Serie A

Czy Milik powinien w następnym okienku transferowym odejść z Napoli?

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: Giuseppe Maffia/NurPhoto, Getty Images

Tagi

Milik kontuzja Serie A Napoli Transfer

Arek Milik ma za sobą niezwykle ciężki okres. Napastnik wrócił do treningów z drużyną ale jeszcze nie znajduje się nawet w kadrze meczowej. Koniec Milika w Neapolu? 

Reprezentant Polski ma dużą konkurencję z przodu. Callejon, Mertens czy Insignie to zawodnicy, których z pewnością nie będzie łatwo wygryźć ze składu. Żeby napastnik mógł wrócić do formy po tak ciężkiej kontuzji potrzebuje minut na boisku. Nie tylko w trakcie treningu. Arkadiuszowi potrzeba ogrania się i ponownego nabycia pewności siebie.

Chodzą pogłoski o tym, że Arkadiusz sam stwierdza, że nie jest gotowy na to by zagrać w meczu. Pewna blokada w głowie sprawia, że zawodnik przy każdej sytuacji stykowej odstawia nogę, żeby nie narazić się na powrót kontuzji. Wydaje mi się, że jego szanse na mundial maleją w zastraszającym tempie.

Milik jest nadal stosunkowo bardzo młody. Rocznik 94’ ma jeszcze sporo lat grania przed sobą. Ale, żeby powrócił na poziom, który prezentował przed kontuzją Arek będzie musiał zmienić klub. Opcja wypożyczenia go do drużyny, która jest półkę niżej może się okazać świetnym ruchem. Czasem trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby zrobić dwa do przodu. Arkadiusz po spędzonych miesiącach w drużynie, gdzie co trzy dni będzie wychodził w pierwszej jedenastce po 90 minut ma ogromne szanse na powrót do regularnej gry dla drużyny z Neapolu.

Wszystko zależy od mentalności polskiego napastnika. W przypadku gdy nie będzie mógł się przemóc do tego, by grać na pełnych obrotach przez całe spotkanie to nawet wypożyczenie do słabszej drużyny nic nie pomoże. Szkoda, że najprawdopodobniej zostanie on pominięty w powołaniach na mundial. Arek ma nikłe szanse na regularną grę w Napoli a w Rosji potrzebni będą zawodnicy, którzy mają za sobą pracowity sezon i czują się swobodnie na boisku.    


Dawid Leśniak

@lesnyy10

I wtedy, na te 90 minut wychodzi on. Cały na biało. Ciężki typ z niego... Potrafi z najtwardszych facetów, zrobić łkających chłopców! Pasolini powiedział o nim, że jest ostatnią świętością w dzisiejszym świecie. Jest niesamowity. Mój ulubieniec. A nazywają go Futbol...

Komentarze