Polacy za granicą

Spełnią się marzenia Pawła Jaroszyńskiego o Mundialu?

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Gettyimages, Gettyimages

Tagi

Jaroszynski Chievo Reprezentacja

Przed nami marcowe testowe spotkania polskiej kadry, mające na celu sprawdzenie przez Adama Nawałkę kilku nowych twarzy, mogących powalczyć o wyjazd do Rosji. Jedną z ciekawych opcji w defensywie wydaje się właśnie wspomniany 23-letni były zawodnik Cracovii.

Podstawą u naszego selekcjonera na wiosnę powinno być wytrenowanie kilku wariantów ustawienia na boisku, do czego z pewnością będzie potrzebował szerszej kadry zawodników. Nikt z pewnością nie chciałby powtórki z pamiętnego EURO we Francji, gdzie skłonności do zmian w trakcie meczu zbytnio u Adama Nawałki nie było - z wiadomych przyczyn braku sprawdzonej głębi składu. 

Spoglądając na sytuację pozycji lewego obrońcy, uważam, że potrzeba tutaj powiewu świeżości i zawodnika typowo operującego lewą nogą, który nie będzie musiał zmieniać swoich nawyków z innego miejsca na boisku.

Kierunek Włoski lubiany przez selekcjonera
Dosyć nieoczekiwanie pojawia się nam solidna opcja na przyszłość w postaci Pawła Jaroszyńskiego. Letni transfer do Chievo, po bardzo nieudanych Mistrzostwach Europy do lat 21, wiele osób szokowała. Zawodnik Cracovii nagle leci do klubu z Serie A? Zapewne tam przepadnie i szybko wróci – takie słowa pojawiały się u niektórych kibiców. Sam głęboko zastanawiałem się, jakie są szanse Jaroszyńskiego na grę w zespole z Werony.

Runda jesienna tylko podsycała negatywne myśli kibiców. Cztery miesiące pobytu bez ani jednej rozegranej minuty, totalne przyspawanie do ławki rezerwowych, chwilami nawet miejsce na trybunach. Jak się później okazało, w tym wszystkim był duży sens. Trener Rolando Maran dał Pawłowi czas na zaaklimatyzowanie się, oraz nabranie większej dojrzałości piłkarskiej – odpowiedniej do tego by móc zadebiutować w „Mussi Volanti”.

Pierwsze pozytywne informacje pojawiły się 29 listopada. Jaroszyński znalazł się w pierwszym składzie na derbowy mecz Pucharu Włoch z Hellasem Verona, w którym Chievo odpadło po serii rzutów karnych. Gdy wydawało się, że to był jednostkowy wyskok, cztery dni później Rolando Maran pozwolił Jaroszyńskiemu zadebiutować w meczu na San Siro przeciwko Interowi. Fakt, że było to tylko ostatnie kilka minut spotkania, jednak to pokazało, że cała praca nad sobą przynosi coraz większe efekty.

Od tamtej pory Jaroszyński wystąpił w pięciu, na jedenaście możliwych spotkań:

- AS Roma 0:0 (90 minut) – 6,96
- FC Bologna 2:3 (90 minut) – 6,97
- Juventus Turyn 0:2 (90 minut) - 6,6
- Atalanta 0:1 (90 minut) - 6,94
- AC Fiorentina 0:1 (90 minut) – 6,83
(Oceny zawodnika na podstawie whoscored.com)

Wyniki z pewnością nie pozwalają pozytywnie oceniać linii obrony, lecz jak dobrze wiemy Chievo przez cały sezon jest zespołem z dołu tabeli i cała ekipa nie prezentuje odpowiedniej formy. Jaroszyński za niektóre występy zbierał solidne opinie, dzięki czemu widać, że na tej liczbie gier dorobek tego sezonu z pewnością się nie zakończy. Bardzo cieszy fakt, że mamy kolejnego polskiego zawodnika, który potrafił ciężką pracą wywalczyć sobie możliwość występów w Serie A.

Czy takiego zawodnika warto by było sprawdzić w najbliższych meczach kadry? Mecze testowe w tym okresie z pewnością mogą pozwolić na to, by przyjrzeć się takiej opcji. O ile Adam Nawałka nie uzna, że Maciej Rybus i przestawiony z prawej obrony Bartosz Bereszyński to wystarczająca opcja.

Znamy przywiązanie do nazwisk u Adama Nawałki, jednak ewentualne powołanie Artura Jędrzejczyka, który porywającego meczu w klubie nie rozegrał od roku nie byłoby rozsądnym posunięciem na najbliższe zgrupowanie. Brak elastyczności wśród doboru zawodników na niektóre pozycje prędzej czy później musi dać negatywne efekty, a już w trakcie eliminacji chwilami ciężko oglądało się poszczególne spotkania.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze