Ekstraklasa

Ile wart dla Śląska jest Kamil Dankowski?

Michał Gdowicz @kielba_sa

Fot: wlasne, wlasne

Tagi

Kamil Dankowski przyszedł do Śląska w 2012 roku z lojalnej szkółki piłkarskiej FC Wrocław Academy, a wcześniej reprezentował barwy Nysy Kłodzko. W pierwszej drużynie zadebiutował w sezonie 2013/14 pod wodzą Stanislava Levego. Początkowo był wystawiany jako prawy skrzydłowy, gdzie mógł wykorzystać swoją dużą szybkość i dobre dośrodkowanie. W sezonie 2015/16 rozegrał 26 spotkań, grając na czterech różnych pozycjach: obu bokach pomocy i obrony. Dopiero w sezonie 2016/17 Mariusz Rumak zaczął regularnie ustawiać go na prawej obronie, gdzie spisywał się najlepiej i w końcu wywalczył miejsce w podstawowej jedenastce. 

Mimo rozczarowujących wyników drużyny w Ekstraklasie, akcje Kamila bardzo mocno wzrosły i pojawiło się nawet wstępne zainteresowanie bogatszych klubów. Negocjacje nowego kontraktu w 2017 między nim, a Śląskiem przedłużały się, co chciały wykorzystać Legia i Lech, jednak Kamil pokazał lojalność dla klubu i podpisał nowy kontrakt obowiązujący do 2021 roku.



Jego rozwój zatrzymała kontuzja kolana, którą złapał w ostatnim sparingu przed sezonem 2017/18. Na konsultacje jeździł do tego samego lekarza, który operował Arka Milika i Macieja Makuszewskiego. Po pół roku rehabilitacji, pojechał na zimowy obóz Śląska, gdzie powoli wchodził do treningu i łapał pierwsze minuty. Zagrał 70 minut w sparingu z zespołem czeskiej ekstraklasy MFK Karvina. Do gry wrócił wiosną wskakując stopniowo do pierwszego składu. Od początku pokazywał swoje atuty czyli szybkość (w 32 kolejce popisał się sprintem z prędkością 32km/h) i dobre dośrodkowanie. Po powrocie na boiska Ekstraklasy nadszedł powrót do reprezentacji młodzieżowej. Trener Czesław Michniewicz powołał go razem z dwoma innymi piłkarzami Śląska, na majowe zgrupowanie w Bydgoszczy.

Popularny portal transfermarkt.de zajmujący się wyceną piłkarzy wycenia Kamila na 300 tysięcy Euro. Jakiej oferty jednak może oczekiwać Śląsk, skoro dużo mniej doświadczony na boku obrony Arkadiusz Reca odszedł do włoskiej Atalanty Bergamo za 4 miliony Euro? Pierwsze przymiarki z resztą już były, podobno rok temu ofertę za Kamila złożyło włoskie Lazio, lecz ta była zbyt niska i nie zadowalała nikogo w klubie. Statystyki Kamila jednak nie powalają: tylko 3 asysty w Ekstraklasie choć liczba spotkań w tym sezonie może przekroczyć 100, a gole? Tylko jeden, ale od razu został uznany golem kolejki, kiedy pokonał bramkarza Korony Kielce nie dając mu szans na obronę. Dla klubu to nie tylko solidny zawodnik, ale bezsprzecznie też poważna inwestycja. Jeśli dalej będzie się rozwijać i poprawi grę w obronie, to prędzej czy później pojawi się zagraniczna oferta dla niego. 



Michał Gdowicz

@kielba_sa

Muszę zadbać o ogród i muszę zbudować dom, wiedzieć co to sosna, co to lipa co to wiśnia, co dąb. | SofaGol | #ŚląskWrocław | #MUFC | #DobrzeByćPolakiem

Komentarze