La Liga

Już nie odejdzie

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: abc.es, abc.es

Tagi

Iago Aspas Celta Vigo Sevilla Liverpool La Liga La Liga 2 Hiszpania

Iago Aspas jest niekwestionowanym liderem i grającą legendą Celty Vigo. Już trzeci sezon z rzędu notuje dwucyfrową liczbę goli. W obecnej kampanii idzie na rekord, bowiem już strzelił 17 goli w 22 meczach. Będąc w takiej formie, któryś z wielkich klubów mógłby ściągnąć Aspasa. Pytanie tylko, czy snajper Celty poradziłby sobie w którejś z europejskich potęg.

Aspas wybił się dość późno, bowiem w pierwszej drużynie Celty zadebiutował mając niespełna 22 lata. Wcześniej przez trzy lata kopał w rezerwach ekipy z Vigo. W pierwszym, niepełnym sezonie wystąpił w trzech meczach, które okrasił dwoma golami. Początek znakomity. Kolejne sezony były jednak bardzo słabe w wykonaniu Hiszpana. W 74 meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył zaledwie 11 bramek. Gdy wydawało się, że Celta nie będzie miała z niego pożytku, w sezonie 2011/12 odpalił porządną armatę. W 35 spotkaniach Segunda Division aż 23-krotnie pokonywał bramkarzy drużyny przeciwnej. Doskonała postawa Aspasa sprawiła, że klub z Galicii powrócił do La Liga. Dzięki znakomitej postawie strzeleckiej Aspasa ekipa z Balaidos utrzymała się w Primera Division, zaś Aspas odszedł do Liverpoolu za 10,8 mln euro. Do "The Reds" w tym samym czasie dołączył też jego rodak, ofensywny pomocnik Luis Alberto. Obaj nie zrobili kariery na Anfield Road. Alberto rozegrał 12 meczów (liga+puchary), zaś Aspas wystąpił tylko w 15 meczach, strzelając jednego gola w FA Cup (2-0 z Oldham Athletic). Aspas, który miał być godnym następcą Fernando Torresa, czy Luisa Garcii dorównał tylko Antonio Nunezowi, który grał w Liverpoolu w sezonie 2004/05 (27 meczów, 1 gol). Z jedną różnicą, bo Nunez zdobył z LFC Puchar Europy. Aspas nie wygrał nic i by się ogrywać, klub z Merseyside wypożyczył go do Sevilli. W barwach klubu ze stolicy Andaluzji nieco odżył. Choć w La Liga i Lidze Europy był głównie rezerwowym, to błyszczał skutecznością w Pucharze Króla. W dwumeczu z Sabadell (11-2) strzelił 6 goli. W drugim spotkaniu, wygranym 5-1 dokonał niebywałej rzeczy, mogącej równać się tylko z pięcioma golami strzelonymi w 9 minut przez Roberta Lewandowskiego. W ciągu czterech minut skompletował hat-tricka. Wraz z Sevillą zwyciężył w Lidze Europy i tym samym zdobył pierwsze i jedynie trofeum w karierze. W sumie dla ekipy z południowej Hiszpanii rozgerał 25 spotkań, które okrasił 10 golami. Zapewne byłoby więcej, gdyby nie uraz pachwiny, przez który stracił miesiąc gry. Sevilla wykupiła go z Liverpoolu, jednak po tygodniu wrócił do Celty! To okazało się strzałem w dziesiątkę. Już w pierwszym sezonie po powrocie do Galicii przypomniał sobie, jak się gra w piłkę. Drużyna prowadzona przez Eduardo Berizzo zajęła szóste miejsce, premiowane awansem do Ligi Europy, a Aspas osiemnastokrotnie trafił do siatki (14 w lidze, 4 w Pucharze). Kolejny sezon był jeszcze lepszy w wykonaniu napastnika Celty. Drużyna dowodzona przez Aspasa doszła do półfinału Ligi Europy, zaś snajper ekipy z Balaidos strzelił w tych rozgrywkach 5 goli. Oprócz tego dołożył 19 trafień w Primera Division oraz 2 w Copa Del Rey. Znakomita gra w klubie zaowocowała powołaniem do reprezentacji. Aspas zadebiutował w kadrze 15.listopada 2016 roku, dopiero w wieku 29 lat. Premierowy występ w reprezentacji okrasił golem w zremisowanym 2-2 meczu z Anglią. Od tej pory jest regularnie powoływany przez Julena Lopeteguiego. Dla La Furia Roja rozegrał 7 meczów i zdobył 3 bramki. Jeżeli utrzyma wysoką formę, z pewnością pojedzie do Rosji na Mistrzostwa świata.

Wyśmienitą grą w klubie Iago Aspas zapracował sobie na powołanie do reprezentacji. Czy jednak powinien zmienić klub? Piłkarz Celty ma już prawie 31 lat. Bogatszy o doświadczenia z Liverpoolu, zanim gdzieś odejdzie, powinien się zastanowić co najmniej trzy razy. Kolejna transferowa pomyłka może być brzemienna w skutkach i lepiej, by Aspas został w Vigo, gdzie jest żywą legendą i śrubuje kolejne rekordy.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze