Piłka nożna

Puchar Legii/Polski

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: własne, własne

Tagi

Legia Arka Puchar Polski podsumowanie

Legia Warszawa po raz 19 wygrała Puchar Polski. Mistrzowie Polski pokonali w finale obrońców trofeum Arkę Gdynia. Gra obu drużyn pozostawiała jednak wiele do życzenia. Piłkarze Wojskowych i Żółto-niebieskich dopasowali się poziomem do zachowania kibiców podczas tego spotkania.

Legia była po prostu skuteczniejsza. Dwa gole w pierwszej połowie autorstwa Jarosława Niezgody i Cafu załatwiły sprawę. Arka próbowała odpowiedzieć, ale Wojskowi jakoś się bronili. Choć Dawid Sołdecki zdobył kontaktową bramkę w końcówce spotkania i wydawało się, że Arka rzuci się do ataku, Wojskowi dociągnęli zwycięstwo do końca. Najpierw cios zadał Jarosław Niezgoda, który po raz kolejny pokazał, że zasługuje na powołanie do reprezentacji. 18 minut później dzieła zniszczenia dopełnił Cafu. Portugalczyk cały czas był widoczny, próbował robić akcje i strzelać, ale nie wychodziło. Miał szczęście, bo defensywa Legii zachowywała czujność, na wypadek gdyby Radosław Cierzniak. Gdynianie próbowali odrobić straty. Leszek Ojrzyński posłał na drugą połowę Rafała Siemaszkę, lecz ten niewiele zdziałał.

Występ Legii i Arki w finale Pucharu Polski należał się obu drużynom, tak jak premie dla ministrów z rządu Beaty Szydło. To nie Legia i Arka wygrały półfinały, tylko Górnik Zabrze i Korona Kielce je przegrały. Zarówno zabrzanie, jak i kielczanie mieli więcej z gry w obydwu meczach. Wojskowi i Żółto-niebiescy skrzętnie wykorzystali ich błędy, dlatego awansowali dalej.

2 maja 2018 roku pokazali jak bardzo na niego nie zasługują. Dobitnie pokazał to bandycki faul Grzegorza Piesio na Sebastianie Szymańskim i race,puszczane przez kibiców obydwu ekip. Zwykli fani z pewnością zobaczyliby mecz drużyn, które w finale rozgrywek pucharowych nie grali już od dawna, a w tym sezonie ligowym są rewelacją. Znając też kibiców Korony i Górnika raczej obyłoby się bez racowiska. Poza tym, fajnie byłoby zobaczyć Górników albo Złocisto-krwistych w europejskich pucharach. A tak, wszystko zagarnie Legia. Bo patrząc na to, jak Wojskowi odżyli pod wodzą trenera Deana Klafuricia, przy niekorzystnych wynikach Lecha i Jagiellonii spokojnie do Pucharu dołożą Mistrzostwo. Patrząc też na ilość wygranych pucharów przez stołeczną drużynę PZPN oprócz ukarania kibiców obydwu drużyn, może zastanowiłby się nad zmianą tytułu rozgrywek, bo w statystykach Pucharu Polski Legia już dawno odjechała reszcie stawki.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze