Serie A

Cienki, rzymski grunt

Paweł Kosiński @kosinsky_pl

Fot: getty, getty

Tagi

skorupski roma alisson

Polska bramkarzami stoi. I to nie od wczoraj. Selekcjoner naszej kadry Adam Nawałka nie jeden raz powtarzał, że cieszy go dobrobyt na tej pozycji. Nic dziwnego, jedynym problemem Nawałki w tej kwestii jest bowiem wybór pomiędzy dwoma znakomitymi bramkarzami o światowej marce, a i za ich plecami na swoją kolej czyha kolejnych kilka nazwisk, mogących strzec dostępu do polskiej bramki. Oczywiście pierwszy w kolejce ustawił się bramkarz nr 3 reprezentacji - Łukasz Skorupski. Pytanie tylko, czy rozgrywając dwa mecze w sezonie zwieńczonym przez mundial, zabrzanin nie zostanie z tej kolejki wypchnięty.

Trzy dni temu Polacy wygrali z Koreą Południową na Stadionie Śląskim. Azjaci napędzili nam dużo strachu w drugiej połowie, strzelając w przeciągu dwóch minut dwie bramki Łukaszowi Skorupskiemu. I nie, daleki jestem od twierdzenia, iż sprawy przybrały taki obrót z winy polskiego golkipera. Odnotować jednak wypada, że w drugim swoim występie w tym sezonie Skorupski ponownie puścił dwie bramki. W pierwszym osiągnął taki sam wynik, tracąc dwa gole w grudniowym meczu Pucharu Włoch przeciwko Torino.

W związku z tym - czy grając tak mało, Polak wciąż może liczyć na mundialowe powołanie do roli trzeciego bramkarza? Brak rytmu meczowego prędzej go od tego oddali, niż przybliży. Co robić?

Ano właśnie mamy pat, bo niewiele można. Rewelacyjna forma, jaką prezentuje w obecnym sezonie Alisson Becker, nr 1 w bramce stołecznej Romy jest głównym determinantem tak małej ilości występów Polaka w przedmundialowym sezonie. Prawdę mówiąc, wydaje się, że Skorupski wraz z agentami przespał nieco moment, w którym można było starać się o poprawę obecnej sytuacji. Zimowe okno transferowe nie zostało do tego wykorzystane, a wydaje się dziś, że jedynie transfer z Romy może zagwarantować Polakowi częstszą grę. Jednak czy na pewno?

Zapytałem Dominika Guziaka z Eleven Sports o to, jak on widzi przyszłość SKorupskiego w Romie i czy rzeczywiście jedynie transfer może pomóc Polakowi. Dominik odpowiedział: "Dopóki Alisson będzie bramkarzem Romy, szanse Łukasza Skorupskiego na regularne występy są praktycznie zerowe. Brazylijczyk rozgrywa najlepszy sezon w życiu i pokazał, że należy do ścisłej czołówki golkiperów Serie A. Oprócz umiejętności czysto bramkarskich imponuje także świetną grą nogami i pod tym względem jest moim zdaniem najlepszy na Półwyspie Apenińskim". Dodał jednak również, iż wiele zależy od tego, jak wyglądać będzie najbliższa przyszłość Alissona, który zarabia w stołecznym klubie stosunkowo małe pieniądze. Wiele europejskich, uznanych firm obserwuje poczynania Brazylijczyka. Dużo mówi się przecież o zainteresowaniu Liverpoolu czy Realu Madryt. A gdy chodzi o takie nazwy, nawet wielokrotna podwyżka w Romie może nie wystarczyć. "Może to oznaczać, że latem miejsce w bramce Romy zwolni się, a wtedy pojawi się prawdopodobnie szansa właśnie dla Skorupskiego, którego Roma poprzedniego lata nie chciała nigdzie puścić, stawiając zaporową cenę 10 mln euro" - dodaje Dominik. Przyszłość Skorupskiego wydaje się więc być stuprocentowo uzależnioną od przyszłości Alissona. Jeżeli Brazylijczyk odejdzie - pojawi się szansa dla SKorupskiego. Jeżeli nie - Polak powinien poszukać nowego pracodawcy.

Najbliższa okazja do zmiany klubu już po mundialu. Zastanowić się jednak należy, czy Skorupskiemu przyjdzie w ogóle na mundial pojechać. Coraz śmielej naciska przecież, regularnie grający w silnej Championship, Bartosz Białkowski...


Paweł Kosiński

@kosinsky_pl

Designer i mediaworker w dobrym tego słowa znaczeniu. Naiwniak wierzący w romantyczny futbol.

Komentarze