La Liga

Kandydaci do spadku z Primera...

Dawid Komorowski @PilkaJana

Fot: flickr, flickr

Tagi

Wiadomo, największą szansę na utrzymanie mają co roku Real i Barcelona, bo inne zespoły, nawet te wielkie, czasem potrafią zdołować swoich kibiców. Wystarczy tylko spojrzeć na przykład Villarealu z sezonu 2011/2012. „Żółta łódź podwodna” grała tego sezonu w Lidze Mistrzów, a skończyło się na spadku do Adelante. W tym sezonie jednak mamy już faworytów…

W tym roku klasyczna walka o spadek nie jest tak efektowna, jak to już drzewiej bywało, ponieważ zarysowało się już dawno trzech największych kandydatów.

Anielska cierpliwość

Długo czekali, jak na hiszpański temperament, włodarze Malagi, aby zwolnić trenera, z którym po prostu nie szło. Michel mówił o tym, że letnie okienko transferowe w wykonaniu klubu z Andaluzji, było fatalne. Możliwe, bo pustki po Pablo Fornalsie, Ignacio Camacho, Sandro oraz Charlesie, nikt nie wypełnił. Umówmy się, że najbardziej spektakularne transfery, to przyjście z Nicei Paula Baysse , oraz wypożyczenie z Bordeaux Diego Rolana, a ze Swansea City Borję Bastona. Gra nie kleiła się od samego początku, a miejsce w tabeli nie polepszało się z tygodnia na tydzień. Wreszcie po czterech porażkach z rzędu i spadku na przedostatnie miejsce tabeli, cierpliwość włodarzy się skończyła. Dotychczasowy szkoleniowiec Michel odszedł, a zastąpił go José Manuel González López. Ostatni trenowany klub przez tego pana, ma swoją siedzibę w Chinach, więc trudno powiedzieć, czy w jednej z najsilniejszych lig na świecie facet da radę. Warto jeszcze dodać o zimowych, desperackich, wzmocnieniach Malagi. 33-letni Manuel Iturra, grający już wcześniej w tym zespole, ale też z doświadczeniem w Granadzie. Maxime Lestienne ściągnięty Rubina Kazań, była gwiazda PSV Eidhoven. Do tego wypożyczenia na ostatnią chwilę Samu Garcii z Levante, czy Isaaca Successa z Watfordu. Aktualnie Malaga znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli i do przedostatniego klubu ma już 4 oczka straty, więc czarno to widzę, a przecież w sezonie 12/13 grali tu np. Isco, czy Jaquin Sanchez w ćwierćfinale Champions League…

Tytoń and company

Problemy z bramkarzami. Tak można określić, co robiło Depor na samym początku tego sezonu. Przez słupki pierwszego zespołu przewinęło się pięciu goalkeeprerów, w tym reprezentant Polski Przemysław Tytoń. Niestety nasz rodak nie zachwycił i na stałe wbił się najpierw na ławkę, potem trybuny. Jednak w tej chwili na pierwszy plan wyszedł Ruben i jest już podstawowym wyborem Seedorfa. W razie czego jednak klub z Galicji wypożyczył młodego Maksyma Kovala z Dynama Kijów. Dodatkowo zespół wzmocnili Michael Krohn-Dehli z Sevilli, Eneko Boveda z Bilbao oraz Sulley Muntari, w którym da się zobaczyć akt desperacji. 33-letni Ghańczyk swoje najlepsze czasy z Interu i kadry ma już za sobą. Przez ostatnie pół roku nie grał w piłkę, a ostatnim zespołem była Pescara. Deportivo ma duży potencjał, aby utrzymać się La Liga, ale najważniejsze do poprawy zdaje się być skuteczność i stabilna forma bramkarza.

Jesteśmy słabi

Zmiana trenera nastąpiła w grudniu. Znany Paco Jemez na wejściu jednak wyznał, że ma skład nadający się tylko do gry w drugiej lidze. Nie wiemy, czy takie teksty podziałają na piłkarzy motywacyjnie, ale na razie po kluczowej wygranej 1:0 z Malagą i wyjazdowym remisem z Bilbao, widać lekki progres w grze Kanarków. Wątpię, żeby to było spowodowane przyjściem nowej, lepszej jakości piłkarzy. Wątpię, bo 30-letni Emenike oraz niegrający nic w swoich klubach Nacho Gil (wypożyczony z Valencii) oraz Alejandro Galvez (wypożyczony z Eibar) dali jedynie większą walkę o pierwszy skład. Może efekt nowej miotły i parę nowych twarzy, da Las Palmas nową chęć do gry, której zdecydowanie ostatnio nie było widać. Do bezpiecznego miejsca, okupowanego przez Levante, Las Palmas traci zaledwie dwa punkty.

Wśród trzech zespołów, najbardziej wydaje się odstawać Malaga, lecz o formie na wiosnę zadecyduje przygotowanie w trakcie przerwy zimowej, więc o pewniakach będziemy mogli mówić za jakieś dwa miesiące, gdy detale będą widoczne…


Dawid Komorowski

@PilkaJana

Kibic najlepszych lig świata: hiszpańskiej i Ekstraklasy. Uczę się pisać o piłce kopanej.

Komentarze