Ligue 1

Świetna forma "Super Mario"

Piotr Bernaciak @piotr_bernaciak

Fot: Romain Perrocheau, Getty images

Tagi

Kariera Mario Balotelliego zaczęła przypominać równię pochyłą. Po świetnych występach w barwach Manchesteru City i po doskonałym Euro 2012 w wykonaniu włoskiego napastnika mówiło się o zainteresowaniu Barcelony, aktualnie jednak napastnik reprezentuje barwy francuskiej Nicei.

Mario Balotelli w sezonie 2017/2018 przypomina starego dobrego siebie sprzed kilku lat. Czarnoskóry napastnik strzelił już 18 bramek w 23 występach w tym sezonie w barwach OGC Nice. Trzeba przyznać, że są to liczby bardzo dobre, godne snajpera z wysokiej półki, jakim przecież jest Balotelli. Mario strzelał także w poprzednim sezonie, ale wtedy po 28 meczach miał na koncie 17 strzelonych goli. Były napastnik City i Milanu pobił swój rekord z poprzedniego sezonu i wszystko wskazuje na to, że wynik ten zostanie jeszcze poprawiony.

Dobrą formę udowadniać zaczął już na początku sezonu. Strzelił jedną z trzech bramek Nicei przeciwko Ajaxowi, bramkę dającą remis z Holendrami u siebie w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Rewanż w Amsterdamie zakończył się wynikiem 2:2. Balotelli nie strzelił bramki Napoli w kolejnej rundzie, Nicea odpadła z Ligi Mistrzów, zapewniając sobie tym samym grę w fazie grupowej Ligi Europy. Tam Super Mario był prawdziwą gwiazdą i najważniejszym punktem drużyny. W trzech z pięciu meczów w których wystąpił wpisywał się na listę strzelców, a fazę grupową zakończył z robiącym wrażenie dorobkiem czterech bramek i jednej asysty.

Nie gorzej jest w rozgrywkach ligowych. Balotelli ma na koncie 12 goli w 15 meczach w Ligue 1, legitymuje się tym samym znakomitą średnią 0.8 gola na mecz. Warto zauważyć, że zdarzają mu się serie strzeleckie. Potrafił strzelić 5 goli w 4 meczach we wrześniu czy 6 bramek w 6 występach na przełomie 2017 i 2018 roku. W obecnym sezonie jest katem AS Monaco. W dwóch spotkaniach z klubem z księstwa Monako na listę strzelców wpisywał się aż czterokrotnie. Dawał o sobie znać także jego dobrze znany temperament. W lidze pięciokrotnie został ukarany żółtą kartką, a raz wyleciał z boiska z czerwoną kartką.

W reprezentacji Włoch Balotelliego brakuje od czerwca 2014 roku. Ostatni raz na murawie w barwach drużyny narodowej pojawił się w trakcie nieudanego meczu z Urugwajem na mistrzostwach świata w Brazylii. W 33 występach w kadrze 13-krotnie wpisywał się na listę strzelców, w jej barwach najczęściej pokazywał się z dobrej strony. Obecnie popadł jednak w niełaskę i nie był powoływany ani przez Antonio Conte, ani przez Gian Piero Venturę. Kto wie, może wobec jego świetnej formy jego sytuacja w reprezentacji zmieni się wraz z przybyciem nowego selekcjonera? Napastnik Nicei z pewnością zasługuje na szansę.


Piotr Bernaciak

@piotr_bernaciak

Młody mieszkaniec Warszawy, stąd piszę głównie o Legii. Czasami również Real i Manchester City.

Komentarze