Piłka nożna

Liverpool w półfinale. I co dalej?

Dawid Leśniak @lesnyy10

Fot: getty, getty

Tagi

Liverpool Liga Mistrzów As Roma Finał

Znamy półfinałowe pary Ligi Mistrzów. Liverpool, który po kilku latach przerwy powrócił do Champions League będzie mierzył się z AS Romą. Kibice The Reds mogą już powoli bukować bilety do Kijowa?

Podopieczni Jurgena Kloppa dość niespodziewanie znaleźli się w półfinale. Wylosowali pozornie najłatwiejszego przeciwnika – AS Romę. Pozornie, bo Rzymianie sprawili sporą niespodziankę pokonując w ćwierćfinale FC Barcelonę. Dali powód do tego by nie bagatelizować ich potencjału. Szkoleniowec The Reds powiedział „jeśli ktoś uważa, że to będzie łatwa przeprawa, musiał nie oglądać obydwu meczów Romy z Barceloną”. Roma ma klasę, Roma jest waleczna, Roma może jeszcze sporo namieszać.

Mimo wszystko myślę, że Liverpool jest jednak drużyną dużo lepszą od Romy. Wiadomo – to jest Liga Mistrzów. Tu może wydarzyć się wszystko. Ale to trio; Sallah, Firmino, Mane jest w tym sezonie po prostu niesamowite. Myślę, że The Reds mają ogromne szanse na finał. Pierwsze spotkanie grają u siebie gdzie mogą zdobyć na tyle dużą przewagę, by móc ją spokojnie utrzymać w Rzymie. Ale co dalej?

W Kijowie będzie czekał na podopiecznych Jurgena Kloppa Real albo Bayern. O ile wizja meczu z Bayernem jawi się jako wyrównane spotkanie o tyle ta z Realem już nie koniecznie. Liga Mistrzów to ulubione rozgrywki Królewskich. Podopieczni Zinedine Zidane mają szansę zdobyć ten tytuł po raz trzeci z rzędu. Liverpool miałby ogromny problem by ich zatrzymać.

The Reds w tym sezonie są nieobliczalni. Ciężko przewidzieć ile jeszcze będą w stanie ugrać w Champions League. Finał – raczej tak. Zwycięstwo w finale? Może z Coutinho w składzie ta siła ofensywna byłaby na tyle groźna by uznawać The Reds jako faworytów tej edycji Ligi Mistrzów. Jedno jest pewne – będzie ciekawie. 


Dawid Leśniak

@lesnyy10

I wtedy, na te 90 minut wychodzi on. Cały na biało. Ciężki typ z niego... Potrafi z najtwardszych facetów, zrobić łkających chłopców! Pasolini powiedział o nim, że jest ostatnią świętością w dzisiejszym świecie. Jest niesamowity. Mój ulubieniec. A nazywają go Futbol...

Komentarze