Premier League

Kogo najbardziej będzie nam brakować w Premier League?

Mateusz Użarowski @Uzio02

Fot: Matt Maher, Commons 2.0

Tagi

W nadchodzącym sezonie Premier League nie zobaczymy West Bromu, Stoke City i Swansea. Kogo z tej trójki będzie nam najbardziej brakować?

Pomimo heroicznej walki o utrzymanie w końcówce, West Brom zajął ostatnie miejsce. Po przejęciu drużyny przez Darrena Moora „The Baggies” zaczęli grać dużo lepiej. Anglik jest pierwszym trenerem w historii Premier League, który otrzymał nagrodę menedżera miesiąca, a kilka godzin później spadł z Premier League. „The Baggies” nie zagrają w najwyższej klasie rozgrywkowej pierwszy raz od 8 lat. Z WBA z pewnością odejdzie wielu piłkarzy takich jak: Ahmed Hegazy, Jonny Evans i Craig Dawson, którzy są obiektem zainteresowań wielu klubów. Myślę, że potrzebne jest odmłodzenie składu, by ponownie awansować do Premier League. Niestety Krychowiak, który został wypożyczony do West Bromu z PSG nie pokazał jakości i często nie był nawet w wyjściowej 11.

Kolejnym spadkowiczem jest Stoke City. Zostali zdegradowani po 10 latach gry w Premier League. Zanotowali najmniej punktów na wyjazdach ze wszystkich zawodowych lig w Anglii. To pokazuje, że drużyna Stoke poza swoim obiektem jest chłopcem do bicia. „The Potters” nie posiadają znanych, cenionych zawodników. Wyjątkiem jest Xherdan Shaqiri, który mocno skrytykował swój zespół w ostatnim wywiadzie. W deszczowym Stoke brakowało zaangażowania i chęci walki o zespół. W trakcie sezonu został zwolniony Mark Hughes, a zastąpił go jeszcze gorszy Paul Lambert. Spadek Stoke jest dużym zaskoczeniem, gdyż „The Potters” przez ostatnie lata nie miało problemu z utrzymaniem.

Ostatnim klubem, który zagra na zapleczu Premier League jest Swansea. Najwięcej porażek i najmniej strzelonych goli – to sprawia, że nie zobaczymy „Łabędzi” w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po odejściu Gylfiego Sigurdssona, Ashleya Williamsa i Fernando Llorente drużyna gra słabo i nie ma racji bytu w Premier League. Niestety wraz z „Łabędziami” z ligi spada Łukasz Fabiański, który jednak nie będzie musiał obawiać się o swój byt w Premier League, gdyż został zawodnikiem roku w Swansea i już mówi się o potencjalnym transferze do West Ham bądź Crystal Palace. Ostatnie pięć meczów drużyna Carlosa Carvalhala przegrała, zdobywając tylko jedną bramkę. Tak nie można grać, jeżeli drużyna chce myśleć o uratowaniu swojego bytu w lidze. Z trzech spadków najbardziej będzie mi brakować właśnie Swansea, gdyż grali oni najbardziej atrakcyjny dla oka futbol. Niestety gdy nie strzela się goli, nie ma się szans na utrzymanie. Przez brak skuteczności na Liberty Stadium kibice będą mogli oglądać jedynie mecze Championship.

W tym sezonie Premier League każdy z trzech beniaminków się utrzymał. Spadły za to zespoły zaznajomione z ligą. Miejmy nadzieję, że żaden ze spadkowiczów nie rozpadnie się tak jak Sunderland, który po spadku do Championship rok później spadł do League One. Wydaje mi się, że chociaż 1 z 3 spadkowiczów awansuje do Premier League w przyszłym sezonie. 


Mateusz Użarowski

@Uzio02

16-letni maniak Premier League. Fan Lechii Gdańsk i Borussii Dortmund.

Komentarze