Piłka nożna

Kraina bramkarzami stojąca

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: wyborcza.pl, wyborcza.pl

Tagi

Szczęsny Fabiański Białkowski reprezentacja Polski bramkarze

Dwóch dostało nagrodę dla najlepszego zawodnika sezonu. Choć tylko w klubie, to i tak wyróżnienie. Trzeci gra w czołowym klubie świata i jest najlepszym kumplem Gianluigiego Buffona od pokera oraz znakomitym golkiperem, który najprawdopodobniej będzie podstawowym bramkarzem Biało-czerwonych na mundialu w Rosji.

Tytuł artykułu jest niezbyt odkrywczy, ale to fakt. Polska powinna się szczycić wyśmienitymi golkiperami. Tak jak Australia ma jednych z najlepszych bramkarzy, idealnie nadających się do pełnienia roli numer 2 w wielkich klubach, jak kiedyś Zelijko Kalac w Milanie, Mark Schwarzer w Chelsea, Brad Jones w Liverpoolu, Matthew Ryan w Valencii, czy Mark Bosnich w Manchesterze United i Chelsea. My mamy świetnych strażników bramki na pozycji nr 1, co dziś udowadniają Szczęsny, Fabiański, Białkowski, a w klubie ze ścisłej światowej czołówki broni tylko Szczęsny, ale zarówno Fabian, jak i Białkowski powinni trafić do lepszych klubów. O tym drugim mówiło się w kontekście przenosin do Crystal Palace. Ostatecznie Białkowski na Selhurst Park nie trafił, ale niewykluczone, że w końcu trafi do Premier League. Fabiański jest pewnym punktem Swansea, w której broni od czterech lat. Wraz z ekipą Łabędzi spadnie z angielskiej elity, co oznacza tylko jedno. Transfer do lepszej drużyny. Dodatkowo pomóc powinien mu dobry występ na rosyjskim mundialu. O ile Adam Nawałka na niego postawi.

Pewniakiem do składu jest Wojciech Szczęsny. Choć były bramkarz Arsenalu nie gra regularnie w Juventusie to przywdziewa barwy drużyny będącej o kilka poziomów wyżej niż Swansea i Ipswich. Dotychczas rozegrał 20 meczów dla Juve (16 w Serie A i po dwa w Pucharze Włoch i Lidze Mistrzów) i aż trzynastokrotnie zachowywał czyste konto! Taki bilans robi wrażenie. Dla porównania Fabiański dziewięciokrotnie w tym sezonie wychodził na zero z tyłu, zaś Białkowski zachowywał czyste konto 13 razy. Z tym, że Fabian i Białkowski byli w tym sezonie non stop obijani przez przeciwników. Gdy Szczęsny spokojnie mógłby wypalić papierosa, oni musieli zwijać się, by bronić kolejne strzały przeciwników.

To pokazuje jak klasowych mamy bramkarzy. A przecież jest jeszcze Łukasz Skorupski. Były bramkarz Górnika Zabrze po znakomitym sezonie w Empoli grzeje ławkę w Romie. W tym sezonie rozegrał tylko jeden mecz w Pucharze Włoch. W dodatku puścił dwa gole, które spowodowały, że Giallorossi przegrali z Torino i odpadli z Coppa Italia. Gdyby iść dalej do grona czołowych polskich bramkarzy, można by dołożyć Przemysława Tytonia i Arkadiusza Malarza. Nie można również zapominać o Arturze Borucu, który wciąż gra w Bournemouth. Tyle, że Borubar zakończył już reprezentacyjną karierę, ale jeszcze parę lat temu był czołowym golkiperem nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Polska golkiperami stoi. Mamy na tej pozycji kłopot bogactwa. Jest czterech pewniaków, a i piąty się znajdzie. Do Rosji pojedzie tylko trzech i nie walka o pierwszy skład, lecz właśnie o numer trzy będzie zdecydowanie ciekawsza.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze