Ekstraklasa

Nafciarze też mają Carlitosa

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: gol24.pl, gol24.pl

Tagi

Carlitos Wisła Płock transfery Cypr Anorthosis Doxa

Tak się składa, że Wisła od przyszłego sezonu może mieć dwóch Carlitosów. Nie, nie chodzi o Wisłę Kraków, a jej imienniczkę z Płocka. Nafciarze ruszyli na transferowe łowy i podobnie jak Biała Gwiazda, też postanowiła sobie kupić Carlitosa. Niestety, nie ma co liczyć na pojedynek strzelecki tych zawodników.

Portugalczyk jest zupełnie innym piłkarzem niż Hiszpan. Choć obaj są ofensywnymi graczami, to płocki Carlitos jest skrzydłowym i raczej nie strzela seryjnie goli. Od pięciu lat gra na Cyprze. Jest to więc wyrób podobny do tego, jakim byli dwaj inni Portugalczycy, którzy grali kiedyś w Ekstraklasie, w Legii Warszawa, Dossa Junior i Helio Pinto. Obaj raczej nie zrobili oczekiwanej kariery na Łazienkowskiej i szybko wrócili na Wyspę Afrodyty. Jak będzie z Carlitosem, to się okaże. Jeżeli spojrzymy na bilans jego występów w First Division, jest on co najwyżej przeciętny. 137 meczów, 12 goli i 10 asyst. Najwięcej dla średniaka, Doxy Katokopias (10 goli w 61 meczach). Grał też w mocniejszych zespołach, AEL Limassol i Anorthosisie Famagusta. Z zespołem z Limassolu grał w Lidze Europy w sezonie 2014/15. AEL odpadł jednak w decydującej rundzie. W dwumeczu z Tottenhamem przegrał 1-5. Carlitos grał tylko w pierwszym meczu i to tylko przez 10 minut. Jego przygoda z tym zespołem nie była zbyt udana, bowiem po niezłym sezonie w Doxie rozegrał tylko 19 spotkań dla AEL-u, nie strzelając ani jednego gola i nie notując ani jednej asysty. Wrócił do Doxy, gdzie odżył. W 30 meczach zdobył 8 goli. To sprawiło zainteresowanie czołowych cypryjskich klubów. Za 120 tys. euro przeszedł do APOEL-u Nikozja, lecz po niespełna miesiącu za kwotę 20 tys. mniejszą został przejęty przez Anorthosis. W zespole z Famagusty grał razem z byłym piłkarzem Korony Kielce Miguelem Palanką. Wraz z Hiszpanem tworzyli duet skrzydłowych, który dał Anorthosisowi trzecie miejsce. Portugalczyk grał trochę więcej od Hiszpana. W minionym sezonie rozegrał 29 meczów, podczas gdy były piłkarz Realu rozegrał 23. Strzelił jednak mniej goli, bo tylko jednego, co wynagrodził czterema asystami przy zerowym dorobku Palanki. Od następnego sezonu obu nie będzie już na Wyspie Afrodyty. Hiszpan musi sobie poszukać nowego pracodawcy, zaś Carlitos zawita do Płocka.

Carlitos ma wszystko, by się stać gwiazdą Nafciarzy. Będzie pierwszym klasycznym lewoskrzydłowym w drużynie. Może stworzyć świetną parę Giorgim Merebashvilim. Jednak prezes Jacek Kruszewski i dyrektor sportowy Łukasz Masłowski muszą wybrać się na wielkie zakupy. Z drużyny odchodzą bowiem Kamil Biliński i Jose Kante, Konrad Michalak prawdopodobnie wróci do Legii. Wiśle zostaje tylko Oskar Zawada, ale były napastnik Wolfsburga nie pokazał jeszcze, że potrafi strzelać gole. A Carlitos ich nie gwarantuje. On oferuje jedynie asysty i z tym trener Jerzy Brzęczek, oraz prezes Kruszewski i dyrektor Masłowski muszą się liczyć.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze