Ekstraklasa

Ranking Top 5 bocznych obrońców Ekstraklasy

Jakub Jabłoński @kubajablon

Fot: Własne, Własne

Tagi

Ekstraklasa Top 5 Rankingi nie Artur Jędrzejczyk

Po przeanalizowaniu wszystkich ofensywnych piłkarzy Lotto Ekstraklasy przyszedł czas na przedstawianie rankingów zawodników skupionych bardziej na bronieniu dostępu do własnej bramki. Wczoraj przedstawiliśmy zestawienie bramkarzy. Dzisiaj czas na bocznych obrońców.

Gdyby spojrzeć na reprezentację Polski, to można by dojść do wniosku, że brakuje w naszym kraju solidnych lewych obrońców. W kadrze nie ma ani jednego nominalnego zawodnika na tę pozycję. Okazuje się, że Ekstraklasa potwierdza ten trend. Najlepsi defensorzy grający na lewej stronie boiska pochodzą spoza granic naszego kraju, choć jest jeden wyjątek, który w dzisiejszym zestawieniu się znajdzie.

Jak przygotowywaliśmy nasze zestawienie? Wyszliśmy z założenia, że obrońca powinien przede wszystkim zajmować się bronieniem, więc im mniej bramek straciła jego drużyna, tym lepiej. Boczni defensorzy mają jednak za zadanie wspierać również ofensywne poczynania swoich zespołów, więc jeśli któryś z graczy „dorzucił coś z przodu”, to wpływało to również na jego pozycję w naszym rankingu.

Kilka słów o piłkarzach, którzy do najlepszej piątki się nie załapali, choć byli bardzo blisko. Bartosz Rymaniak zagrał chyba najlepszy sezon w karierze i był przedmiotem burzliwej dyskusji w redakcji. O jego ostatecznym braku w tym zestawieniu zadecydowała właśnie postawa w ofensywie. Trzy bramki i dwie asysty, to trochę za mało, żeby się wśród ekstraklasowych obrońców wyróżnić. Brakuje także obu lewych obrońców Lecha Poznań. Zarówno Kostevych jak i Tomasik, to bardzo solidni zawodnicy. Zabrakło jednak u nich jakiegoś błysku, żeby mogli być brani pod uwagę. Podobnie jak Maciej Sadlok. Obrońca Wisły współtworzył bardzo solidną formację, która traciła mało bramek, ale zadecydowało to, że miał więcej żółtych kartek, niż asyst. Nie ma sensu jednak rozprawiać o tym kogo nie ma w rankingu. Czas sprawdzić kto jest.

5. Ricardo Nunes. Wprawdzie Pogoń nie była najsolidniejszą drużyną ligi jeśli chodzi o poczynania obronne, ale akurat Nunesa warto wyróżnić za to, czego dokonywał pod bramką rywali. Dwie bramki, pięć asyst i bardzo dobrze bite stałe fragmenty gry. To właśnie postawa jego i Adama Frączczaka pozwoliła Portowcom wygrzebać się z dna tabeli i dość szybko zapewnić sobie utrzymanie w lidze.

4. Alan Czerwiński. Zaczął sezon z przytupem. Asysta z Pogonią w swoim drugim meczu w barwach Zagłębia, bramka z Lechem w trzecim i asysta z Wisłą Kraków w czwartym. Potem nieco spuścił z tonu w ofensywie (nie zaliczył ani jednej asysty w tym roku), ale Zagłębie z Czerwińskim w składzie traciło mało bramek i duża w tym zasługa właśnie byłego piłkarza GKS-u Katowice. To wystarczyło do tego, by najczęściej dośrodkowujący zawodnik Lotto Ekstraklasy zajął czwarte miejsce w naszym rankingu.

3. Arkadiusz Reca. Może trochę na wyrost, może trochę na zachętę. Z tym zawodnikiem wiązano wielkie nadzieje, kiedy Wisła Płock awansowała do Ekstraklasy. Czołowy piłkarz Nafciarzy w I lidze jednak zawiódł na całej linii. W tym sezonie też nie było wcale kolorowo. Dopiero przesunięcie na lewą obronę pozwoliło temu dynamicznemu piłkarzowi na odzyskanie miejsca w wyjściowej jedenastce płocczan. Jasne, popełniał na początku błędy, ale z czasem grał coraz pewniej w obronie, a jego naturalny ciąg na bramkę pozwolił mu strzelić trzy bramki i zaliczyć aż sześć asyst. Do tego ten zawodnik ma dopiero 22 lata, więc jeszcze przez jakiś czas będzie z pewnością podnosił swoje umiejętności. Czyżby Reca miał być remedium na problemy polskiej reprezentacji z brakiem lewych obrońców? Właściwie dlaczego nie?

2. Robert Gumny. Kolejny z piłkarzy Lecha Poznań, który za chwilę opuści stolicę Wielkopolski za niemałe pieniądze. Miał odejść już zimą, ale oblał testy medyczne w jednym z klubów Bundesligi. Nie podłamał się jednak, potwierdził swoją wartość w dalszej części sezonu i może sobie dopisać do CV, że tworzył najlepszą formację obronną w lidze (Lech stracił tylko 34 bramki – najlepszy wynik w Ekstraklasie). To powinno wystarczyć do tego, żeby kwota, którą trzeba będzie zapłacić za Gumnego oscylowała w okolicach 5-6 milionów euro.

1. Guilherme. Najlepszy asystent wśród obrońców Ekstraklasy. W stolicy Podlasia wiązano z nim spore nadzieje kiedy przechodził z Bruk-Betu do Jagiellonii. Wydaje się, że sprostał wszystkim tym oczekiwaniom. Z powodzeniem zastąpił Tomasika, który odszedł do Lecha Poznań. Jego siedem asyst wydatnie pomogło Jadze w zdobyciu wicemistrzostwa Polski. Solidny w obronie, dobry w ataku. Jeśli pogra na tym poziomie jeszcze jeden sezon długo miejsca w Białymstoku nie zagrzeje. 


Jakub Jabłoński

@kubajablon

Od dziecka zakochany w samochodach i piłce nożnej. Największy fan talentu Piotra Wiśniewskiego. Spełniam właśnie dziecięce marzenie i piszę o piłce

Komentarze