Serie A

Kto zostanie mistrzem Włoch?

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: NurPhoto, Rights-managed

Tagi

Juventus Napoli
Gdy w końcówce meczu Juventusu z Napoli senegalski obrońca Kalidou Koulibaly zdobył bramkę, która dała drużynie Maurizio Sarriego trzy punkty, kibice Azzurrich odzyskali nadzieję na zdobycie Mistrzostwa Włoch. Po dzisiejszym meczu z Fiorentiną, osoby związane z klubem z Neapolu nie mają już tak optymistycznych myśli. Ten, który niedawno był bohaterem, dziś poprzez otrzymanie czerwonej kartki na początku spotkania stał się jednym z głównych powodów porażki. Koulibaly dał, Koulibaly zabrał. Do końca rozgrywek Serie A zostały trzy kolejki. Kto w tym roku zdobędzie Scudetto? Czy Juventus jest już pewien siódmego z rzędu tytułu?

Gianluigi Buffon przeżywa obecnie sezon pełen rozczarowań. Włoch marzył o zdobyciu Ligi Mistrzów na zakończenie kariery, ale pożegnał się z tymi rozgrywkami po rzucie karnym w doliczonym czasie rewanżowego meczu z Realem Madryt. Legendarny bramkarz otrzymał wówczas czerwoną kartkę, po tym jak emocje wzięły nad nim górę. Kilka miesięcy wcześniej jego reprezentacja nie zakwalifikowała się na Mistrzostwa Świata, ulegając w barażu Szwecji. Buffon może już tylko liczyć na zdobycie Pucharu Włoch oraz Mistrzostwa Kraju.

Na chwilę obecną to zespół z Turynu rozdaje karty. We wczorajszym meczu z Interem Mediolan w pewnym momencie mistrzowie Włoch przegrywali 2:1, mimo, że od siedemnastej minuty grali w przewadze. Jednak ostatecznie, wywołując zaskoczenie i podziw wśród swoich kibiców, Bianconeri strzelili dwa gole w ciągu dwóch minut, odnosząc jakże ważne zwycięstwo.

Napoli natomiast w dzisiejszym meczu z Fiorentiną niemal całkowicie pogrzebało swoje szanse na mistrzostwo. Antybohaterem Azzurrich został Koulibaly, który po meczu z Juve był gloryfikowany po tym, jak w końcówce spotkania strzelił bramkę. Dzisiaj otrzymał czerwoną kartkę w ósmej minucie, przez co jego koledzy musieli grać w osłabieniu. Ostatecznie Napoli uległo rywalowi 3:0.

Do końca rozgrywek ligowych we Włoszech pozostały trzy kolejki. Juventus ma jednak jeden mecz więcej do zagrania - finał Pucharu Włoch z AC Milanem. Ponadto obecni mistrzowie kraju zmierzyć się będą musieli z drużyną AS Romy, która w tym sezonie wyeliminowała FC Barcelonę z rozgrywek Ligi Mistrzów i walczy o finał z Liverpoolem. Zapowiada się więc ciekawy mecz. Kibice Napoli będą liczyć na to, że Juve straci punkty. Ich klub musi jednak wygrywać. Jest to osiągalne, tym bardziej, że w jednym z ostatnich spotkań tego sezonu, zawodnicy Sarriego zmierzą się z… Torino, które jest największym rywalem Juventusu. Jeden z internautów napisał, że „Torino wystawi Belottiego na bramce”. Jest to rzecz jasna dowcip, ale odnosi się on do tego, z jakim podejściem na murawę wyjdą zawodnicy z Turynu – a mianowicie, że piłkarze tego klubu nie będą rozpaczać, jeśli przegrają w Neapolu.

Oczywiście dopisywanie punktów przed rozegraniem spotkania to nieprofesjonalizm i nie zamierzam tutaj ferować wyroków. Juventus może zwyciężyć we wszystkich meczach – w starciu z Interem mistrzowie Włoch udowodnili, że (w przeciwieństwie do drużyn polskiej Ekstraklasy) chcą zdobyć Mistrzostwo Kraju.

Piłkę nożną kochamy za to, że jest nieprzewidywalna. Scenariusz w którym Juventus traci punkty by potem przegrać z Veroną w ostatniej kolejce wypuszczając z rąk tytuł, który w ostatniej chwili trafia do Napoli wydaje się być niemożliwy. Jednak w świecie futbolu rzeczy niemożliwe nie istnieją. We włoskiej lidze trwa zacięty pojedynek o to, kto zostanie Mistrzem Kraju. Mimo, że po dzisiejszej wpadce klubu Sarriego wydawać się może, że Juve po raz siódmy z rzędu zdobędzie tytuł, to istnieje cień szansy na to, że Neapol cieszyć się będzie ze scudetto. Czy Gianluigi Buffon raz jeszcze zostanie mistrzem? Czy Włocha czeka kolejna bolesna porażka w ostatnim sezonie kariery? Jedno wiemy na pewno – na Mundialu w Rosji w reprezentacji Polski grać będzie co najmniej jeden Mistrz Włoch. Czy będzie to Wojciech Szczęsny, czy Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński przekonamy się w maju.


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze