Ligue 1

Rozbieramy przejście Buffona do PSG na czynniki pierwsze.

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: Dickson Dagogo, All rights reserved

Tagi

Buffon PSG

Kilka dni temu Gianluigi Buffon został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Paris Saint-Germain. Zarówno piłkarz jak i klub są zadowoleni z tego wydarzenia, ale dla której strony jest to ruch bardziej korzystny?

Aspekt sportowy

Bramkarz, który przez tak wiele lat gra na najwyższym poziomie musi robić wrażenie w świecie futbolu. Nie powiedziałbym jednak, że Buffon będzie dawał paryskiemu klubowi na boisku coś, czego nie zapewniłby mu inny golkiper. Co więcej, zastanawiam się, czy „Gigi” będzie pierwszym wyborem trenera Tuchela. W ostatnim czasie włoski zawodnik zanotował spadek formy, co jest oczywiste biorąc pod uwagę jego wiek. Czterdziestolatek nie może już polegać na świetnym refleksie i skoczności. Oczywiście dziewięciokrotny Mistrz Włoch ma mnóstwo doświadczenia i wciąż pozostaje świetnym piłkarzem, pytanie jednak czy wystarczy to chociażby na godne występy w Lidze Mistrzów.

Zarobki

Nieoficjalnie mówi się o wynagrodzeniu rzędu czterech milionów euro za sezon. Buffon w dalszym ciągu będzie wysoko opłacanym bramkarzem, co z pewnością ma dla Włocha niemałe znaczenie. Klub natomiast pogodzi się z taką pensją, ponieważ nie od dziś wiadomo, że w PSG inwestowane są ogromne pieniądze. 222 miliony za Neymara to najlepszy dowód, że szejkowie nie żałują swoich dolarów na Mistrzów Francji.

Marketing

Pod tym względem, pozyskanie Buffona to prawdziwa bomba. Z pewnością klubowi ze stolicy Francji przybyło wielu kibiców po ogłoszeniu zakontraktowania charyzmatycznego bramkarza. Nie oszukujmy się – nie ma na tym świecie wielu golkiperów, których koszulki (a właściwie bluzy) kupowane będą tak chętnie. Wiele osób sympatyzowało z Juventusem dzięki temu, że grał tam ten niezwykły zawodnik. Część z nich zapewne teraz stanie się kibicami Paris Saint-Germain.

Szatnia

Jakiś czas temu napisałem artykuł o tym, że „projekt PSG”, czyli wielomilionowe kwoty inwestowane w klub nie przynoszą efektu. Moim zdaniem ogromne znaczenie ma atmosfera w szatni, a raczej jej brak. Trudno użyć słowa „drużyna”, gdy mówimy o tym sztucznie wytworzonym gwiazdozbiorze. Chcę postawić sprawę jasno – nie przeszkadzają mi wielkie nazwiska i olbrzymie pieniądze we francuskim klubie – jest to jak najbardziej normalne w przypadku ogromnych europejskich marek. Podobnie postępują chociażby Barcelona i Real Madryt, i jest to coś nieodzownego w dzisiejszych czasach. Nie podoba mi się jednak to, jak wygląda atmosfera w szatni. Przykłady tego, że coś jest nie w porządku można wymieniać godzinami. Chociażby konflikt między Neymarem i Cavanim dotyczący tego, kto wykonywać ma rzuty karne. Brazylijski gwiazdor żądać miał… sprzedania kolegi z drużyny! Ponadto pamiętam, jak w pewnym meczu Grzegorz Krychowiak zanotował stratę piłki i chcąc ją odzyskać sprokurował rzut karny. Wówczas ujrzałem znamienny obrazek: leżącego na murawie Polaka, załamanego popełnieniem poważnego błędu. W normalnym zespole kolega z drużyny podszedłby do zawodnika i dodał mu otuchy, aby ten przestał się przejmować i skupił na meczu. Jednak Krychowiak takiego wsparcia nie otrzymał. Ta sytuacja pokazała jak bardzo brakuje w zespole „chemii”. Buffon jest zawodnikiem szanowanym i niezwykle charyzmatycznym. Jeżeli będzie w stanie zjednoczyć kolegów, wówczas PSG stanie się dla rywali przeciwnikiem niezwykle groźnym. Bez odpowiedniej atmosfery wśród piłkarzy, francuski klub nie jest poważnym graczem na arenie międzynarodowej.

Podsumowanie:

Buffon jest prawdziwą legendą piłki nożnej. Jego przyjście do paryskiego klubu jest z pewnością wielkim wydarzeniem, zarówno dla Mistrzów Francji jak i Włocha, który traktuje ten krok jako możliwość stania się lepszym piłkarzem:

„Grałem w Parmie i później 17 lat w Juventusie. Byłem w swojej strefie komfortu, ale nigdy jej nie lubiłem. Zawsze szukałem wyzwań, zarówno jako piłkarz jak i człowiek. Chwile niepewności zmuszają mnie do poprawy. A wiem, że ja stanę się lepszym bramkarzem, otwierając się na nowe horyzonty. Nawet jeśli mam już 40 lat."

Paris Saint-Germain pozyskało kolejną gwiazdę. Moim zdaniem szczególnie ważne będzie to, jak Włoch wpłynie na kolegów z drużyny. Jeśli stanie się liderem i zjednoczy zespół, wówczas paryżanie dokonać mogą wielkich rzeczy. Z niecierpliwością wyczekuję nowego sezonu, by przekonać się jaką rolę odgrywał będzie bramkarz, którego jestem osobiście wielkim fanem.


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze