Serie A

Dominik Guziak: Milan swoją moc może zacząć pokazywać już w tym sezonie.

Wojciech Malanowski @WMalanowski

Fot: Własne

Tagi

Zapraszamy na rozmowę z Dominikiem Guziakiem, komentatorem Eleven i ekspertem od ligi włoskiej! 

Co w tym sezonie Serie A najbardziej Cię zaskakuje?

To jest pytanie, nad którym wypadałoby dłużej się zastanowić, bo kandydatów do pozytywnych i negatywnych zaskoczeń jest sporo. Jednak gdyby przyjrzeć się tym zaskoczeniom z bliska, to okazuje się, że każde z nich można czymś wytłumaczyć. Słaba pierwszą część sezonu Milanu, znakomita do niedawna dyspozycja Lazio, kapitalna przygoda w europejskich pucharach Atalanty. Zamiast o największym zaskoczeniu powiem o tym, co mnie najbardziej cieszy - w pozostałych czołowych ligach Europy walka o mistrzostwo jest już praktycznie rozstrzygnięta, a we Włoszech nie. A przecież to w Italii mistrz jest ten sam od 6 sezonów, więc statystycznie tutaj prawdopodobieństwo powtórki z rozrywki jest chyba największe. Dlatego dobrze dla tej ligi, że Napoli dotrzymuje kroku Juventusowi, a był już moment w tym sezonie, w którym zdawało się, że bańka pękła - wtedy, gdy Juve wygrało na San Paolo, stąd możemy to chyba podciągnąć lekko pod zaskoczenie, o które pytałeś. Oby wyścig po scudetto jak najdłużej był otwarty.

Ostatecznie Juventus znów zgarnie mistrzostwo, czy Napoli nie spuchnie?

W Neapolu mówi się wprost - teraz nadszedł czas na sięgnięcie po scudetto, więc chyba nie ma co zwracać uwagi na to, że Sarri ciągle wystawia do gry tę samą jedenastkę i że ławka rezerwowych jest przeraźliwie krótka. Massimiliano Allegri ma dużo większy komfort i może rotować zawodnikami. Juve ma co prawda przed sobą walkę na trzech frontach, ale wciąż nie widać tam oznak kryzysu. Jeżeli Juventus chce zmieść rywala z powierzchni, to robi to, co ostatnio z Sassuolo i wygrywa 7:0, a jeżeli woli włączyć tryb ekonomiczny, oddaje 3 strzały na bramkę i wygrywa 2:0 tak jak z Fiorentiną. Przed sezonem przewidywałem, że jeśli Juve obroni tytuł, to zrobi to minimalnie, wyprzedzając Napoli i tego się trzymam, a kwestia scudetto może rozstrzygnąć się 22 kwietnia na Allianz Stadium, gdzie oba zespoły się spotkają.

Embed from Getty Images

A jaka będzie według Ciebie TOP4? Kto się tam zmieści, obok wymienianego Juventusu i Napoli?

I tu zaczynają się schody, bo za chwilę padną nazwy drużyn, które wpadły ostatnio w poważny dołek - chodzi o Lazio, Inter i Romę, choć Inter i Roma ostatnio zdołały się przełamać. To wróżenie z fusów, bo uważam, że Interowi nie pomaga to, że gra już tylko w lidze, a z kolei Simone Inzaghi ostatnio narzekał, że układ Liga Europy+Coppa Italia+Serie A to najbardziej męczący zestaw. Na razie walka o Ligę Mistrzów to po prostu wyścig żółwi. Chciałoby się krzyknąć, że przecież jest jeszcze Milan, który ma najlepszy okres w sezonie, ale przed nimi trudny terminarz i tryptyk Sampdoria-Roma-Inter. Jeśli zdobyliby tu więcej niż 6 punktów, to może zrobić się bardzo ciekawie.

Milan swoją moc pokaże w przyszłym sezonie?

Milan swoją moc może zacząć pokazywać już w tym sezonie. Zawodnicy chwalą współpracę z Gennaro Gattuso, kilku z nich zaczyna pokazywać przebłyski dobrej dyspozycji, ostatnio bramkę ze SPAL zdobył nawet Lucas Biglia, który w pierwszej połowie sezonu prezentował się tragicznie. Ten sezon to niewątpliwie falstart. W przyszłym celem powinien być po prostu awans do Ligi Mistrzów, a wcześniej przemyślane ruchy na rynku transferowym, także pod względem ich liczby. Na scudetto pewnie będzie jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Zatrzymajmy się jeszcze chwilę przy szczycie tabeli. Buffon może już spokojnie kończyć karierę? Szczęsny jest pewnym punktem obrony.

Gianluigi Buffon może w tym sezonie spokojnie częściej oglądać mecze z ławki rezerwowych, a nie ma co się oszukiwać - nigdy wcześniej takiego komfortu nie miał. Gdyby jutro obudził się i stwierdził, że nie chce mu się już grać w piłkę, nerwów w Turynie nie będzie. Wiele razy widzieliśmy już Buffona cmokającego z uznaniem na interwencje Wojtka, który parę punktów Juventusowi uratował, tak jak, chociażby z Romą broniąc sam na sam z Schickiem. Podkreślmy jedną rzecz - Gigi to tak wielka postać i taka legenda, że równie dobrze może powiedzieć, że będzie czynnym piłkarzem jeszcze 2 lata i każdy to uszanuje. Wiek u niego nie gra roli - ostatnio wskoczył po prawie 2 miesiącach przerwy do składu na mecz pucharowy z Atalantą i od razu obronił rzut karny. Szczególnie gdy ogląda się go na żywo, można zauważyć, jak bardzo żyje w bramce, jaki wpływ ma na pracę obrońców. Myślę, że nawet jeżeli Buffon jeszcze nie zakończy kariery, to obydwaj bramkarze Juve nie powinni narzekać na liczbę występów w całym sezonie.

Zaskakuje Cię gra Sampdorii w tym sezonie?

Nie, ponieważ Sampdoria ma znakomitego fachowca na ławce trenerskiej i uważam, że Marco Giampaolo niebawem po latach wreszcie dostanie szansę prowadzenia naprawdę dużego klubu. Może to i dobrze dla niego, że nie dostał w 2009 pracy w Juventusie - Ciro Ferrara trafił wtedy na trudny i pokręcony okres w Turynie, sparzył się, a później nie dał rady także w Sampdorii. Giampaolo przywrócił radość z gry Quagliarelli - czasami trzeba się upewniać, czy on aby na pewno ma 35 lat, wielkim kapitałem na przyszłość jest Lucas Torreira, choć pewnie niebawem ucieknie z Genui, jest polskie trio. Ja w tym sezonie bardzo lubię oglądać Sampdorię w akcji i liczę na to, że Blucerchiati będą mieli w przyszłym sezonie okazję zmazać plamę, jaką dali wtedy, gdy ostatni raz grali w Lidze Europy.

Liczby Kownackiego chyba Cię dziwią? W przyszłym sezonie może grać jeszcze więcej?

Dawid Kownacki świetnie zamienia liczby spędzone na boisku na bramki i asysty, ale Sampdoria to naprawdę idealne środowisko do napędzania swojej kariery. Polityka klubu to przede wszystkim promowanie i sprzedawanie piłkarzy - gdyby Roma latem wyłożyła od razu pieniądze za Patrika Schicka zamiast najpierw go wypożyczać, klub z Genui zarobiłby na transferach łącznie blisko 100 milionów euro. Giampaolo ma świetną rękę do zawodników, którzy są młodzi albo stawiają pierwsze kroki za granicą - Torreira, Praet, Linetty, Bereszyński, Kownacki - trener nie boi się obdarzać ich zaufaniem. Obydwie strony na tym zyskują. Jokerem wchodzącym z ławki w Sampdorii był w zeszłym sezonie właśnie Patrick Schick i od razu zainteresował się nim Juventus. Pomijam to, co działo się z Czechem dalej - Sampdoria to w tym momencie supermarket, z którego często będą korzystały kluby z czołówki. Jeżeli Kownacki będzie robił postępy w takim tempie, jak dotychczas, to po prostu musi dostawać więcej szans gry w wyjściowym składzie.

Embed from Getty Images

Do Sampy mogą trafić dzięki temu inni Polacy?

Oczywiście! Zobacz, ilu Polaków w ogóle gra teraz w Serie A i porównaj sobie to z sytuacją sprzed 5-6 lat. Takie kluby jak Sampdoria potrafią robić interesy i zdecydowanie bardziej wolą sięgnąć po tańszego gracza ze Słowacji, Czech czy Polski. W kadrze Sampy w zeszłym sezonie było 3 Słowaków i Czech, w tym Schick i Skriniar, teraz jest 3 Polaków. Popatrz na przykład Pawła Jaroszyńskiego - przez kilka miesięcy pracował, przystosowywał się do gry w Serie A, a teraz dostaje w Chievo coraz więcej szans. Serie A to naprawdę dobra szkoła dla polskich zawodników.

Jaroszyński na stałe wejdzie do składu Chievo?

Massimo Gobbi niedawno skończył 38 lat, więc Rolando Maran ściągając Jaroszyńskiego, siłą rzeczy myślał o zmianie pokoleniowej z tyłu. Chievo przeżywa trudne chwile, bo to za Marana był zespół, który ani nie bił się o puchary, ani nie obawiał się o ligowy byt, a teraz przewaga nad strefą spadkową to 5 punktów. Maran nabrał zaufania do Jaroszyńskiego i myślę, że jeśli polski obrońca ma już okrzepnąć w Serie A, to teraz jest na to idealny moment - zagrał już świetnie z Romą, zagrał z Juventusem, za 2 miesiące mecz z Napoli i wtedy będzie miał okazję, by sprawdzić się w starciu z Hobbitami Sarriego. I mam wrażenie, że nie zatrzęsą mu się nogi na San Paolo tak jak kiedyś Yayi Toure podczas pierwszej wizyty na stadionie w Neapolu.

Salamon i Cionek walczą o utrzymanie. Widzisz szansę dla SPAL?

