La Liga

Cristiano Ronaldo w pogoni za koroną króla strzelców

Piotr Dutka @PietroDutka

Fot: Vimeo, Vimeo

Tagi

  Tegoroczna rywalizacja w hiszpańskiej La Liga jest praktycznie rozstrzygnięta. Liderująca Fc Barcelona, mająca bezpieczną, ośmiopunktową przewagę nad drugim Atletico Madryt pewnie zmierza po dwudziesty piąty triumf w krajowych rozgrywkach. Inaczej sytuacja ma się w walce o koronę króla strzelców, na którą szansę ma kilku zawodników, ale oczy wszystkich piłkarskich kibiców zwrócone są na galaktyczną rywalizacje pomiędzy Leo Messim a Cristiano Ronaldo

  Początek sezonu w wykonaniu Cristiano Ronaldo zdecydowanie nie należał do najlepszych. Zawieszenie na cztery mecze, spowodowane odepchnięciem sędziego, zdecydowanie wpłynęło na słabszą dyspozycją strzelecką w rozgrywkach ligowych. Brak bramek oraz forma odbiegająca od idealnej , była szczególnie widoczna na tle bardzo kiepskiej postawy całego Realu w tamtym okresie. Po kilku spotkaniach bez gola, portugalski golleador przełamał się w spotkaniu z Getafe, jednak to trafienie nie wpłynęło na niego pozytywnie, i w czterech następnych meczach nie poprawił swojego dorobku bramkowego. Cztery gole w pierwszej połowie sezonu, były ujmą na honorze trzykrotnego zdobywcy tytułu najlepszego strzelca w La Liga. W nowym roku na hiszpańskich boiskach obserwujemy zupełnie innego Ronaldo. Teraz jest to zawodnik, którego wpływu na grę nie da się przecenić. Bezlitośnie wykorzystuje nadarzające się sytuacje, strzela gole oraz asystuje. O powrocie do genialnej formy świadczą liczby, w ostatnich dziewięciu spotkaniach ligowych , Portugalczyk osiemnastokrotnie pokonywał bramkarza drużyny przeciwnej, zanotował także 3 asysty.

 Odzyskanie świetnej formy, może jednak nie wystarczyć, bo w wyścigu o Trofeo Pichichi , oprócz Cristiano liczą się również: Luis Suarez, Antoine Griezmann, Christian Stuani ale przede wszystkim Leo Messi, który przewodzi stawce, mając na koncie 25 trafień. Rywalizacja pomiędzy tą dwójką od wielu lat elektryzuje piłkarskich kibiców, obaj wzajemnie mobilizują się do ustanawiania kolejnych rekordów oraz zdobywania klubowych jak i indywidualnych trofeów. Na tym etapie rozgrywek przewaga Messiego nad Ronaldo wynosi trzy trafienia. Jeżeli zaufalibyśmy skuteczności Portugalskiego gwiazdora, możemy stwierdzić że losy Korony Króla Strzelców nie są jeszcze rozstrzygnięte. Kilkubramkową stratę można z łatwością odrobić, gdy do końca sezonu pozostało jeszcze dziewięć spotkań, tym bardziej że oprócz Gran Derbi , Królewscy nie mają w swoim kalendarzu, szczególnie mocnego oponenta. W zdobyciu nagrody najlepszego strzelca, przez zawodnika Realu Madryt, może przeszkodzić fakt , że klub ze Stolicy Hiszpanii gra jeszcze w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Następnym przeciwnikiem stającym na przeszkodzie zespołu Królewskich w drodze do finału jest Juventus Turyn. Jako że ,, Los Blancos” nie mają większych szans na zwycięstwo w lidze, europejskie rozgrywki są tymi które dla klubu jak i trenera Zinedina Zidana mają charakter priorytetowy. Możliwe więc, że Portugalski piłkarz będzie oszczędzany przez francuskiego menedżera , w spotkaniach ze słabszymi drużynami, aby ten był gotowy na batalie z mocniejszymi rywalami właśnie w Lidze Mistrzów. 

  Pięciokrotny zdobywca złotej piłki niejednokrotnie udowadniał że jego boiskowa ambicja oraz obsesja bycia najlepszym w każdym aspekcie, pcha go do przodu, i pomaga w poprawianiu statystyk. Być może te cechy oraz niekwestionowane umiejętności strzeleckie zapewnią Portugalczykowi koronę króla strzelców. Cristiano Ronaldo był skreślany przez wielu. Wielokrotnie udowadniał że nieprzypadkowo uważany jest za jednego z najlepszych zawodników w historii piłki nożnej. Spisywany na straty był również w tym sezonie, którego początek dla zawodnika dalece odbiegał od wymarzonego. W tym momencie jest vice liderem w wyścigu po Trofeo Pichichi. W drugiej połowie sezonie startował z dorobkiem czterech goli, teraz ma dwadzieścia dwa trafienia. Jednego czego możemy być pewni to, to że CR7 nie odpuści i jeżeli będzie taka możliwość to do końca będzie walczył o to aby zostać Królem strzelców hiszpańskiej La Liga


Piotr Dutka

@PietroDutka

Kibic Manchesteru United z bardzo długim stażem mający wielką słabość do włoskiej Serie A oraz Ligue 1. Rodzima liga nie jest mi obca, w niej moje serce bije dla Sandecji Nowy Sącz.

Komentarze