Reprezentacje

Jędrzejczyk za słaby na kadrę?

Krystian Broniek @

Fot: Własne, Własne

Tagi

Jędza Artur Jędrzejczyk Ekstraklasa Legia Warszawa
Jędza młody już nie jest, a powrót do Legii z podkulonym ogonem po nieudanej przygodzie w Rosji raczej mu nie służy. Czy 30-letni zawodnik, który poziomem nie wyróżnia się w naszej Ekstraklasie, zasługuje jeszcze na powołania do reprezentacji i jest w stanie coś do niej wnieść?

Artur Jędrzejczyk w kadrze zadebiutował w spotkaniu z Ekwadorem w roku 2010 jeszcze za Franciszka Smudy. Już od dobrych paru lat jest zawodnikiem powoływanym regularnie do reprezentacji. Stał się jednym z podstawowych wyborów. Od Eliminacji Mistrzostw Europy 2016, przez same Mistrzostwa, aż do teraz wyrobił sobie zaufanie u Adama Nawałki, który nie pomija go przed żadnym ważnym spotkaniem. Do Mistrzostw Świata coraz bliżej. Jędza tymczasem nie świeci świetną dyspozycją w Legii.

Na pewno cieszy fakt, że Artur przede wszystkim gra. Pamiętamy jeszcze niedawny okres gry w Krasnodarze. Tam z występami bywało różnie. Zdarzało się, szczególnie w sezonie 15/16, że spędzał wiele meczów na ławce. Nie wspominając o kontuzji w 2014, która wykluczyła go z gry na ponad pół roku. Ciekawy jest sposób w jaki Legia handlowała Jędrzejczykiem wraz z Krasnodarem. Jędza najpierw został sprzedany za 2,20 mln, dwa lata później wypożyczony do Legii, aby pół roku potem wrócić z wypożyczenia i za kolejny rok zostać odkupionym za 900 tys. Pokazuje to pewną rzecz. Mianowicie wartość za równo ta rynkowa jak i czysto piłkarska nieco spadła przez te kilka, odważę się użyć słowa, zmarnowanych lat w Rosji. Szkoda, bo wyjazd z Polski temu zawodnikowi, w poszukiwaniu lepszych lig i klubów zdecydowanie nie wyszedł. Być może obrał zły kierunek geograficzny.

Jak już wspominałem, dobrze, że przynajmniej w Polsce gra regularnie w każdym meczu po 90 minut. Przed niedawną kontuzją łokcia, jakiej nabawił się pod koniec rundy jesiennej i przede wszystkim przed powrotem Miroslava Radovicia, był nawet przez pewien okres kapitanem. Jeśli chodzi o samą jakość to nie jest jakaś zniewalająca, aczkolwiek mieści się w pewnych ramach do jakich Jędrzejczyk zdążył nas przyzwyczaić.

Kluczowe w tej sytuacji będą dwa słowa: zaufanie i dyspozycja. Co do tego pierwszego, Nawałka na pewno wierzy w umiejętności Jędzy i nie spodziewa się raczej na nim zawieść. Sam selekcjoner naszej reprezentacji niejednokrotnie podkreślał, że ważni są dla niego przede wszystkim zawodnicy sprawdzeni. Szczególnie przed tak wielką imprezą, Artur wydaje się już być zawodnikiem z pewnym doświadczeniem. Co więcej znane nam są sytuacje, w których Jędrzejczyk nie świecił formą w klubie, a w spotkaniach reprezentacji pokazywał się z naprawdę dobrej strony. Widać dobrze działa na niego zgrupowanie i potrafi się zmobilizować kiedy dostaje szansę w ważnym meczu. Druga kwestia to wspomniana dyspozycja. Tego na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Do takich ocen musimy jeszcze chwilę poczekać i zobaczyć co Jędza zaprezentuje jeszcze w lidze, a także (może przede wszystkim) w meczach towarzyskich przed turniejem, bo swoją szansę na pewno dostanie. Z całą pewnością nie jest to zawodnik, którego trzeba już powoli przekreślać i może być jeszcze przydatny w reprezentacji.


Krystian Broniek

@

młody, studiujący dziennikarz. Lubię pogadać o piłce, szczególnie jestem fanem polskiej ekstraklasy i wszystkiego co z polską piłką związane

Komentarze