Bundesliga

Ciekawa walka o wicemistrzostwo Niemiec

Adam Krokowski @adamkrokus

Fot: Tobias Alt, Tobi 87 CC 3.0

Tagi

bundesliga bayern borussia schalke bayer lipsk

Walka o mistrzostwo największych europejskich lig wydaje się rozstrzygnięta. Ciężko wyobrazić sobie aby obecni liderzy ligi angielskiej, francuskiej i hiszpańskiej zostali zepchnięci z pozycji lidera i utracili upragnione mistrzostwo. Jedynie w Serie A możemy liczyć na emocje do końca i pasjonującą walkę o Scudetto między Juventusem a Napoli. Jak wygląda sytuacja u naszych zachodnich sąsiadów? Dla poszukujących wrażeń nie mamy dobrych informacji – podobnie jak w kilku najlepszych ligach kontynentu, prawdopodobnego mistrza już poznaliśmy. Grupa pościgowa może się skupić już tylko na walce o mistrzostwo „reszty ligi”. 

Jeśli ktoś liczył jeszcze na jakiekolwiek emocje w niemieckiej lidze jeśli chodzi o walkę o tytuł, to pierwsza kolejka 2018 roku rozwiała wszelkie wątpliwości – z sześciu drużyn będących za Bayernem tylko RB Lipsk wygrało swój mecz z inna drużyną z czołówki – Schalke i wskoczyło na pozycję wicelidera. Borussia Dortmund zremisowała bezbramkowo z Wolfsburgiem, a w ataku zamiast największej gwiazdy drużyny – Pierre-Emericka Aubameyanga zagrał 18-letni Alexander Isak, dla którego było to dopiero trzecie ligowe spotkanie w karierze. Napastnik reprezentacji Gabonu sprawia kolejne kłopoty poza boiskowe i decyzją działaczy został odsunięty od drużyny. Istnieje duża szansa, że opuści ligę niemiecką i przeniesie się do Premier League, a konkretnie do Arsenalu. W środę Aubameyang dostał zgodę na opuszczenie BVB.

Niepokonany przed własną publicznością przed 18 kolejką Bayer Leverkusen uległ potentatowi z Monachium, pozostawiając po sobie dobre wrażenie. Goście nie zagrali w tym spotkaniu na 100% i aż strach pomyśleć, co będzie gdy wrzucą piąty bieg. Odmieniony przez Heynckesa Bayern celuje w tym roku w potrójną koronę. W lidze z rywali z czołówki, Bayern zagra na wyjeździe jedynie z RB Lipsk, pozostali rywale przyjadą na Allianz Arenę.

Różnica po 18. Kolejce między drugim zespołem z Lipska, a dziewiątym Eintrachtem to zaledwie 4 punkty. Kto więc ma największe szanse na mistrzostwo „reszty ligi”?

RB Lipsk przed sezonem poszerzyło swoją kadrę, która umiejętnie potrafi zarządzać Ralph Hasenhuettl. Uraz wyleczył już napastnik Marcel Sabitzer, ale nadal odczuwalny może być brak motoru napędowego – Emila Forsberga. Do końca sezonu powinien w klubie zostać Naby Keita, którego prawdopodobnym nowym pracodawcą zostanie klub z Anfield. W doskonałej formie, co udowodnił w ostatniej kolecje jest Timo Werner. RB Lipsk odpadło już Pucharu Niemiec, a w Lidze Europy czeka je trudne starcie z Napoli. Na pewno dużym handicapem jest terminarz. U siebie Roten Bullen podejmą Bayern, Dortmund, Leverkusen i Hoffenheim.

Ciężki czas przechodzi Borussia Dortmund. Trzecia szkoleniowiec w ciągu roku będzie próbował na tyle ile to możliwe ratowaćobecny sezon – zdobycie drugiego miejsca i walka w Lidze Europy to cele Petera Stoegera. Po odejściu z FC Koeln jego była drużyna odżyła i wciąż wieży w utrzymanie. Zdaniem wielu, nowy klub Stoegera – BVB to za wysokie progi, ale za dotychczasowe dokonania w nowym klubie ciężko go ocenić. Z urazami wciąż zmagają się Reus, Schmelzer i Guerreiro. Miniony rok dla klubu z Dortmundu nie był szczęśliwy – zmiany trenerów, zamach, dużo kontuzji, odpadnięcie z LM, fochy Aubameyanga czy kompromitujący remis 4:4 z Schalke. Czy nowy rok będzie lepszy? Na razie ciężko znaleźć ku temu przesłanki.

Doskonałe wrażenie w tym sezonie sprawia Schalke prowadzone przez Domenico Tedesco. Doskonała gra w defensywie, świetne kontrataki oraz wypracowane stałe fragmenty gry – to opis Schalke w skrócie. Autorskie pomysły Tedesco i jego wizja sprawdzała się jesienią 100%. To on odkrył na nowo, na innych pozycjach niż wcześniejsze Maksa Meyera czy Naldo. Pytanie czy Schalke wystarczy sił na cały sezon? Na papierze nie jest to drużyna na podium, choć utrzymując formę z jesieni, gra w LM w przyszłym sezonie jest jak najbardziej realna.

Bardzo atrakcyjny futbol w tym sezonie gra drużyna z Leverkusen. W ataku szaleje Kevin Volland, a piekielne kontry napędzają Brandt (najwięcej kluczowych podań w całej Bundeslidze) i Bailey. Napastnik z Jamajki wyrasta na jedną z większych gwiazd drużyny z BayArena. Ciekawy sprawdzian czeka Leverkusen już w najbliższej kolejce – wyjazd do mającego o zaledwie punkt mniej Hoffenheim. Mimo porażki, Bayer w ostatniej kolejce pokazał, że jest zespołem o ogromnym potencjale w ofensywie, i to mimo utraty kluczowych zawodników przed sezonem. Ogromną pracę wykonuje Heiko Herrlich, który mimo braku teoretycznie klasowych wzmocnień, robi kawał dobrej roboty.

Mimo, że w Bundeslidze najważniejsze rozstrzygnięcie jest już raczej znane, to nie można powiedzieć, że to koniec emocji. Czeka nas ciekawa walka o podium, w której wszystko jest możliwe, oraz walka o utrzymanie. A to wszystko doskonale serwowane na kanałach Eleven.

Pisząc artykuł korzystałem z publikacji Tomasza Urbana w tygodniku Piłka Nożna, oraz danych ze strony transfermarkt. 


Adam Krokowski

@adamkrokus

Obserwator Ekstraklasy, bo to co polskie jest najlepsze :) Prywatnie kibic Pogoni Szczecin

Komentarze