Ekstraklasa

Czy Dariusz Dźwigała godnie zastąpi Jerzego Brzęczka?

Piotr Dutka @PietroDutka

Fot: Hubert Dajnowski

Tagi

W dniu dzisiejszym na nowo startują rozgrywki Lotto Ekstraklasy. Dwumiesięczną przerwę pomiędzy sezonami wypełniły Mistrzostwa Świata w Rosji. Jednak dla zagorzałych fanów, którzy cenią sobie unikatowość naszej ligi, 20 dzień lipca był wyczekiwany z utęsknieniem. Startu sezonu ligowego 2018/19 szczególnie wypatrują w Płocku, gdzie po ubiegłosezonowym sukcesie i zajęciu piątego miejsca w tabeli, wszyscy ostrzą sobie zęby na kolejną równie udaną kampanię. Niepełny rok piłkarskich zmagań, rozpoczną z nowym trenerem. Jerzego Brzęczka, który był głównym twórcą sukcesu w poprzednim sezonie zastąpił Dariusz Dźwigała. Czy będzie on w stanie wejść w buty poprzednika? Czy pod jego wodzą Wisła Płock będzie grała równie efektownie jak i efektywnie co w sezonie 2017/2018 ?

Biorąc pod uwagę dorobek trenerski Dariusza Dźwigały nie sposób nie zauważyć podobieństwa do historii pracy Jerzego Brzeczka. Selekcjoner Polski przed podjęciem pracy w płockiej Wiśle nie był ,,łakomym kąskiem" na giełdzie trenerskiej, a bilans jego pracy szkoleniowej nie powalał na kolana. Podobnie sprawa ma się z trenerem Dźwigałą, który nie posiada bogatego CV a liczby oraz styl prowadzonych przez siebie ekip były bardzo słabe. 

,, To będzie największe wyzwanie w mojej karierze" słowa te padły z ust nowego trenera płocczan. Ekstraklasa bądź co bądź jest ligą bardzo wymagającą, szczególnie dla trenerów, nierzadko brutalnie weryfikującą ich umiejętności szkoleniowe. Przed trenerem Dźwigałą bardzo ciężkie zadanie. Zastąpienie Jerzego Brzęczka, który w Płocku zapracował Sobie na tytuł trenera roku oraz miano cudotwórcy jest niemal awykonalne. Stworzył ekipę, która obaliła przedsezonowe opinię oraz przewidywania ekspertów, którzy skazywali ,,Nafciarzy" na spadek do I ligi. Zajęcie 5 miejsca było ogromnym zaskoczeniem. Widowiskowa gra jak na realia naszej ligi zjednała klubowi z Mazowsza wielu fanów, którzy do końca wierzyli w awans do europejskich pucharów. Zabrakło niewiele, jednak nadzieje na obecność Wisły na europejskich salonach pozostały. Misję awansu, ale co najważniejsze kontynuacji projektu rozpoczętego przez obecnego selekcjonera naszej kadry powierzono własnie Dariuszowi Dźwigale. 

Kandydat ten jest znany szerszej publiczności z bycia asystentem w Jagielonii Białystok, trenowania Dolcanu Ząbki czy też młodzieżowych reprezentacji Polski. Na żadnej z tych posad nie utrzymał się zbyt długo. Brak stabilizacji, ale przede wszystkim doświadczenia przemawia na niekorzyść byłego zawodnika m.im Polonii Warszawa.

 Ryzyko jakie podjęła Wisła Płock jest ogromne, ale może zaowocuje w przyszłości. Atut prowadzenia kadr młodzieżowych, w kontekście pracy z ,,Nafciarzami" może mieć kluczowe znaczenie. Obiecująca młodzież, której w Płocku nie brakuje, potrzebuje kogoś takiego. Osoby, która w odpowiedni sposób wdroży ich w Ekstraklasową rzeczywistość. Kogoś kto wykorzysta ich potencjał oraz zaufa i podaruje szansę rozwoju. Kto może to zaoferować jak nie były selekcjoner U-18 czy tez U-19? Piłkarze tacy jak Bartłomiej Zynel, Damian Szymański, Jakub Łukowski czy Karol Angielski powinni być siłą a zarazem przyszłością tego zespołu. Wspomagani doświadczonymi zawodnikami mogą z powodzeniem nawiązać do ubiegłorocznych sukcesów, a nawet je poprawić. 

Ponad rok temu zastąpienie Marcina Kaczmarka przez Jerzego Brzeczka również było określane mianem ryzykownego. Dziś wiemy, że był to strzał w 10. Czy w tym sezonie Nafciarzep podjęli dobrą decyzje? O tym przekonamy się niebawem, teraz cieszmy się z powrotu naszej ukochanej ligi i delektujmy się tym co ma nam do zaoferowania, zwracając szczególną uwagę na boiskowe poczynania ekipy z Płocka.


Piotr Dutka

@PietroDutka

Kibic Manchesteru United z bardzo długim stażem mający wielką słabość do włoskiej Serie A oraz Ligue 1. Rodzima liga nie jest mi obca, w niej moje serce bije dla Sandecji Nowy Sącz.

Komentarze