Ekstraklasa

"Starzy wyjadacze" - zawodnicy z największym stażem w Ekstraklasie.

Mateusz Perzyński @perzot97

Fot: wp.pl, wp.pl

Tagi

Każdy z nas wie jak niezwykła jest nasza rodzima liga. W Ekstraklasie niedawno rozpoczął się kolejny sezon rozgrywkowy, a na boiskach kolejny raz pojawiło się wiele tych samych nazwisk, które mieliśmy okazję oglądać nie tylko w poprzedniej odsłonie rozgrywek w Polsce, ale także w innych sezonach. W związku z powrotem najlepszej ligi świata dzisiaj przyjrzymy się sylwetkom zawodników z największym stażem w Ekstraklasie.

Na pierwszy ogień rzucimy prawdziwego, ekstraklasowego wyjadacza, którego zna każdy szanujący się kibic polskiej ligi. Jest to Łukasz Trałka z ilością 345 (stan po 1 kolejce sezonu 2018/2019) rozegranych meczów. Obecny zawodnik Lecha Poznań, po zakończeniu kariery przez Arkadiusza Głowackiego, objął zaszczytne miano Polaka z największym stażem na naszych rodzimych boiskach. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce występował w pięciu klubach: Pogoń Szczecin (38), ŁKS Łódź (8), Lechia Gdańsk (16), Polonia Warszawa (92), Lech Poznań (191). Od piętnastu sezonów (z przerwą kiedy to Lechia Gdańsk spadła do 1 Ligi) biega on po boiskach Ekstraklasy. Od sezonu 12/13 reprezentuje barwy poznańskiego klubu i zdążył wyrobić sobie w Poznaniu dobrą pozycję i renomę. Znany jest ze swojej nieustępliwości i waleczności. Często właśnie walcząc do końca popełniał niezbyt ładne faule za co spadała na niego krytyka sportowej społeczności. Nie zmienia to faktu, że ten 34-letni defensywny pomocnik wciąż świadczy o sile środka pola w Poznaniu. Do niedawna był on również kapitanem Kolejorza. O tym, że Trałka jest wciąż ważną postacią w Lechu może poświadczyć jego gol w ostatnim meczu eliminacji do LE. W ciągu całej ekstraklasowej kariery zdążył strzelić 23 gole i zaliczyć 20 asyst.

Kolejnym ekstraklasowym wyjadaczem możemy śmiało nazwać defensywnego pomocnika Jagiellonii Białystok, który od 13 sezonów biega po boiskach naszej rodzimej ligi. Jest to nikt inny jak Rafał Grzyb, który w ciągu wspomnianej już kariery rozegrał 310 oficjalnych meczów w Ekstraklasie. Jest to równie imponujący wynik. Ten 35-latek występował w barwach Polonii Bytom (71) i Jagiellonii Białystok (238). Ekstraklasowy debiut zaliczył w sezonie 2007/2008, a od sezonu 2009/2010 dzielnie reprezentuje klub ze stolicy Podlasia. Powoli zawodnik ten prawdopodobnie będzie grać coraz mniej meczów ze względu na jego wiek. Mimo to wciąż jest wartościowym zawodnikiem, który z pewnością może dzielić się ważnym doświadczeniem z młodszymi kolegami. Popularny Grzybek w poprzednim sezonie zagrał tylko w 20 spotkaniach. W dotychczasowych rozgrywkach Ekstraklasy strzelił 9 goli i zaliczył 14 asyst. Kto wie, czy po tym sezonie nie zakończy kariery.

Po zawodniku Jagiellonii, kolejnym graczem z ogromną ilością występów w Ekstraklasie jest ważna postać linii obrony klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Piotr Celeban, środkowy obrońca i zarazem kapitan Śląska Wrocław, jest również kultową postacią naszej rodzimej ligi. Kibice Wojskowych mówią, że jest on najbardziej oddanym zawodnikiem w klubie. Co ciekawe, z obrońców ma on najwięcej strzelonych goli (5 jako zawodnik Pogoni, w Śląsku 27). Znany jest z tego, że często wychodzi do drugiej linii i mądrze przecina akcje przeciwników. Do legendy przeszły już chyba jego heroiczne wybicia piłek z linii bramkowej. Często ratował swój zespół przed utratą gola oraz strzelał w kluczowych momentach. W swojej karierze reprezentował na poziomie Ekstraklasy Pogoń Szczecin (33), Koronę Kielce (13) oraz z przerwami właśnie Śląsk Wrocław (262). W Ekstraklasie od trzynastu sezonów z małym epizodem w lidze rumuńskiej.

Po naszych rodakach zgrabnie przeskakujemy do obcokrajowców z największym stażem w Ekstraklasie. Część zagraniczną otwiera niekwestionowany wyjadacz i jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników Legii Warszawa, Miroslav Radović. Z przerwami reprezentował on barwy klubu ze stolicy w aż 269 spotkaniach. Każdy kibic naszej rodzimej ligi z pewnością zna jego "przekładankę", na którą do tej pory dają się nabierać obrońcy drużyn przeciwnych. Często to on decydował o tym, że Legia jakiś mecz wygrywała. Obecnie Radović jest kapitanem stołecznej drużyny. W ciągu swojej ekstraklasowej kariery strzelił 67 goli oraz asystował 57 razy.

Kolejnym obcokrajowcem w naszym zestawieniu jest Semir Stilić, obecny zawodnik Wisły Płock. Po pierwszej kolejce obecnego sezonu osiągnął on pułap 200 występów w naszej rodzimej lidze. Reprezentował barwy Lecha Poznań (106), Wisły Kraków (66) i obecnie Wisły Płock (28). Strzelił już 39 bramek oraz asystował 54 razy. Ten doświadczony zawodnik spędził w naszej lidze już dziewięć sezonów i wciąż może stanowić o sile środka pola drużyny z Płocka.

Dusan Kuciak jest kolejnym gościem tej listy. Były zawodnik Legii Warszawa (131) oraz obecny bramkarz Lechii Gdańsk (55) rozegrał już w naszej lidze 186 spotkań. Znany z dość ostrego temperamentu oraz reakcji na boiskowe wydarzenia. Ostatnio zasłynął teatralnym upadkiem po "ataku" Runje. W ciągu swojej ekstraklasowej przygody spędził w Polsce już osiem sezonów i zachował razem 77 czystych kont.

Kolejnym zawodnikiem jest Inaki Astiz, obrońca Legii Warszawa, której barwy reprezentował już 182 razy. Ten mający 34 lata gracz stołecznej drużyny z pewnością niedługo będzie kończyć karierę, ale póki co uzupełnia doświadczeniem trójkę obrońców w formacji Legii. Z przerwami gra w Ekstraklasie już dziewięć sezonów i zdołał 8 razy wpisać się na listę strzelców. Dodatkowo asystował kolegom 5 razy.

Prawdę mówiąc (a raczej pisząc) mógłbym wypisać i opisać jeszcze siedemnastu zawodników, którzy przekroczyli magiczną liczbę 100 występów w Ekstraklasie, co niejako czyni ich starymi wyjadaczami, ale byłoby to zbyt nużące zarówno dla was do czytania, jak i dla mnie do opracowywania. Uchylę się teraz od wywoływania kolejnych zawodników i pozostawię wam poniżej nazwiska zawodników i liczbę rozegranych przez nich meczy w naszej rodzimej lidze. Rozpoczął się kolejny sezon i być może niedługo pojawią się kolejni zawodnicy, których będziemy mogli nazwać właśnie "starymi wyjadaczami".

Kasper Hamalainen – 175 spotkań

Marian Kelemen – 174 spotkania

Flavio Paixao – 155 spotkań

Michal Papadopulos – 147 spotkań

Dorde Cotra – 141 spotkań

Lubomir Guldan – 134 spotkania

Jasmin Burić – 130 spotkań

Gerard Badia – 128 spotkań

Taras Romanczuk – 127 spotkań

Michal Pesković – 127 spotkań

Róbert Pich – 122 spotkania

Konstantin Vassiljev – 115 spotkań

Darko Jevtić - 111 spotkań

Ricardo Nunes – 109 spotkań

Matus Putnocky – 108 spotkań

Miroslav Covilo – 103 spotkania

Pavel Steinbors – 100 spotkań


Mateusz Perzyński

@perzot97

Komentarze