Serie A

Co dalej z Andre Silvą?

Bartosz Brzoskowski @bbrzoskowski95

Fot: nobbiwan CC 2.0

Tagi

W ostatnim letnim okienku transferowym na Półwyspie Apenińskim dokonało się kilka ciekawych przetasowań kadrowych. Klubem, wobec którego kibice mieli chyba największe oczekiwania był AC Milan. Drużyna od lat próbująca wrócić do tej wersji samej siebie, którą była chociażby w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku. 

Szczególny nacisk w biurach przy Milanello chciano położyć na sprowadzenie młodego perspektywicznego napastnika. Wyborem włodarzy okazał się być błyszczący w ubiegłym sezonie w barwach FC Porto, obecnie 22. letni Andre Silva. Jako, że mamy już połowę marca, najwyższy czas podsumować to, czego dokonał w barwach Rossoneri młodziutki Portugalczyk. Choć powinienem napisać raczej "czego NIE dokonał" albowiem z otoczenia kibiców Milanu dochodzą głosy, że zawodnik nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań. I trudno się z tą opinią nie zgodzić. Silva wystąpił w Serie A w 17. spotkaniach, notując dokładnie 680 minut na placu gry - tu jeszcze możemy mydlić sobie oczy stwierdzeniami typu "Jest młody, ostrożnie wprowadzany do zespołu.". Gdy jednak weźmiemy pod uwagę, że od momentu startu sezonu ustrzelił on w lidze zaledwie jedną bramkę (!) i to dopiero w ostatnim spotkaniu z Genoą CFC (11.03.18) młodziana nie usprawiedliwi już absolutnie nic. Nawet fakt, że bramkę tę strzelił na wyjeździe, w ostatnich sekundach meczu i zapewniła ona 3 punkty jego drużynie. Czy wobec tego możemy już skreślać Portugalskiego napastnika?

Wydawać by się mogło, że jest jeszcze jeden argument za tym, by nadal stawiać na Silvę. W 9. występach z Milanem na arenie międzynarodowej ustrzelił on aż 6 bramek! No pięknie! Liga Europy z roku na rok pokazuje, że nie są to rozgrywki łatwe, swoje trzeba wybiegać, a potknąć można się w decydujących momentach nawet o zadziorne nogi tych najmniejszych uczestników tego ogólnie kontynentalnego futbolowego bankietu. Lecz gdy przyjrzeć się bliżej... zauważyć można, że Andre Silva aż 5 z tych 6 trafień zanotował w starciach z Austrią Wiedeń, której bilans bramkowy obu spotkań grupowych z Milanem opiewa w 10 bramek straconych i 2 zdobyte. Dodając do tego fakt, iż spotkania te rozgrywane były już całą piłkarską epokę temu - 14.09.17 i 23.11.17, argument o "skutecznym tylko w Europie" Silvie ulatuje w niebyt. Dla jasności szóstą z sześciu bramek w LE, nasz portugalski bohater zdobył w mega-prestiżowym starciu z HNK Rijeka. Widać więc jak na dłoni, że nawet z pozoru niezłe liczby wykręcone na Europejskim podwórku nie bronią Silvy.

Co więc doradzić? Przede wszystkim cierpliwości. Zawsze, gdy rozpatrywany jest przykład młodego napastnika, który nie od razu wypala, przypomina mi się casus Roberta Lewandowskiego. Pozwoliłem sobie sprawdzić, co Lewy porabiał w wieku 22 lat. Otóż proszę sobie wyobrazić, że z takiej Ligi Europy odpadał on z Lechem Poznań jeszcze w 4. rundzie eliminacji. Codziennie natomiast stawiał czoła takim rywalom jak Polonia Bytom! Wyrobił się? Tak. Starczyło mu na to kariery? Bez problemu. Pamiętajmy również, że Robert w etapie wczesnej dorosłości rozwijał się pod czujnym, eksperckim okiem Franciszka Smudy. Mimo to odpalił! Być może również w przypadku Andre Silvy okaże się, że jest to napastnik długo dojrzewający. Być może faktycznie potrzebne są mu przenosiny do miejsca, gdzie presja będzie nieco mniejsza, liga nieco bardziej oparta na grze technicznej, a zarówno sztab szkoleniowy i kibice obdarzą Portugalczyka czasem potrzebnym na rozwinięcie skrzydeł, nawet gdyby mieli na to poczekać kolejne 24 miesiące.

Niestety w tej kwestii sytuacja nie wygląda dla piłkarza zbyt kolorowo. Wprawdzie Jorge Mendes - agent Silvy dostał zielone światło od Milanu, na szukanie młodzianowi kolejnego pracodawcy, lecz póki co, na stole leżą dwie oferty - Arsenal i Everton. Choć niejeden piłkarz chciałby zostać postawiony przed takim wyborem, trzeba przyznać, że akurat presja nigdzie nie jest tak ogromna jak na Wyspach Brytyjskich, a w zestawieniu "najgorętszej atmosfery w klubie" w tym sezonie zarówno Kanonierzy jak i The Toffies plasują się na wysokich pozycjach. Ciężko na ten moment ferować gdzie i czy w ogóle odejdzie latem Silva. Pewne jest jedno - której drogi by nie wybrał, trzeba stworzyć mu futbolowy inkubator, w którym ciężką pracą oszlifuje diament swojego talentu.  


Bartosz Brzoskowski

@bbrzoskowski95

Zakochany w futbolu student Psychologii w Biznesie. Dumny, rodowity Wąbrzeźnianin. Ekspert w @Radio_Golpl

Komentarze