Cały czas wydaje mi się, że utrzymanie SPAL to absolutnie nie jest coś niemożliwego, bo kadrowo ten zespół prezentuje się naprawdę nieźle. Jest paru bardzo doświadczonych i ogranych w Serie A zawodników - Felipe, Jasmin Kurtić, Alberto Paloschi, Marco Borriello, świetnie wykonujący stałe fragmenty Federico Viviani. Wygląda to dużo lepiej niż chociażby w Crotone. Z drugiej strony uwidoczniony jest problem, jeśli chodzi o zespoły, które wchodzą do Serie A - w tym momencie w strefie spadkowej mamy 3 beniaminków, tuż nad strefą spadkową jest ekipa, która była beniaminkiem w zeszłym sezonie i utrzymała się dokonując cudu. Jest coraz więcej głosów mówiących, że Serie A powinna mieć 18 zespołów, a w Serie B trzeba zrezygnować z play-offów, przez które przebrnęło Benevento, które nie dorosło do gry na takim poziomie. SPAL to piękna historia powrotu do elity po 49 latach przerwy, ale w tym sezonie decydująca o utrzymaniu będzie pewnie końcówka - w kwietniu i maju mecze z Chievo, Hellasem i Benevento. Jedna wygrana może tu nie wystarczyć.

W przypadku spadku, źle na tym wyjdzie Cionek. Odszedł zimą z Palermo, które może wrócić do Serie A w przyszłym sezonie.

W Serie B tak naprawdę dopiero ledwo co przekroczyliśmy półmetek rozgrywek, ostatnio po zmianie trenera i przyjściu Aurelio Andreazzolego odpaliło Empoli, które dogania Palermo, więc walka o Serie A jeszcze się rozkręci. A we Włoszech często bywa tak, że zawodnicy są "wyciągani" z drużyny, która spadła do Serie B, coś o tym wie na przykład były Lechita Aleksandar Tonew, którego Crotone zabrało ze spadkowicza Frosinone. Obecny trener Hellasu Fabio Pecchia spadał do Serie B 5 razy, a występował w swojej karierze w Juve czy Napoli. Jeśli Cionek pokaże się z dobrej strony w SPAL, nie musi się martwić ewentualnym spadkiem.

Embed from Getty Images

Taki sam plan ma były piłkarz Guilherme, pokazać się w Benevento i zostać w Serie A, myślisz, że mu się uda? Ostatnio strzelił ładną bramę przeciwko Romie.

La Gazzetta dello Sport 3 razy wybierała Guilherme najlepszym zawodnikiem meczu, a zagrał przecież tylko w 4 meczach. Bramka z Romą była znakomita. Benevento nie uratuje się przed spadkiem w tym sezonie, ale Guilherme ma na to szansę. Nawet gdyby trafił do któregoś z przyszłorocznych beniaminków - szansę na awans ma Palermo, Frosinone z nowym stadionem, albo Parma, którą sam bardzo chciałbym znów oglądać w Serie A. Z Benevento do Parmy został wypożyczony Amato Ciciretti, który od lipca będzie zawodnikiem Napoli, więc nawet z Benevento można odejść do klubu z czołówki.

Wróćmy jeszcze na chwilę do Polaków. Drągowski i Skorupski powinni zmienić kluby latem?

Z Bartłomiejem Drągowskim sytuacja jest o tyle ciekawa, że po ostatnich pomyłkach Marco Sportiello kibice we Florencji domagają się, by szansę otrzymał właśnie polski bramkarz. Sportiello trzeba też jeszcze wykupić z Atalanty, więc akcje Drągowskiego rosną. Łukasz Skorupski to jeszcze inna historia - latem Roma była skłonna rozważyć tylko poważne oferty wykupu Polaka, o wypożyczeniu nie chciała słyszeć. Teraz pytanie, jak szybko pojawi się oferta nie do odrzucenia za Alissona - moim zdaniem Brazylijczyk może opuścić w letnim mercato Stadio Olimpico, a wtedy Łukasz Skorupski powinien dostać życiową szansę.

Alisson czy Szczęsny, kto jest obecnie lepszym bramkarzem w Serie A?

Moim zdaniem Wojciech Szczęsny, choć po stronie Alissona lepsza jest gra nogami. Brazylijczyk zagrał w tym sezonie kilka kosmicznych meczów, np. z Atletico Madryt w LM, ale sam też przyznawał kilka razy, że wiele nauczył się od Szczęsnego w Romie.

Embed from Getty Images

Przejdźmy do ostatniej fazy wywiadu, czyli twoje typy.

Mistrzem Włoch będzie..?

Juventus.

W TOP 4 znajdą się?

Juve, Napoli, Inter, Lazio.

Z ligi spadną?

Benevento, Hellas, Crotone.

Królem strzelców zostanie?

Ciro Immobile.

Embed from Getty Images

Największym przegranym sezonu zostanie?

Napoli - jeżeli nie zdobędzie scudetto.

Dzięki to tyle!

Grazie!


Wojciech Malanowski

@WMalanowski

Redaktor naczelny SofaGOL

Komentarze