Premier League

Afellay, czyli zmarnowana kariera?

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: Chris Brunskill Ltd, Getty Images

Tagi

Premier League Stoke City Ibrahim Afellay zmarnowana kariera kontuzje

Wielkie oczekiwania, ogromny talent i nagroda Johana Cruijffa dla najbardziej obiecującego holenderskiego piłkarza. Mowa o Ibrahimie Afellay, który był jednym z tych „młodych, perspektywicznych” ale nigdy nie wyniósł swojego poziomu ponad ten przydomek. 

Karierę zaczął dość szybko. W wieku dziesięciu lat został zauważony przez skautów PSV Eindhoven gdzie spędził cały okres adolescencji. Młody Ibrahim mimo iż zaczął rosnąć później od swoich rówieśników i odstawał wzrostem od reszty, to na pewno nie odstawał umiejętnościami. Niejednokrotnie znacznie przewyższając tym co potrafi zrobić z piłką przy nodze innych zawodników. Był bardzo szybki, skuteczny i zawsze mocno zaangażowany w grę.

Zadebiutował w seniorskiej drużynie PSV mając osiemnaście lat w przegranym meczu (0:1) z NAC Breda w Pucharze Holandii. W Eindhoven spędził siedem lat konsekwentnie rozwijając swój talent i umacniając swoją pozycję w drużynie. W ostatnim sezonie wychodził na boisko z opaską kapitana. Formalnie kapitanem był Timmy Simons ale Belg większość czasu w sezonie 09/10 spędzał na ławce.

Ibrahim swoją dobrą formą zwrócił uwagę włodarzy Barcelony, którzy ściągnęli go do siebie za trzy miliony euro. Duma Katalonii okazała się jednak zbyt wysokimi progami dla młodego Holendra. Afellay tak naprawdę zagrał w barwach Barcy tylko jeden sezon po czym został wypożyczony do Shalke 04 a następnie do Olympiacosu. Po wygaśnięciu kontraktu w Barcelonie, Holender przeszedł do Stoke City gdzie znajduje się do dziś.

Zarówno w Hiszpanii jak i w Niemczech, Ibrahim Afellay nie spełnił oczekiwań jakich stawiano przed nim. Nękany licznymi kontuzjami nie mógł pokazać na co go stać. Przebłyskiem była Grecja, gdzie zagrał całkiem udany sezon. Drugą młodością miało okazać się Stoke City ale i tam kontuzje przeszkodziły mu w pełni rozwinąć skrzydła. 22.04.2016 doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry na osiem miesięcy.

Odnoszę wrażenie, że Afellay po opuszczeniu Holandii nie potrafił się odnaleźć w Europejskiej piłce. W dzieciństwie uznawano go za wiecznie wesołego chłopca z ogromnym zapałem do gry w piłkę nożną. A teraz? Nie wiem czy to niespełnione ambicje, przez liczne kontuzje czy po prostu brak dalszych chęci do gry w piłkę ale Holender stracił swój entuzjazm. Brak zaangażowania sprawił, że parę dni temu Ibrahim został odsunięty od składu Stoke City. Menadżer Paul Lambert przekazał mu, żeby się nie stawiał na treningach drużyny ponieważ jego postawa źle wpływała na atmosferę w drużynie. Myślę, że jesteśmy światkami schyłku kolejnej świetnie zapowiadającej się kariery, która nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami.


Dawid Leśniak

@lesnyy10

I wtedy, na te 90 minut wychodzi on. Cały na biało. Ciężki typ z niego... Potrafi z najtwardszych facetów, zrobić łkających chłopców! Pasolini powiedział o nim, że jest ostatnią świętością w dzisiejszym świecie. Jest niesamowity. Mój ulubieniec. A nazywają go Futbol...

Komentarze