Reprezentacje

Jak może wyglądać reprezentacja Polski za cztery lata

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Rafal Oleksiewicz, Getty Images

Tagi

Sebastian Szymański Reprezentacja Polski Szymon Żurkowski

Po trwającym mundialu szykują się na pewno zmiany w reprezentacji Polski. Dziś warto się więc zastanowić jak może wyglądać pierwsza jedenastka naszej reprezentacji za cztery lata.

Wojciech Szczęsny – moim zdaniem za cztery lata dalej będzie podstawowym bramkarzem naszej kadry. Na tę chwilę nie wierzę bowiem, by nagle jakiś bramkarz wystrzelił na tyle, by stać się lepszym golkiperem niż bramkarz Juventusu. Na ławce widzę Tomasza Loskę i Kamila Grabarę.

Robert Gumny – najzdolniejszy polski prawy obrońca. Dla mnie to naturalny następca Łukasza Piszczka. Obrońca na bardzo wysokim poziomie, obdarzony sporym talentem. Za jego konkurentów do składu uznaję Tomasza Kędziorę i Bartosza Bereszyńskiego.

Jan Bednarek – już teraz odważnie wchodzi do reprezentacji i zaczyna grać coraz więcej w Premier League. Jeżeli utrzyma takie tempo rozwoju i będzie się ogrywał w Southampton to jego poziom znacznie wzrośnie. Bednarek to naturalny następca Kamila Glika.

Kamil Glik – mam nadzieję, że jeżeli zdrowie pozwoli i sam Glik będzie chciał, to za cztery lata nadal będziemy oglądać go w reprezentacyjnym trykocie. Glik to naturalny przywódca. Obrońca w wieku 34 lat, wciąż nie jest zawodnikiem za starym na grę w kadrze. Wystarczy spojrzeć na chociażby Sergeya Ignashevicha, który w wieku 39 lat jest podstawowym obrońcą Rosjan na mundialu. Jeżeli jednak nie on to myślę, że ktoś z trio: Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Michał Helik.

Paweł Jaroszyński – gra dobrze w Chievo Werona i to tylko kwestia czasu gdy trafi do reprezentacji Polski. Przy wieloletnich problemach kadry Polski z lewą stroną obrony, ten zawodnik może być remedium na wszelkie bolączki Polaków. W odwodzie może też nadal pozostawać Maciej Rybus, który w 2022 roku będzie miał 33 lata.

Szymon Żurkowski – był w szerokiej kadrze na rosyjskie mistrzostwa, ale ostatecznie został w domu. Żurkowski to niesamowity „wonder kid” i to na moje kwestia najwyżej roku, gdy zadebiutuje w reprezentacji. To zawodnik którego dodatkową zaletą oprócz dobrej gry w defensywie jest umiejętność gry do przodu. Wątpię by Grzegorz Krychowiak za cztery lata nadal był podstawowym reprezentantem kraju, ale sądzę, że to właśnie on będzie podstawowym wyborem selekcjonera na pozycji numer 6.

Karol Linetty – trwający mundial ogląda w pozycji siedzącej, ponieważ przegrywa rywalizację o skład z Jackiem Góralskim, ale Linetty to wielki talent i w mojej opinii za cztery lata będzie on wiodącą postacią naszej reprezentacji. Jego ewentualnymi zastępcami wydają się być Damian Szymański i wspominany przed chwilą Góralski.

Sebastian Szymański – największy talent Legii Warszawa ostatnich lat. Ten młody pomocnik wiosną pokazał naprawdę spore umiejętności, będąc niekiedy najmocniejszym punktem stołecznego klubu. Jeżeli Szymański dalej będzie się tak rozwijał to moim zdaniem za cztery lata nie tylko będzie ostoją reprezentacji, ale też będzie grał w czołowej europejskiej lidze. Za jego zastępców uznaję Przemysława Frankowskiego i Damiana Kądziora.

Piotr Zieliński – jak dotychczas w kadrze zawodził, ale to wciąż zawodnik dość młody, będący tak naprawdę dopiero na początku swojej kariery. Za cztery lata będzie już w pełni ukształtowanym 28-letnim piłkarzem i jeżeli stanie się silniejszy psychicznie, to będzie to gwiazda reprezentacji Polski i kto wie, może również światowego futbolu? Jego ewentualni zastępcy to moim zdaniem Jakub Piotrowski i Karol Świderski.

Dawid Kownacki – Kownacki już teraz zaczyna się z dobrej strony pokazywać w reprezentacji i myślę, że za cztery lata to właśnie on będzie szalał po lewym skrzydle naszej kadry. Szybki, zwinny, umiejący dryblować, a także z ciągiem na bramkę. Ideał na reprezentacyjnego skrzydłowego. Za rezerwowego na tę pozycję uznaję Rafała Kurzawę lub Daniela Smugę.

Arkadiusz Milik – jeżeli jest zdrowy i nie jest po kontuzji to daje naszej reprezentacji bardzo dużo. Za cztery lata Robert Lewandowski będzie już dość wiekowy jak na napastnika i to wątpliwe, by nadal był takim liderem naszej kadry jak dziś. Za jego następcę uznaję właśnie napastnika Napoli, który jednak najpierw musi popracować nad celnością, z którą obecnie ma spore problemy. Ewentualnymi rezerwowymi może być przeniesiony ze skrzydła Dawida Kownackiego i Jarosława Niezgodę.

Co do selekcjonera to ciężko wyrokować. Wystarczy zauważyć, że siedem lat temu typowano, że obecnie selekcjonerem naszej kadry będzie Tomasz Hajto. Gdybym jednak na dziś miał wybierać jaki polski, młody szkoleniowiec może za cztery lata zasiadać na ławce szkoleniowej reprezentacji Polski to typuję Leszka Ojrzyńskiego lub Ireneusza Mamrota. Chociaż kto wie, przecież równie dobrze naszą reprezentację za cztery lata może prowadzić Maciej Stolarczyk.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze