Ekstraklasa

Dawid Kort w Wiśle Kraków. Czy wreszcie pokaże na co go stać?

Jakub Jabłoński @kubajablon

Fot: Joachim Sielski, Getty Images

Tagi

Dawid Kort Wisła Kraków Pogoń Szczecin Bytovia Flota Świnoujście Maciej Stolarczyk

Kilka dni temu Wisła Kraków ogłosiła, że jej nowym zawodnikiem został wychowanek Pogoni Szczecin – Dawid Kort. Czy dla krakowian to dobry transfer czy zły? W tym tekście postaram się na to pytanie odpowiedzieć.

Kort to jeszcze stosunkowo młody zawodnik, który swój najlepszy okres w karierze przeżywał w pierwszoligowej Bytovii. W ciągu jednego sezonu zaliczył tam aż 10 asyst. To pozwoliło mu wrócić do swojego macierzystego klubu, gdzie w końcu zaczął dostawać szanse. Udało mu się strzelić kilka bramek (m.in. dwa gole z Lechią w lidze i dwa z Lechem w Pucharze Polski) i kiedy wszystko wskazywało na to, że jego rozwój przebiega właściwie w Pogoni pojawił się nowy trener – Kosta Runjaić. Kort nie był faworytem szkoleniowca. Stracił miejsce w pierwszym składzie. Na boisko wchodził w zasadzie tylko na końcówki spotkań. Czy jednak Wisła to dobry kierunek? Dla zawodnika raczej tak.

Po pierwsze wszystko wskazuje na to, że Dawid Kort w Wiśle będzie zawodnikiem pierwszego składu. Maciej Stolarczyk – nowy trener Białej Gwiazdy był jeszcze niedawno dyrektorem sportowym Pogoni. Zna więc swojego nowego piłkarza doskonale. Wydaje się więc, że ma dla niego przewidziane miejsce w składzie. Inaczej po co by go ściągał? Kort to piłkarz, który lubi czuć zaufanie swojego trenera. Odwdzięcza się wtedy dobrą grą. Pokazał to doskonale w Bytowie, pokazywał momentami w Pogoni. Może się więc okazać, że obie strony tej transakcji – klub i zawodnik – będą wygrane. Kort, bo będzie grał, a Wisła, bo zyska dobrego piłkarza potrafiącego dać liczby.

Co jeszcze wskazuje za tym, że ten gracz może w Krakowie pokazać się z dobrej strony? Skład. Wisła ma w swoich szeregach przecież najlepszego piłkarza ligi – Carlitosa. Do tego są jeszcze inni nieźli ofensywni piłkarze – Imaz, Małecki, czy nawet Boguski. Mówiąc kolokwialnie – jest z kim grać w piłkę. Jednak najlepszy (również dla Korta) transfer Wisła dopiero planuje zrobić. Mówi się o tym, że do Krakowa ma przyjechać Janusz Gol. Jest to zawodnik w Polsce nieco zapomniany, ale osoby śledzące ligę rosyjską mówią, że jego powrót do Ekstraklasy może się okazać najlepszym transferem w tym sezonie. Były piłkarz Legii i Bełchatowa jest świetnym defensywnym pomocnikiem, a to oznacza, że odciążyłby nieco Korta z zadań obronnych. A to pozwoliłoby mu rozwinąć skrzydła w poczynaniach ofensywnych. A że strzelać i asystować potrafi, to już zdążył pokazać w Bytowie i Szczecinie.

Dla wychowanka Pogoni transfer do Krakowa wydaje się więc być dobrym pomysłem. A dla klubu? Moim zdaniem też. Biała Gwiazda zyskuje głodnego gry piłkarza, który potrafi wykreować kolegom szansę na zdobycie bramki, a i sam potrafi gola strzelić. Do tego Kort jest jeszcze w takim wieku, że w niedalekiej przyszłości można na nim jeszcze zarobić. Właściwie na dziś zagrożenie jest jedno. Kraków jest bardzo dobrym miejscem do życia, ale niejednego już „wciągnął”. Wychowanek Pogoni do tej pory poza Szczecinem grał tylko w niewielkich miasteczkach, jak Bytów, czy Świnoujście. Ciężko przewidzieć jak zareaguje na przeprowadzkę do Krakowa, który ma prawie dwa razy więcej mieszkańców, niż Szczecin i uchodzi za miasto zdecydowanie bardziej rozrywkowe. Szczęśliwie do tej pory Kort nie dał się poznać jako zawodnik szczególnie podatny na uroki miasta. W wywiadach wypowiadał się dość rozsądnie. Mówił o odpowiedzialności za rodzinę. Jeśli utrzyma ten trend może się okazać, że Wisła dokonała bardzo ciekawego wzmocnienia, a piłkarz będzie mógł w Krakowie wypłynąć wreszcie na szerokie wody.  


Jakub Jabłoński

@kubajablon

Od dziecka zakochany w samochodach i piłce nożnej. Największy fan talentu Piotra Wiśniewskiego. Spełniam właśnie dziecięce marzenie i piszę o piłce

Komentarze