Premier League

Świetny sezon Roberto Firminio

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: getty, getty

Tagi

Liverpool Roberto Firminio Premier League Brazylia

Obecny sezon w wykonaniu Roberto Firminio to naprawdę solidna praca. Brazylijski napastnik jest w topowej formie!

Statystyki tylko potwierdzają te tezę. Firminio najwięcej daje swojej drużynie w Lidze Mistrzów. W sześciu meczach zdobył sześć goli i zaliczył trzy ostatnie podania. Liverpool ma z niego mnóstwo pożytku.

Mimo, iż 26-cio letni Brazylijczyk nosi na koszulce nr. 9 to nie gra jak typowy snajper, as pola karnego. Firminio często występuje w roli cofniętego napastnika zostawiając przy tym dużo miejsca dla Mane, Sallah czy do nie dawna Coutinho.

Zawodnik nie boi się wejść w pojedynki biegowe z obrońcami. Wyszkolenie techniczne typowe jak dla Brazylijczyka. Bardzo dobry balans ciała sprawia, że raz po raz z łatwością mija przeciwników jak pachołki. Wysoki poziom techniki pozwala mu też na ogromny spokój w polu karnym. W połączeniu z jego świetną skutecznością daje niezwykły efekt.

Sezon jeszcze długi a Roberto już pobił swój prywatny rekord bramek w sezonie. W Premier League, Roberto jest już trzeci sezon i najwięcej bramek zdobył dotychczas w rozgrywkach 2016/2017. Wówczas Firminio zdobył 11 goli. W obecnym sezonie, Brazylijski napastnik ma już ich na swoim koncie 12.

Ta zwyżka formy jest prawdopodobnie spowodowana zbliżającym się mundialem. Konkurencja „z przodu” w reprezentacji Brazylii jest niesamowita. Znajdują się tam takie nazwiska jak Neymar, Coutinho, Gabriel Jesus, William czy właśnie wspominany Firminio. Jeśli utrzyma swoją niezwykłą formę, myślę, że ma ogromne szanse na wyjście w podstawowej 11-tce na mundialu w Rosji. Jako zawodnik Liverpoolu robi znacznie więcej niż strzela gole czy zalicza ostatnie podanie. A napastnik z takimi predyspozycjami może niezwykle pomóc swojej reprezentacji. 


Dawid Leśniak

@lesnyy10

I wtedy, na te 90 minut wychodzi on. Cały na biało. Ciężki typ z niego... Potrafi z najtwardszych facetów, zrobić łkających chłopców! Pasolini powiedział o nim, że jest ostatnią świętością w dzisiejszym świecie. Jest niesamowity. Mój ulubieniec. A nazywają go Futbol...

Komentarze