Reprezentacje

Brak klasycznego napastnika gigantycznym problemem Niemców

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: gacetadeportes.com, gacetadeportes.com

Tagi

Niemcy MŚ 2018 Werner Gomez Loew

Klęska reprezentacji Niemiec na mundialu w Rosji była szokiem nie tylko dla Niemców, ale i dla piłkarskiego świata. No bo jak Mistrzowie Świata mający ekipę zdolną powtórzyć wyczyn sprzed czterech lat odpadają w fazie grupowej, zajmując ostatnie miejsce. Fantastyczni zawodnicy, fantastyczny trener, a tu klops. Problemem Die Manschaft jest przede wszystkim brak klasycznego środkowego napastnika.

Na turniej do Rosji Joachim Loew zabrał dwóch środkowych napastników, Timo Wernera i Mario Gomeza, pomijając chociażby Sandro Wagnera, czy Larsa Stindla, nie mówiąc o największym nieobecnym wśród Niemców na tym mundialu, Leroyou Sane. Ale zarówno skrzydłowy Manchesteru City jak i napastnik Borussii Moenchengladbach nie są klasycznymi snajperami. Jogi Loew wyszedł z założenia, że dwóch klasycznych snajperów wystarczy w Rosji. W końcu od lat zabierał dwie dziewiątki i zdawało to egzamin. W odwodzie miał Thomasa Muellera, też mogącego grać na szpicy. W meczu otwarcia z Meksykiem Loew wystawił na szpicy Wernera jako jedynego napastnika. Za nim byli Ozil, Draxler i Mueller. W drugiej połowie selekcjoner naszych zachodnich sąsiadów wpuścił Mario Gomeza, ale ten nie uratował wyniku z Meksykiem. Drugi mecz ze Szwecją. Znowu na szpicy Werner. Niemcy do przerwy przegrywają. Loew wprowadza Gomeza. Ten po dwóch minutach notuje asystę. Mistrzowie Świata wygrywają po golu Toniego Kroosa w ostatniej sekundzie spotkania. Spotkanie o wszystko z Koreą Południową. Loew znów stawia na Wernera, którego umieszcza na szpicy, ale Niemcom nie idzie. Do przerwy 0-0 i awans do fazy pucharowej oddala się z każdą minutą. Dokonuje ofensywnych zmian. Po raz kolejny wprowadza Gomeza, zdejmuje również Muellera i Hectora, a wpuszcza Goretzkę i Brandta. Die Manschaft atakują, lecz Hyeon-uh Jo jest jak kot. W doliczonym czasie gry Koreańczycy pogrążają faworytów Young-gwon Kim i Heung-min Son strzelają gole. Niemcy jadą do domu. Przegrani, z pytaniami dlaczego tak musiało być. 

Po paśmie sukcesów w latach 2006-2017, Jogi Loew musi sobie postawić pytanie, co poszło nie tak. Przede wszystkim musi znaleźć nowego środkowego napastnika. O ile Ozil, Mueller, Draxler, Goretzka i inni ofensywni gracze będą grali w kadrze, o tyle na szpicy brakuje dobrego zmiennika dla Timo Wernera. Warto dodać, że snajper RB Lipsk może grać również na skrzydle. Jako lewoskrzydłowy, ale i prawoskrzydłowy, a także na pozycji napastnika występował w Vfb Stuttgart. W barwach zespołu ze Szwabii w 103 meczach strzelił raptem 14 goli. O wiele lepiej wiedzie mu się w RB Lipsk, a przede wszystkim w kadrze. W klubie z Saksonii w ciągu dwóch lat uzbierał 34 gole w Bundeslidze. Co ważne trafia także w kadrze. Do tej pory w siedemnastu meczach ośmiokrotnie pokonywał golkiperów drużyny przeciwników. Zawiódł jednak na mundialu, gdzie ta sztuka nie udała mu się ani razu, pomimo iż Loew trzymał go na boisku od pierwszej do ostatniej minuty, z wyjątkiem meczu z Meksykiem, gdzie wskutek kontuzji opuścił murawę w 86 minucie. Jako zmiennika miał 33-letniego Mario Gomeza, dla którego był to drugi mundial. Bez gola. W RPA był zmiennikiem, w Rosji również. Ani razu nie wyszedł w podstawowym składzie, ale nie usprawiedliwia go to od strzelania. Jedna asysta to za mało jak na Gomeza i całą reprezentację Niemiec.

Napastnik Vfb Stuttgart zapewne zakończy reprezentacyjną karierę. Loew będzie miał problem, bo na tą chwilę nie ma w kadrze środkowych napastników. Oprócz Wernera do kadry mogą wrócić Nils Petersen i Sandro Wagner. Po dwóch latach przerwy mógłby wrócić Kevin Volland, który w zeszłym sezonie strzelił 14 goli dla Bayeru Leverkusen. Warto byłoby dać również szansę Serge'owi Gnabremu i Daviemu Selke, bo po odejściu Miro Klosego, Lukasa Podolskiego i w najbliższym czasie Mario Gomeza, Niemcom brakuje klasowego środkowego napastnika. Werner jako jedyna niemiecka szpica niewiele zdziała. Potrzeba jeszcze dwóch albo trzech klasycznych, środkowych napastników. A na tej pozycji bieda daje się Niemcom we znaki. Odczuli to na mundialu, odczują to teraz.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze