Reprezentacje

Młody i perspektywiczny Piotr Zieliński.

Łukasz Wąchała @luk_wac

Fot: Napoli 1926 Amore Infinito, All rights reserved

Tagi

Polska Serie A Napoli Zieliński

Kilka lat temu w Pawle Brożku widziano obiecującego piłkarza, który zrobi karierę i zwojuje Europę. Ostatecznie niewiele z tego wyszło, a przez to, że Brożka nazywano „młodym talentem” mimo tego, że był już dorosłym mężczyzną, żarty o perspektywicznym zawodniku żyją do dnia dzisiejszego. Obecnie spotykam się z opiniami, że 24-letni Piotr Zieliński jest dobrze rokującym zawodnikiem, który może zostać wielkim piłkarzem. Należy zadać sobie pytanie, czy niedługo nie będziemy śmiać się z młodego i perspektywicznego Piotrka Zielińskiego?

Paweł Brożek był wielkim talentem polskiej piłki, człowiekiem, w którym widziano potencjał na świetnego napastnika. W młodym wieku zaczął pokazywać się w krakowskiej Wiśle, przez co kibice w Polsce z niecierpliwością wyczekiwali na transfer za granicę i eksplozję talentu piłkarza. Lata mijały, a urodzony w Kielcach snajper wciąż był nazywany młodym i obiecującym. Wszyscy wiemy jak potoczyła się kariera Pawła. Pojedyncze epizody w Turcji, Szkocji i Hiszpanii a potem powrót do ojczyzny i gra w Ekstraklasie.

Mniej więcej rok temu wśród internautów nastała moda na memy o młodym i perspektywicznym Pawle Brożku. Żartownisie prześcigali się w przeróżnych żartach dotyczących ówczesnego napastnika Wisły Kraków. Na przykład gdy Adam Nawałka powoływał piłkarzy do Reprezentacji Polski, mnóstwo osób pytało: „a gdzie nasz wielki talent Paweł Brożek?”, na co inni odpowiadali „dajcie mu czas, niech się chłopak ogrywa w U-21”. Z czasem ludziom znudził się ten temat, ale czasami można natrafić na komentarz nawiązujący do obiecującego napastnika.

Obecnie wielu z nas ma nadzieje związane z Piotrem Zielińskim. Piłkarz ten w młodym wieku trafił do Włoch, gdzie zachwycał swoim talentem. W wieku 22 lat grając w Empoli został wybrany do jedenastki sezonu Serie A, znajdując się wśród takich nazwisk jak Buffon, Bonucci, Dybala, Pogba czy Higuain. Zainteresowanie „Zielkiem” wzrosło, mówiło się o transferze do Liverpoolu lub Borussi Dortmund, ostatecznie trafił jednak do Napoli, w którym gra do dnia dzisiejszego. Eksperci i dziennikarze czekali na dalszy rozwój piłkarza, zarówno w piłce klubowej jak i reprezentacyjnej.

W minionym sezonie Zieliński 22-krotnie znalazł się w wyjściowym składzie drużyny z Neapolu, a 25 razy wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Strzelił siedem goli i zanotował trzy asysty. Zdarzało mu się zagrać kilka bardzo dobrych meczów, po których był chwalony w piłkarskiej społeczności. O ile można powiedzieć, że kariera klubowa wygląda nie najgorzej, o tyle w Reprezentacji Piotrowi idzie o wiele słabiej.

Euro 2016. Zieliński po znalezieniu się w jedenastce sezonu Serie A, jest typowany na podstawowego środkowego pomocnika Reprezentacji Polski. Selekcjoner obok Grzegorza Krychowiaka stawia jednak na Krzysztofa Mączyńskiego. Kibice są zszokowani brakiem Zielińskiego. Sam domagałem się wówczas obecności Piotrka w pierwszym składzie, do czasu meczu z Ukrainą. Wtedy bowiem Adam Nawałka wystawił 22-letniego pomocnika od pierwszej minuty. „Zielu” nie pokazał na boisku absolutnie nic, co zakończyło się zmianą w przerwie i oglądaniem dalszej części turnieju z ławki rezerwowych. Słaby występ mocno wpłynął na zawodnika, który doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że zawiódł.

Gdy dowiedziałem się, że schodzę w meczu z Ukrainą już po pierwszej połowie, to zostałem w szatni i trochę popłakałem

-powiedział Zieliński w wywiadzie udzielonym w listopadzie 2017 roku.

Piotr postanowił wziąć się do pracy, aby podobna sytuacja nie miała więcej miejsca. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Pomocnik Napoli zagrał w każdym meczu eliminacji do Mistrzostw Świata. Może w jego grze nie było wielkich fajerwerków, ale miewał przebłyski, pokazując kilka świetnych zagrań (jak chociażby asysta przy golu Piszczka w meczu z Czarnogórą), co dawało nadzieje na dobry występ na Mundialu. Apetyt zaostrzyły bramki zdobyte w sparingach przeciwko Korei Południowej i Chile.

Niestety na samym turnieju Zieliński wpasował się w żenujący poziom naszej reprezentacji. Nie dość, że nie zanotował żadnej asysty (nie mówiąc już o bramce), to po prostu nie pokazał nic ciekawego. Z tego turnieju o wiele bardziej zapamiętałem grę Rafała Kurzawy w meczu z Japonią. Pomocnik który poprzedni sezon spędził w Górniku Zabrze pokazał w jednym spotkaniu o wiele więcej ciekawych zagrań, niż Zieliński w trakcie całej fazy grupowej.

Po Euro 2016 starałem się usprawiedliwiać 22-letniego wówczas piłkarza. Twierdziłem, że ma jeszcze czas i wkrótce stanie się filarem naszej reprezentacji. Na Mundialu „Zielu” zawiódł po raz kolejny. Na następnym turnieju (jeśli się na niego dostaniemy) Piotrek będzie miał już 26 lat. Tyle ile miał Brożek, gdy pewien dziennikarz napisał o nim artykuł pod tytułem „Paweł Brożek: Młody i utalentowany”.

Oczywiście sytuacja Zielińskiego jest inna niż wieloletniego piłkarza Białej Gwiazdy. Piotr radzi sobie w topowym klubie w Serie A, podczas gdy „Brozio” w tym wieku tkwił w Polsce. Jednak niepokoi mnie to, że ciągle czekamy na jego dobrą grę w biało-czerwonych barwach. W nadchodzącym sezonie Zieliński będzie miał nowych trenerów – Carlo Ancelottiego i Jerzego Brzęczka. Być może któryś z nich wpłynie na rozwój kariery Piotra, przez co stanie się on czołowym pomocnikiem w Serie A i kluczowym zawodnikiem Reprezentacji Polski. Mam nadzieję, że tak się stanie i będziemy podziwiać popisy „Zielka” na wielkich turniejach. W przeciwnym razie stanie się on drugim Pawłem Brożkiem – zawodnikiem który będzie wiecznie młodym i perspektywicznym talentem.


Łukasz Wąchała

@luk_wac

Studiuję ekonomię. W wolnym czasie uwielbiam czytać książki (głównie fantasy) i oczywiście oglądać mecze. Jestem koneserem rodzimej Ekstraklasy. Z zagranicznych klubów kibicuję FC Barcelonie i Liverpoolowi.

Komentarze