La Liga

Zidane powinien odejść, czy potrzeba przebudować kadrę?

Krystian Broniek @

Fot: power axle, CC 2.0

Tagi

Zidane Real Madryt La Liga
Od 4 stycznia 2016 roku pierwszą drużyną Realu Madryt kieruje była, wielka gwiazda królewskich Zinédine Zidane. Początek miał całkiem obiecujący, jednak dotychczasowe wyniki w obecnym sezonie są zdecydowanie poniżej oczekiwań tak utytułowanego klubu. Czy kibice powinni przygotować się na duże zmiany w drużynie?

Po 19 kolejkach królewscy zajmują 4 miejsce w tabeli i niektórzy zaczynają się martwić, czy zespół zapewni sobie w tym roku chociażby awans do Ligi Mistrzów. Dziwnie byłoby oglądać Chempions League bez Realu, ale pojawiają się podstawy, aby się o to obawiać. 4 miejsce w La Liga na chwilę obecną daje bezpośredni awans do Ligi Mistrzów, dzięki wprowadzonym niedawno przepisom. Jednak wciąż istnieje ryzyko, że z taką grą, jednemu z największych klubów w historii, grozi jeszcze spadek. W tym sezonie Champions League, Królewscy też postawieni są w ciężkiej sytuacji. Za sprawą awansu z drugiego miejsca w grupie za Tottenhamem, w 1/8 finału byli gorzej rozstawieni i zmierzą się ze świetnie dysponowanym PSG. Czyżby Real trzeba było ratować dużymi zmianami?

Klub daje pierwsze znaki, że zmiana trenera w najbliższym czasie jest jak najbardziej możliwa. Jakiś czas temu mówiło się, że przyszłość Zidane ma zależeć od wyniku Realu w tym sezonie Ligi Mistrzów. Biorąc jednak pod uwagę głośne rozważanie Florentino Pereza na temat nowego trenera, dni Francuza wydają się być policzone i mają skończyć się zaraz po zamknięciu sezonu, a być może nawet wcześniej. Wśród możliwych trenerów na to miejsce wymienia się Joachima Loewa oraz Mauricio Pochettino, z czego ten pierwszy wydaje się być bardziej prawdopodobną opcją.

Hiszpańska prasa nie traktuje Zidane ulgowo i za sprawą kiepskiej formy zespołu, trener zasypywany jest niewygodnymi pytaniami o przyszłość klubu i ewentualne zwolnienie. Zidane nieco nerwowo, lecz wciąż stanowczo stwierdza, że w Madrycie nie jest tak źle jak pisze prasa, ponieważ wciąż grają w Lidze Mistrzów, a słabsze wyniki w La Liga mogą zdarzyć się najlepszym. Co więcej wciąż pozostają we wszystkich rozgrywkach i nic nie jest jeszcze przesądzone, mimo że szanse na mistrzostwo Hiszpanii są praktycznie zerowe.

Jeśli chodzi o skład Realu, to w zimowym okienku transferowym nie przewiduje się żadnych rewelacji. Królewscy nie dokonali do tej pory żadnego transferu, a jeśli mówimy o tych poważniejszych to ma do tego dość dopiero latem. Wśród transferów posezonowych wymienia się między innymi gwiazdę Interu Mauro Icardiego, jako odpowiedź na bardzo słaba grę Karima Benzemy i potrzebę wzmocnienia ataku. Do tego jednak jeszcze daleko, dlatego gwałtowna przebudowa raczej nie nastąpi.

Możemy się tylko zastanawiać czy dobrym pomysłem było pozbycie się chociażby Jamesa Rodrigueza i Alvaro Moraty oraz ile zespół na tym stracił. Kolejne transfery Realu na pewno nastąpią i to jeszcze w tym roku, jednak gwałtowne zmiany nie wydają się być najlepszy pomysłem, w przypadku zespołu tak pełnego gwiazd. Jeśli więc chodzi o ustawienie drużyny, raczej spodziewał bym się tutaj niewielkich wzmocnień bez znacznej przebudowy składu. W takiej sytuacji wszystko musi wskazywać na to, że pierwszy do odstrzału będzie Zinédine Zidane. To, ze pożegna się z Realem jest niemal pewne i wygląda na to, ze nowy trener może tylko wzmocnić zespół, który stać na znacznie więcej, niż gra w tej chwili.


Krystian Broniek

@

młody, studiujący dziennikarz. Lubię pogadać o piłce, szczególnie jestem fanem polskiej ekstraklasy i wszystkiego co z polską piłką związane

Komentarze