Premier League

Subiektywna "jedenastka" Premier League

Paulina Raszewska @raszkawroc

Fot: Duncan Hill, CC BY 2.0

Tagi

Premier League Jedenastka sezonu 2017_18

Rozgrywki Premier League w sezonie 2017/2018 już za nami. Nie brakowało pięknym momentów, wspaniałych bramek i kapitalnych interwencji bramkarskich. W tej kampanii rozgrywki od początku do końca zdominował Manchester City, który bijąc kolejne rekordy zdobył również tytuł mistrza Anglii, który zapewnił sobie już w kwietniu. Stąd też nie może dziwić, że to właśnie zawodników Manchesteru City będzie w tym zestawieniu najwięcej.

Za plecami The Citizens praktycznie bez zmian. Czołowe „top six” angielskiej piłki praktycznie bez zmian uplasowały się za plecami lidera. Najbliżej zwycięzców był Manchester United. Grę w lidze mistrzów zapewnili sobie również Tottenham i Liverpool. Stawkę zamknęli Chelsea i Arsenal – z awansem do Ligi Europejskiej. Zaskoczeniem może być zarówno siódma pozycja Burnley City jak i sytuacja w dole tabeli, gdzie z ligą pożegnali się piłkarze Swansea, Stoke City oraz West Bromu. Kto zatem w tym szalonym, pełnym niespodzianek i rekordowym sezonie trafił do mojej subiektywnej jedenastki sezonu? Przekonajmy się!

Wybrałam ustawienie 1-4-3-3, może nie najlepsze, może można było wziąć inne, ale tak naprawdę wybrać tylko jedenastu ludzi, który w tym sezonie byli najlepsi na angielskich boiskach to trudna sztuka. Zaczynamy!

1. Bramkarz: David De Gea
Zdecydowanie bez niego MU nie byłoby w tabeli na drugim miejscu. Wielokrotnie udowodnił swoją klasę ratując Czerwone Diabły przed utratą punktów. Na ten moment jest najlepszym bramkarzem na wyspach i jeżeli utrzyma formę to MU w przyszłym sezonie może również mierzyć w bardzo wysokie miejsce w tabeli, a przede wszystkim może liczyć na walkę o największe cele w Europie.

2. Lewy obrońca: Marcos Alonso
Obecny sezon w wykonaniu Hiszpana był niezwykle udany. Pomimo tego, że Chelsea w tym sezonie uplasowała się dopiero na piątym miejscu w Premier League oraz szybko odpadła z Ligi Mistrzów, to Marcos ten sezon może zaliczyć zdecydowanie do udanych. Lewy defensor Chelsea zdobył w tym sezonie łącznie 8 bramek, co jest bardzo dobrym wynikiem. Żaden inny zawodnik z drużyny „Niebieskich” nie wyróżnił się tak jak on i to właśnie jemu należy się miejsce w tej jedenastce.

3./4. Środkowy obrońca: Virgil van Dijk i Otamendi
Ta dwójka stoperów to zdecydowanie największy, najsolidniejszy, najbardziej szczelny mur w Premier League. Zasłużenie mogą nosić miano najlepszej pary defensorów w lidze. Otamendi w tym sezonie dla M-City strzelił pięć bramek, w tym jedną w Lidze Mistrzów. Holender również ma za sobą bardzo udany sezon. Był solidnym defensorem, który wielokrotnie naprawiał błędy kolegów w defensywie. Pomimo tego, iż trafił do siatki w tym sezonie tylko raz, to głównie dzięki niemu Liverpool gra w finale Ligi Mistrzów. Przyszedł do Liverpoolu w trakcie sezonu i bardzo dobrze wkomponował się w drużynę, co również zasługuje na podkreślenie.

5. Prawy obrońca: Nacho Monreal
Można się dziwić tym wyborem, ale na tej pozycji wybór nie był już tak prosty i oczywisty. Patrząc na drużyny z „top six” jest to drugi najskuteczniejszy boczny obrońca w lidze, stąd też Nacho ląduje w jedenastce sezonu. Arsenal oczywiście w tym sezonie nie zachwycił, momentami był cieniem samego siebie, mimo to Nacho wciąż prezentował się bardzo solidnie i najważniejszych momentach nie zawodził swoich kolegów zarówno w obronie jak i w ataku.

6. Lewy pomocnik: Kevin de Bruyne
Środek pomocy został zdominowany przez zawodników Manchesteru City. Nikogo nie powinno to dziwić, ponieważ The Citizens zagrali kapitalny, historyczny i niewiarygodny sezon pod wodzą Guardioli. Kevin to zawodnik bez którego ofensywa City po prostu by nie istniała. Obdarzony niesamowitym przeglądem pola, potrafi zagrać zabójczo precyzyjną piłkę z praktycznie każdej pozycji na boisku. Zdecydowanie był mózgiem ataków swojej drużyny, to on nadawał tempo gry i bardzo często w tym sezonie asystował, zdobywając przy tym 8 bramek. Świetny sezon zwieńczony mistrzostwem kraju, w którym de Bruyne po raz kolejny udowodnił swoją klasę.

7. Środkowy pomocnik: Fernandinho
Najsolidniejszy moim zdaniem środkowy (co prawda defensywny) pomocnik. Gość, który pod wodzą Pepa Guardioli dostał drugie życie i pomimo wieku zagrał rewelacyjny sezon w M-City. To on był bardzo często świetnie wyprowadzał piłki, „otwierał” ataki swojego zespołu. W obecnym sezonie pokazał, swoją wartość oraz był jednym z najjaśniejszych punktów w tegorocznej kampanii ligowej, potrafił wciąż odpowiedzialność na swoje barki i za to należy się wyróżnienie za cały sezon i obecność w jedenastce sezonu.

8. Prawy pomocnik: Raheem Sterling
Liczba bramek jaką strzelił Sterling w tym sezonie dla M-City jednoznacznie potwierdza, że zasługuje on na miejsce w jedenastce. Dwadzieścia trzy trafienia w tym sezonie to kapitalny wynik. Był jednym z głównych aktorów w teatrze Pepa Guardoli, a swoimi bramkami niejednokrotnie udowodnił swoją klasę. Regularnie siał popłoch i zniszczenie w szeregach obronnych przeciwników. Szybki, obdarzony świetnym dryblingiem niejednokrotnie wkręcał w murawę przeciwników niczym Lionel Messi.

9. Lewy napastnik: Mohamed Salah
10. Środkowy napastnik: Harry Kane
11. Prawy napastnik: Sergio Aguero

Jeżeli chodzi o formację ofensywną wybór może być tylko jeden: gość, który sensacyjnie podbił angielskie boiska, zdobywając trzydzieści dwie bramki w sezonie, zostając najlepszym strzelcem Premier League. Salah zdecydowanie jest najlepszym zawodnikiem sezonu 2017/18 – poprowadził Liverpool w lidze na czwarte miejsce, do tego wraz z kolegami będzie miał szansę wygrać Ligę Mistrzów. Piłkarz bez wątpienia kompletny! Jeżeli również w finale LM uda mu się rozegrać „mecz życia” oraz na Mistrzostwach Świata poprowadzi Egipt chociażby do wyjścia z grupy to nie widzę innej możliwości jak „Top 3” i pewne miejsce na podium w klasyfikacji „Złotej Piłki”.
Następny w kolejce jest Harry Kane, który może się pochwalić dorobkiem 30 bramek w lidze. Bez niego Tottenham nie byłby na trzecim miejscu w lidze. Jest ostoją ofensywy Kogutów, piłkarzem bez którego w Londynie nie mogliby nawet marzyć o takim sukcesie jaki osiągnęli w tym sezonie. Kolejny sezon z rzędu potwierdza swoją klasę – jest po prostu niezastąpiony!
Na deser Sergio Aguero. Najskuteczniejszy zawodnik M-City w tym sezonie. Udział Argentyńczyka w końcowym sukcesie był bardzo duży. Jego wpływu na grę drużyny Guardioli nie da się przecenić. Dwadzieścia jeden bramek potwierdza, że ten zawodnik zasługuje na to aby znaleźć się w finalnej jedenastce.

Trener sezonu: Pep Guardiola

Osiągnął coś, czego nie udało się zrobić wielu innym na świecie. Zdobył tytuły mistrzowskie w trzech najsilniejszych ligach świata. Z Manchesterem City osiągnął magiczną granicę STU punktów w lidze, bijąc przy tym rekord Premier League. Zdecydowanie najlepszy trener w tym momencie na świecie.


Paulina Raszewska

@raszkawroc

Komentarze