii - Sydney FC. Sam zawodnik w wywiadzie stwierdził, że jest to najlepiej zorganizowany klub, w jakim miał możliwość grać. Jak się odnalazł w tej lidze? Wybornie – stając się gwiazdą zespołu, a jego liczby są na ten moment znakomite, do tego niedawno został wybrany zawodnikiem grudnia. Jeżeli ktoś uparcie chce twierdzić, że jest to słaba liga, niech spojrzy dokładnie na sytuację Marcina Budzińskiego, totalnie nieprzydatnego w Melbourne City FC, a potrafiącego w naszej lidze grać na dobrym poziomie.

Trudny temat reprezentacji
Trochę z bólem napisałem wyżej, że Adrian jest byłym reprezentantem Polski. Nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego po ostatnim występie w listopadzie 2013 roku, ani razu sztab kadry nie postanowił wysłać powołania dla zawodnika, który 41 razy grał z orzełkiem na piersi. Mierzejewski zaprzeczał doniesieniom, jakoby powodem było słynne spóźnienie na trening na tamtym zgrupowaniu, zatem jedynym powodem może być to, ze Adam Nawałka nie miałby jak wkomponować takiego gracza do swojego systemu.

Jednak czy mamy aż taki wybór wśród ofensywnych zawodników, by nie korzystać z tak ogranego i doświadczonego Mierzejewskiego? Postanowiłem przejrzeć kadry na kilka ostatnich zgrupowań, sprawdzając jacy ofensywni gracze byli tam powoływani. Wyłączyłem z tego podstawową trójkę – Piotra Zielińskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Kamila Grosickiego i mogącego grać za napastnikiem zdrowego Arkadiusza Milika.

Mecz z Rumunią – Sławomir Peszko, Rafał Wolski, Paweł Wszołek.

Mecze z Danią i Kazachstanem – Maciej Makuszewski, Sławomir Peszko, Paweł Wszołek, Filip Starzyński.

Decydujące o awansie mecze z Armenią i Czarnogórą – Maciej Makuszewski, Rafał Wolski, Paweł Wszołek, Damian Kądzior.

Towarzyskie mecze z Urugwajem i Meksykiem – Maciej Makuszewski, Paweł Wszołek, Rafał Wolski, Damian Kądzior, Przemysław Frankowski i uniwersalny Rafał Kurzawa.

To tylko kilka przykładów, ale przyznam szczerze z całym szacunkiem do każdego z tych zawodników, propozycja Adriana Mierzejewskiego wygląda tutaj bardzo poważne i niekoniecznie kosztem któregoś z wyżej wymienionych nazwisk. Wiadomo, że skoro Adam Nawałka zabierał tych graczy na zgrupowania, to musieli sobie na to zasłużyć i też jestem takiego zdania.

Czy mamy inne opcje ofensywne, wśród zawodników niepowoływanych? Wyjść na prostą (jak dotąd ze średnim skutkiem) próbuje Bartosz Kapustka, solidnie, aczkolwiek bez błysku regularnie w 2. Bundeslidze gra Waldemar Sobota, a z tej samej ligi pojawiła się nowa opcja w postaci rewelacji Sonnego Kittela, który walczy o polskie obywatelstwo. Po poważnej kontuzji do normalnego grania próbuje wrócić Michał Żyro, więc to też potrwa bardzo długo, a nie zapominajmy, ze niestety uraz wykluczył na długo z gry Macieja Makuszewskiego.

W wiosennych spotkaniach towarzyskich, jeżeli naprawdę selekcja jest nadal otwarta, po prostu wypadałoby dać szansę zawodnikowi, który w ostatnich latach gra z powodzeniem w lepszych ligach niż polska ekstraklasa, co sam niedawno stwierdził, a trudno się z takimi słowami nie zgodzić.

Z Australii można dostać się do kadry
Szukając czegoś, co potwierdzi, że granie w piłkę na boiskach Australii nie jest grą tylko dla frajdy, porozmawiałem z ekspertem w tej dziedzinie – Adamem Kotleszką (Link) . Jak wygląda sytuacja w innych reprezentacjach m.in. w Europie? Czy grają, bądź grali tam zawodnicy z A-League? Jak najbardziej tak, mimo czasem problemów ze zbyt długimi podróżami, co jest sprawą oczywistą.

Największym nazwiskiem w ostatnich sezonach z pewnością jest snajper reprezentacji Austrii – Marc Janko, który mimo wyjazdu do Australii na jeden sezon, dalej był ważną częścią w kadrze. Poza nim też roczną przygodę niedawno w Melbourne City zaliczył Aaron Hughes i mimo to, był regularnie powoływany do kadry Irlandii Północnej. Z występujących obecnie zawodników, warto wspomnieć o 31-letnim Szkocie Rossie McCormarcku, cały czas obserwowanym przez selekcjonera, oraz powoływanym do reprezentacji Macedonii – Danielu Georgievskim. Nie ma sensu wymieniać też każdego kto jest powoływany, ale poza europejczykami, jest tam też wielu kadrowiczów z innych mniejszych krajów, wraz z wybitnym już reprezentantem Fidżi – Roy’em Krishną. Lecz to już w ramach takich ciekawostek, którymi chętnie podzielił się Adam Kotleszka.

Podsumowując całość, nie jeden kibic pewnie się zgodzi, że wiele kwestii gra na korzyść Adriana Mierzejewskiego i pozostaje nam wierzyć, ze wiosną ujrzymy jego nazwisko na liście powołanych przez selekcjonera Adama Nawałkę. 

Tym, którzy posiadają Twittera gorąco polecam śledzić eksperta i komentatora Adama Kotleszkę - Kotleszka_Soccer oraz stronę na Facebook'u - Link  Z pewnością przybliży wam to kwestię A-League. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze