Ekstraklasa

Szymon Pawłowski blisko Górnika. Czy to dobry ruch Zabrzan?

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: JEDRZEJ NOWICKI, agencja Gazeta

Tagi

Górnik Zabrze Lech Poznań Szymon Pawłowski Ekstraklasa

Kilka dni temu pojawiły się pogłoski o możliwym odejściu skrzydłowego Lecha Poznań, Szymona Pawłowskiego do Górnika Zabrze. Czy ewentualny transfer byłby dobrą decyzją zarówno dla zabrzańskiego klubu, jak i zawodnika?

Szymon Pawłowski grający wcześniej w Zagłębiu Lubin trafił do Poznania w 2013 roku. Był niezwykle ważnym ogniwem zespołu który w sezonie 2014/2015 zdobył Mistrzostwo Polski. Zdobył on wówczas dziewięć goli oraz dziesięć asyst. Ponadto pełnił funkcję wicekapitana drużyny. Kibicom poznańskiego klubu ciężko było wyobrazić sobie meczową jedenastkę bez popularnego „Szymka”. Jego pozycja w zespole wydawała się bardzo stabilna. Do czasu gdy trenerem „Kolejorza” został Nenad Bjelica.

Chorwacki szkoleniowiec stopniowo odsuwał Pawłowskiego od składu. Zdarzały się przypadki, w których Polak nie znajdował się nawet w meczowej kadrze. Powodem była słaba gra, znacznie poniżej oczekiwań trenera oraz problemy zdrowotne. Szymon źle znosi ciężką pracę na treningach, na co przymykali oko poprzedni trenerzy, pozwalając mu pracować indywidualnie. Bjelica nie był jednak pobłażliwy.

„-Każdego dnia trzeba potwierdzać, że jest się gotowym do gry. Tak musi robić Szymon i każdy zawodnik w Lechu.”

– mówił Chorwat.

Ostatecznie jasnym stało się, że w Lechu Poznań Nenada Bjelicy nie ma miejsca dla Szymona Pawłowskiego. Po sezonie 2016/2017 zainteresowały się nim ekstraklasowe kluby. Początkowo mówiło się o Koronie Kielce, lub Cracovii, jednak konkretną ofertę złożyła Pogoń Szczecin. Zawodnik był bardzo blisko transferu, jednak nie przeszedł testów medycznych. Ostatecznie trafił on na roczne wypożyczenie do Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

W barwach „słoników” wybiegał na murawę dwadzieścia dziewięć razy. Trzykrotnie wpisał się na listę strzelców i czterokrotnie asystował. Nie są to liczby robiące wrażenie. Dlaczego mówi się więc o zainteresowaniu tym zawodnikiem ze strony Górnika Zabrze?

Drużyna Marcina Brosza w minionym sezonie zachwycała swoją postawą. Zabrzanie byli przecież beniaminkiem, a udało im się osiągnąć miejsce premiowane grą w Europejskich Pucharach. Dzięki świetnej grze niektórzy zawodnicy Górnika otrzymali wyróżnienie w postaci powołań do Reprezentacji Polski. Jeden z nich, Rafał Kurzawa pojechał nawet na Mundial, a trzeba tutaj zaznaczyć, że gdyby nie dziwna i wydaje się, mało racjonalna skłonność Adama Nawałki do powoływania Sławomira Peszki, to w składzie Polski na Mistrzostwa Świata znalazłby się również mający za sobą świetny sezon Damian Kądzior.

Oczywistym jest więc fakt, że kilku zawodników opuści latem Zabrze. Taka jest naturalna kolej rzeczy w przypadku, gdy ktoś zaczyna się wyróżniać w naszej lidze. Trener Brosz zdaje sobie sprawę z tego, że musi przygotować się na ewentualne odejście piłkarzy takich jak wspomniani wyżej Kurzawa i Kądzior. Pytanie czy Szymon Pawłowski byłby zawodnikiem, który choć częściowo zastąpiłby Reprezentantów Polski?

Jak wspomniałem, występy „Szymka” w Termalice nie robią wrażenia. Ponadto jest to piłkarz, który ze względu na swoje problemy zdrowotne często będzie musiał pracować indywidualnie. Zawodnik mający trzydzieści dwa lata nie będzie „płucami zespołu” i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Jednak wciąż może on wnieść cenne doświadczenie i zaangażowanie z którego znany jest w Poznaniu.

Sam skrzydłowy wyznał jakiś czas temu, że chciałby powalczyć o grę w Lechu. Trenera Bjelicy już nie ma więc teoretycznie szansa jest, ale czy Pawłowski posiada jeszcze argumenty by przekonać o swojej wartości? Jeżeli nie, wówczas transfer do Górnika może być dla niego szansą aby zagrać na dobrym poziomie w polskiej lidze. Zabrze zyskałoby walecznego i wprawionego w piłkarskim rzemiośle zawodnika, który byłby świetnym uzupełnieniem zespołu, jednak wydaje mi się, że na regularną grę w pierwszym składzie nie miałby co liczyć.

Niezależnie od tego jaką decyzję podejmą włodarze Górnika, Lecha jak i sam Szymon Pawłowski, mam nadzieję, że wielokrotnie zobaczymy go jeszcze w akcjii formie o wiele lepszej niż ta, którą prezentował w minionym sezonie.


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze