Premier League

Owen Hargreaves - pomocnik którego zniszczyły kontuzje

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: -, flickr.com

Tagi

Owen Hargreaves Manchester United Bayern Monachium

Angielscy piłkarze rzadko grają w innych ligach niż Premier League, przez co w najlepszych klubach świata cierpimy na ich spory deficyt. Oczywiście poza niewielkimi wyjątkami, takimi jak David Beckham w Realu czy nasz dzisiejszy bohater, który zanim zagrał w Premier League, grał dla Bayernu Monachium.

Owen Hargreaves bo o nim mowa urodził się równo 37 lat temu w kanadyjskim Calgary, swego czasu był nadzieją angielskiej piłki, nadzieją którą zniszczyła poważna kontuzja, kto wie czy gdyby nie to Anglik był do dziś graczem Premier League i był cenionym na świecie środkowym pomocnikiem, o defensywnych zadaniach. Oto jak kształtowała się kariera dzisiejszego jubilata.

Owen do Europy trafił w wieku 16 lat i od razu widać było, że w Europie widzą w nim spory talent, bo przecież Bayern Monachium to nie jest klub ściągający piłkarzy słabych (no dobra Daniel Sikorski to wyjątek, ale w sumie on też miał duży potencjał), z początku był on jednak trenowany pod okiem Haralda Hoppe’a w młodzieżówce, a na debiut w Bundeslidze musiał czekać 4 lata. Opłacało się.

12 sierpnia roku 2000, to pewnie dzień który Anglik pamięta do dzisiaj, to wtedy w 83 minucie meczu z Herthą Berlin, Hargreaves zmienił fantastycznego niemieckiego pomocnika Carstena Janckera, tym samym debiutując w dorosłym futbolu. Miesiąc później po raz pierwszy zaczął mecz z Bayernem w podstawowym składzie, co prawda jedynie w pucharowym starciu z SpVgg Unterhaching. Jednak najlepszy występ w tamtym sezonie Brytyjczyk zaliczył w… półfinale Ligi Mistrzów z Realem Madryt, zresztą pierwszy sezon w seniorach dla Anglika był nad wyraz owocny, z klubem sięgnął po Bundesligę i Puchar Europy, a tuż po sezonie otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji Anglii, choć gdyby nie szybki wyjazd do Niemiec, to zamiast podawać do Owena, Rooneya i Gerrarda, Hargreaves mógł rozgrywać piłki z… Tomaszem Radzińskim, legendą reprezentacji Kanady urodzoną w Poznaniu.

Zostając w tematach reprezentacyjnych, trzeba przyznać, że Sven-Goran Eriksson bezproblemowo dostrzegł talent tego chłopaka i w nagrodę po bardzo dobrym sezonie 2001/02 powołał na koreańsko-japoński mundial, gdzie Hargreaves był notabene jedynym Anglikiem nie grającym w rodzimym kraju. Niestety mistrzostwa zakończyły się dla niego dość szybko. Już w drugim meczu fazy grupowej przeciwko Argentynie doznał kontuzji która uniemożliwiła mu dalszą grę. Jeśli chodzi o wielkie turnieje z reprezentacją to był jeszcze na Euro 2004 i Mundialu 2006. Łącznie koszulkę „Lwów Albionu” zakładał 42 razy.

Kolejne lata sprawiały, że Hargreaves znalazł się w TOP 10 defensywnych pomocników na świecie i postanowił spróbować czegoś nowego, w tym celu opuścił niemieckiego hegemona. 20 maja 2007 roku cały piłkarski świat mówił o jednym, Owen Hargreaves kolejny sezon spędzi w Manchesterze United. Przenosiny do kraju stał się jego zasadniczo to drugą ojczyzną, oznaczały, że pomocnik chce wskoczyć na jeszcze wyższy poziom.

Pierwszy sezon w barwach „Czerwonych Diabłów” w wykonaniu dzisiejszego jubilata był nad wyraz udany. Miał on bowiem walny udział w wygraniu Premier League, a także pierwszym od pamiętnego zwycięstwa nad Bayernem (w którego juniorach grał wtedy bohater tego tekstu) na Camp Nou w 1999, tryumfie w Lidze Mistrzów. Wówczas United pokonali w finale Chelsea. Piękny początek który stał się niestety końcem.

Gdy odpalało się mecz Manchesteru United w latach 2008-2011, pewne było praktycznie jedno – na ekranie nieobecnych zobaczymy gracza z numerem 4, a obok niego czerwony + oznaczający kontuzję. W 2008 roku odniósł bowiem poważny uraz kolana, który przekreślił jego karierę, przez 3 lata zagrał tylko 4 spotkania dla United, a w 2011 roku chcąc ratować karierę podpisał kontrakt z lokalnym rywalem City. Tam dostał łącznie 4 szanse, próbował jeszcze ratować karierę trenując z QPR, ale londyński zespół nawet nie zaproponował mu kontraktu. Tym samym Anglik w wieku 32 lat skończył karierę. 


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze